Andrzej Lichodziejewski jest zatrudniony w szpitalu na stanowisku informatyka. W styczniu 2008 r., powołując się na porozumienie zawarte przez związki zawodowe z pracodawcą, zwrócił się do dyrektora szpitala o podwyżkę. Wskazywał, że było ono zawarte w lipcu 2006 r. i miało dotyczyć osób, które zadeklarują odejście z pracy na dwa lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Pracownik złożył do pracodawcy deklarację odejścia, a wtedy, zgodnie z porozumieniem, miał otrzymać wyższą pensję. W szpitalu obowiązywał układ zbiorowy i regulamin pracy, a porozumienie było zawarte w formie ustnej. Z takiego porozumienia korzystały wcześniej inne osoby.

Dyrektor nie przyznał mu podwyżki. Wskazał, że nic nie wie o porozumieniu. Na tę decyzję pracownik poskarżył się do sądu I instancji, żądając ponad 9 tys. zł wyrównania zaniżonego wynagrodzenia za okres luty 2008 r.–marzec 2009 r. Odwołanie uzasadniał tym, że inni pracownicy już korzystali z tego porozumienia.

Były dyrektor szpitala wskazał, że tylko w uzgadnianych zmianach w układzie zbiorowym padła propozycja, aby zapisać w nim zasadę, na którą powoływał się pracownik. Podkreślił, że ostatecznie nie zgodził się na taki zapis. Mimo tego dyrektor podwyższył pensje pięciu osobom, ale traktował to jako sprawę indywidualnych decyzji, a nie ustne porozumienie dotyczące wszystkich pracowników. Sąd I instancji uznał, że partnerzy społeczni nie zawarli porozumienia zbiorowego. Od tego wyroku pracownik odwołał się do sądu II instancji, który też nie podzielił jego argumentacji i oddalił apelację.

Ostatecznie o sprawie ma rozstrzygnąć Sąd Najwyższy – to tam w ubiegłym tygodniu została wniesiona skarga.

– Jeśli pracownicy przed pójściem na emeryturę składali wnioski o wyższe pensje w zamian za odejście z pracy, to musieli wiedzieć o takim porozumieniu – mówi DGP Andrzej Lichodziejewski.

Dodaje, że umowa ustna jest tak samo ważna jak każda inna, pod warunkiem że można dowieść jej istnienia. Potwierdza to Dawid Zdebiak, radca prawny z Kancelarii Gujski Zdebiak. Jego zdaniem, jeśli pracodawca w rozmowie z pracownikiem zawiera określone porozumienie dotyczące np. zatrudnienia, to pracownik powinien się domagać uwzględnienia tego w umowie o pracę lub przynajmniej potwierdzenia w e-mailu.

Dawid Zdebiak wskazuje jednak, że porozumienia zakładowe dotyczące wyższych pensji powinny być zawierane w przepisach wewnątrzfirmowych, np. regulaminie wynagradzania lub układzie zbiorowym. Podkreśla, że dzięki temu pracownikowi łatwiej jest później domagać się swoich praw.