Udziałowiec, inwestor lub przyszły właściciel firmy będzie odpowiadał przed sądem pracy za nieprzestrzeganie porozumień zawartych ze związkami zawodowymi.
Publikacja: 19 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 19 stycznia 2010, 18:20
Zwraca też uwagę, że rząd nie rozstrzyga, co należy rozumieć przez pojęcie podmiotu niebędącego pracodawcą.
Dotychczasowy brak gwarancji sprawiał, że w firmach, gdzie zawierane były porozumienia z przyszłym pracodawcą, nie były one przestrzegane. Nie wiązało się to dla firmy z żadnymi konsekwencjami. Sprawy dotyczące tych roszczeń często trafiały do sądów cywilnych, a to przedłużało postępowanie. Było też płatne.
– Wprowadzenie tego przepisu będzie stwarzało wiele wątpliwości, bo trudno będzie występować przed sądem pracy z roszczeniem przeciwko osobie lub podmiotowi, który nie jest pracodawcą lub przestał być już inwestorem – ocenia Małgorzata Gersdorf, sędzia Sądu Najwyższego.
Jej zdaniem sądy pracy powinny orzekać wyłącznie w sprawach dotyczących pracowników i pracodawców.
Za dotychczasowymi rozwiązaniami opowiada się Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich. Według niego związki zawierają umowę cywilnoprawną z inwestorem, a jeśli jej nie przestrzega, to pracownik może wystąpić z roszczeniem przed sądami cywilnymi.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.