Pracodawca będzie mógł zatrudniać pracowników tymczasowych, nawet jeżeli w ciągu ostatnich sześciu miesięcy przeprowadził w swojej firmie zwolnienia grupowe - to jedna ze zmian zawartych w nowelizacji ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, która wchodzi w życie w niedzielę.
Publikacja: 23 stycznia 2010, 14:31 Aktualizacja: 23 stycznia 2010, 17:51
Dotychczas pracodawca, który zwalniał ludzi grupowo, a chciałby zatrudnić nowych pracowników za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej, musiał czekać co najmniej sześć miesięcy. Nie miało przy tym znaczenia, czy zwolnienia grupowe odbywały się w tym samym oddziale, w którym mają być zatrudniani nowi pracownicy, czy dotyczyły tych samych stanowisk.
Nowelizacja znosi ograniczenie okresu zatrudnienia pracownika tymczasowego, który dotychczas wynosił maksymalnie 12 miesięcy w okresie 36 miesięcy. Teraz okres ten wydłużono do 18 miesięcy.
Zlikwidowany został też obowiązek wystawiania przez agencję pracy tymczasowej świadectw pracy pracownikom tymczasowym zawsze, gdy dobiegnie końca ich zatrudnienie w danej firmie. W myśl przepisów obowiązujących od 24 stycznia, agencje będą mogły wystawiać takie świadectwa zbiorczo - po 12 miesiącach. Jeżeli jednak pracownik tymczasowy tego zażąda, świadectwa będą mogły być wystawiane częściej. Takie rozwiązanie zmniejszy ilość dokumentów, które muszą gromadzić pracownicy, a pracodawcom odejmuje obowiązków biurokratycznych.
Pracownik tymczasowy to osoba zatrudniona przez agencję pracy tymczasowej i skierowana przez nią do wykonywania pracy we wskazanym zakładzie. Osoba taka wykonuje swoje obowiązki na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy. Zwykle jest to zatrudnienie o charakterze sezonowym, okresowym, doraźnym, za pracownika czasowo nieobecnego.
1: W11 z IP: 217.76.112.* (2010-01-23 15:41)
Wynajmę niewolnika…
Jak wynika z opublikowanego w połowie 2008 r. raportu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w 2007 r. prawie 490 tysięcy Polaków uzyskało pracę dzięki agencjom pracy tymczasowej. Inne dane, Krajowego Rejestru Zatrudnienia, wskazywały, że w I kwartale ubiegłego roku takich agencji było u nas aż 1 856, a tendencja była zwyżkowa. Trudno się dziwić. Pracodawcy woleli wypożyczyć sobie pracownika w taki sposób, w jaki wypożycza się płytę DVD z filmem z wypożyczalni. Umowa była podpisywana nie z pracownikiem, a z agencją. Dotąd firma, chcąc przyjąć 100 nowych osób, musiała podpisać z nimi 100 osobnych umów o zatrudnienie, natomiast na wynajęcie 100 osób z agencji pracy tymczasowej liczba egzemplarzy takiej umowy wynosiła 1. Co dalej, to nie dana firma zazwyczaj płaciła wynajętym pracownikom, a ich agencja, która za fatygę zgarniała z tego tytułu niemałe pieniądze. Pracodawca, korzystający z usług agencji, redukuje koszty związane z obsługą administracyjną i kadrową pracowników oraz utrzymaniem działu kadr i płac w ramach własnej firmy. Klient agencji nie musi prowadzić dokumentacji akt osobowych, dokumentacji dla ZUS oraz Urzędów Skarbowych, nie musi też wystawiać świadectw pracy oraz rozliczać wynagrodzeń. Gdy polscy przedsiębiorcy posmakowali „dobra” płynącego z wynajęcia sobie pracownika, a właściwie ujmując rzecz po imieniu – niewolnika, szybko zaczął im przeszkadzać ustawowy 12-miesięczny limit trwania wynajmu. Przygotowany przez resort pracy, kierowany przez minister Jolantę Fedak z PSL, projekt nowelizacji Ustawy o pracy tymczasowej wydłuża ten okres do 18 miesięcy. Niemal natychmiast propozycję tę poparła Konfederacja Pracodawców Polskich. KPP poinformowała, iż życzy sobie nawet, by okres przygarnięcia niewolnika mógł wynosić do 24 miesięcy, czyli być podwojony!
Bieda idzie
Z analiz ekonomistów wynika, że wzrost PKB w 2009 roku wyniesie ok. 2,1 procent, wobec zaplanowanych 4,2 proc. Wzrośnie za to bezrobocie. Szacuje się, że sięgnie 13 procent, a więc znów będzie to wynik dwucyfrowy. Sektory i branże, których kryzys bezpośrednio nie dotyka, każą zatrudnionym w nich pracownikom zapomnieć o podwyżkach płac. Przedsiębiorcy będą oglądać każdą złotówkę przed jej wydaniem – oczywiście, jeśli miałaby być przeznaczona na cel związany z pracownikiem. Między bajki można włożyć to, że firmy będą oszczędzać na apanażach swoich menedżerów. Oszczędności mają dotknąć jedynie tzw. kosztów pracy. Jak wynika z danych GUS za III kwartał, w Polsce pracuje rekordowe 15,99 mln osób! Jednak są małe szanse, by liczba ta przekroczyła 16 mln. Bardziej prawdopodobne są – nawet milionowe – spadki liczby zatrudnionych. W październiku najwięcej zwolnień zapowiedziano na Mazowszu i Śląsku. Górny Śląsk przoduje w ilości zwolnień grupowych. Województwa śląskie i mazowieckie nie mają jednak wysokiego poziomu bezrobocia (ok. 6–7 proc.), więc sytuacja na tamtejszych rynkach pracy nie jest najgorsza. Na Śląsku od początku tego roku 64 firmy zgłosiły łącznie zamiar zwolnienia 4 880 osób. Dominują wśród nich firmy prywatne. W o wiele gorszej sytuacji jest warmińsko-mazurskie, gdzie bezrobocie dochodzi do 15 procent. Tam produkcję zawiesił największy pracodawca w regionie – producent opon samochodowych Michelin z Olsztyna. Do redukcji zatrudnienia szykuje się także pięć zakładów meblarskich z Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Dane za listopad poznamy, gdy Wojewódzkie Urzędy Pracy podsumują statystyki przesłane z urzędów powiatowych. P alcem po mapie kryzysu
Zdaniem analityków do największych zwolnień dojdzie właśnie w bieżącym roku. Najbardziej kryzys finansowy odczują firmy, które nastawione są na eksport, oprócz branży samochodowej także metalurgiczna, producenci mebli, a nawet firmy spożywcze. Zwalniać pracowników będzie też branża budowlana. – Liczba osób zatrudnianych przez agencje na rzecz firm motoryzacyjnych mogła spaść nawet o kilkadziesiąt procent. Dostawcą, który ograniczył liczbę pracowników tymczasowych jest m.in. TRW Polska w Częstochowie. Z 1,3–1,4 tys. osób spadła ona do 500–600 osób – mówi na łamach Pulsu Biznesu Rafał Orłowski, analityk rynku motoryzacyjnego. – Zawiesiliśmy do odwołania zatrudnienie tymczasowe w zakładach. Dodatkową elastyczność w planowaniu produkcji zapewniają nam wykorzystanie przez pracowników urlopów wypoczynkowych oraz organizacja zaległych szkoleń dla załogi – mówi też w PB Agnieszka Przymusińska, rzeczniczka Delphi w Polsce. Opel w Gliwicach pracowników firm zewnętrznych zastąpił macierzystymi pracownikami, unikając zwolnienia 700 osób ze swojej załogi. Podobnie zrobił Volkswagen Poznań pozbywając się pracowników tymczasowych. Wrocławska fabryka WABCO Polska, która zatrudnia ponad 1 900 pracowników, zwolni 290 osób. Redukcja zatrudnienia odbędzie się poprzez: rezygnację z zatrudniania pracowników agencji pracy tymczasowej, wygaśnięcie umów na czas określony i zamrożenie rekrutacji z zewnątrz na wakujące stanowiska. Podobnie dzieje się nie tylko w Polsce. Czeska Skoda też zrezygnowała z ok.1 500 pracowników tymczasowych. Zwolnienia objęły głównie Polaków. Węgierska jednostka niemieckiego producenta pojazdów klasy premium Audi Hungarian nie przedłużyła umów z 20 procentami swoich pracowników tymczasowych.
– Na początku II kwartału, gdy rynek europejski nasyci się egzemplarzami z 2009 r., nasza produkcja może zmniejszyć się nawet o połowę – ostrzega w Dzienniku Janusz Woźniak, wiceprezes FSO Żerań. Jeżeli tak się stanie, pracę straci 600 pracowników tymczasowych i tyle samo zatrudnionych na stałe. Gdyby sytuacja się nie poprawiła, w drugiej połowie roku firmę czekają kolejne cięcia.
Powyższe informacje to tylko czubek góry lodowej. By się o tym przekonać, wystarczy w wyszukiwarce internetowej wpisać: „zwolnienia pracowników tymczasowych”. Wyskoczy mnóstwo informacji.
Połamać bat!
Pracodawcy wzięli się na sposób i wszystkie działania wymierzone w pracowników tłumaczą kryzysem. W ten sposób legitymizują wszystko. Jednak pracownicy nie mogą im w to ślepo wierzyć.
Będą zwolnienia grupowe i oszczędzanie na wszystkim – od komputerów po spinacze, a bezrobotnym nie będzie łatwo znaleźć nową pracę – straszy Gazeta Wyborcza. Takie sianie paniki z pewnością sprzyja tłumaczeniom o konieczności zaciskania pasa, co prowadzi do pogorszenia warunków pracy i płacy. To odbije się znów przede wszystkim na pracownikach tymczasowych, którym agencje cięły będą stawki i wydłużały godziny pracy, by stali się oni jeszcze bardziej atrakcyjni na kryzysowym rynku pracy.
Pracowników agencyjnych nie chroni Kodeks pracy, ani związki zawodowe. Zatrudniani są w prawie zawsze na umowy cywilnoprawne. Nie mają prawa do socjalu. W momencie, gdy wyrzucają ich za swe bramy wielkie ponadnarodowe korporacje, nie mają żadnych odpraw i odszkodowań, a i z zasiłkiem dla bezrobotnych będzie problem.
2: K-23 z IP: 217.76.112.* (2010-01-23 15:52)
PRACOWNIK TYMCZASOWY TO NIEWOLNIK!
AGENCJE PRACY TYMCZASOWEJ TO FIRMY HANDLUJĄCE NIEWOLNIKAMI !
3: wiktor z IP: 89.79.6.* (2010-01-23 16:50)
chcieliście glupki PO, to macie PO!!!
4: wiktor z IP: 89.79.6.* (2010-01-23 17:38)
Zapamietaj glupi polski ludku, kto zrobił z ciebie niewolnika...to lodziarze z PO
5: wiktor z IP: 89.79.6.* (2010-01-23 17:43)
każda miernota która głosowała na PO powinna odczuc na włąsnej skórze efekty tych zmian prawa.. tego wam życze z całego serca
6: Jednak nie wiele osób o tym pamięta........ z IP: 84.234.1.* (2010-01-23 22:57)
Do pracowników firm zewnętrznych --a może Wy się mylicie myśląc się ,że jesteś pracownikiem/ami firmy obcej ,może Ty jesteś pracownikiem np.kopalni? -tylko o tym nie wiesz? -zdziwiony- wystąp do Sądu Pracy o ustalenie właściwego pracodawcy? może zostałeś ofiarą zmowy KOLESIÓW na stanowiskach w celu wyprowadzenia pieniędzy z macierzystej firmy Twoim kosztem oraz nie dania Ci tego co jest zapisane w ZUZPie zakładu wiodącego?. Może powinieneś skarżyć właściwego i prawdziwego pracodawcę do trzech lat wstecz o wyrównanie kwot wynikłych z różnicy w tym co zarobiłeś a co powinieneś zarobić gdyby sąd uznał ,iż jesteś pracownikiem nie oszukańczego podmiotu żerującego na innych lecz tak naprawdę firmy która na taki układ się godziła a więc najmującej. Zwróć się do adwokata a tym czasem odsyłam do Gazety Prawnej (szukaj w googlach ) Praca zewnętrzna jest alternatywą tymczasowej - rozmowa z adwokatem Bartłomiejem Raczkowskim ze słowami „Jeżeli jej parametry nie mieszczą się w ustawie o zatrudnieniu pracowników tymczasowych , można stosować zatrudnienie zewnętrzne ze świadomością ,że jest to konstrukcja dyskusyjna”. - i innymi. -pamiętaj postępowanie w Sadzie pracy o ustalenie prawdziwego pracodawcy jest bezpłatne.
7: xatroskany z IP: 87.205.78.* (2010-01-24 15:44)
DLACZEGO RZĄD tworzy prawo korzystne TYLKO DLA PRZEDSIĘBIORCÓW
i wprowadza w POLSCE DRAPIEŻNY RODZAJ KAPITALIZMU w stylu USA
z tą różnicą że tam nawet pracując dorywczo zarabia się dobre pieniądze,
które wystarczą na życie.
W Polsce najniższa płaca to niedostatek dla rodziny tak żyje 30% Polaków
a w nędzy 15% według badań międzynarodowych.
Praca i płaca dorywcza przez lata za grosze to prosta droga do protestów lub
kolejnej REWOLUCJI biednego polskiego Narodu.
Rządzący powinni o tym pamiętać historia lubi się powtarzać.
POLAK głodny to POLAK zły.
Rewolucja SOLIDARNOŚCI też została spowodowana głodem ,
zryw ludzi protestujących powszechnie przeciwko podwyżce cen żywności,
do których potem inni dopisali solidarnościowe hasła.
DLACZEGO RZĄD nie wprowadza KAPITALIZMU NA WZÓR JAPONII kapitalizmu z ludzką twarzą.
Tam pracownicy przez pokolenia są wręcz zrośnięci z firmą.
Gdy dobrze się dzieje firma kwitnie pracownicy zarabiają bardzo dobrze,
gdy jest biednie firma ma kłopoty pracują tak samo zarabiają mało tak długo,
aż się polepszy firmie wyjdzie z zapaści i znowu bardzo dobrze płaci pracownikom.
Nikt nikogo nie zwalnia,nikt nie zostaje bez środków do życia.
Jest biednie - to wszystkim jest bogato - to też wszystkim.
Tam firma to MATKA i tak ją traktują,uczciwość i sprawiedliwość i przywiązanie po obu stronach.
NASZ KAPITALIZM to DRAPIEŻNY ODŁAM OPISANY w LITERATURZE
-CZARNY NACECHOWANY NIESPRAWIEDLIWOŚCIĄ.
DLACZEGO IDZIEMY TĄ DROGĄ.
CZAS SIĘ OPAMIĘTAĆ.
8: abc z IP: 84.10.49.* (2010-01-24 19:00)
Do 7 -
To co wprowadził PO nazywa się liberalizm monetarny. Nie liczy się człowiek tylko pieniądz! Najgorsze jest to, że SLD zaciera na tyłach ręce licząc, że w tym całym nieszczęściu dla Polaków coś ugra dla siebie. Nie zapominajcie jednak, że to właśnie komuchy przy pomocy Hausnera rozpoczęli Polakom przykręcać śrubę, zwłaszcza w części dot. emerytur.
Myślę, że najbardziej sprawiedliwy jest niestety czy Wam się to podoba czy nie, Pan Prezydent Lech Kaczyński i na Niego mam zamiar głosować.
PO i SLD będą robić wszystko żyby Go skompromitować. Myślę jednak, że jest to uczciwy człowiek i patriota.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.