Od września szkoły mogą zamiast papierowego dziennika prowadzić elektroniczny. Dyrektorzy podkreślają, że ma on same zalety. Sebastian Więckowski, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych w Kwidzynie, zauważa, że dzięki jego wprowadzeniu uczniowie opuszczają mniej lekcji i mają mniej godzin nieusprawiedliwionych. Każdy rodzic otrzymuje osobisty login i kod, który umożliwia zarejestrowanie się na koncie dziecka i bieżące monitorowanie frekwencji i postępu w nauce.

Grażyna Piłat, wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Żurominie, podkreśla, że system elektroniczny ułatwia pracę nauczycielom i dyrektorom. Wylicza średnią ocen uczniów i całych klas, tworzy zbiorcze raporty. Nauczyciele nie muszą już przygotowywać na wywiadówkę kartek z ocenami, bo drukują je z e-dziennika. Z kolei dyrektorzy mogą sprawdzać, czy nauczyciele na bieżąco oceniają uczniów, wpisują tematy lekcji itp.

Oponenci wprowadzania nowinek informatycznych do szkół twierdzili, że skoro rodzice będą mogli wszystko sprawdzić wirtualnie, to nie będą utrzymywali kontaktu ze szkołą. Z ankiety przeprowadzonej wśród 1056 rodziców przez firmę Librus wynika jednak, że 46 proc. z nich ma lepszy kontakt ze szkołą. E-dziennik bowiem daje też możliwość e-mailowania z nauczycielami czy czytania szkolnych ogłoszeń. Nie wiadomo jednak, ile szkół ma już e-dzienniki. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie prowadzi takiej statystyki. Z danych firm sprzedających oprogramowanie wynika, że w sieci są oceny uczniów chodzących do około 2 tys. z prawie 30 tys. placówek. Większość poza e-dziennikiem prowadzi dziennik papierowy.

– Planujemy zrezygnować z wersji papierowej, ale wcześniej musimy mieć komputer i internet w każdej klasie, a na to potrzeba pieniędzy – wyjaśnia Sebastian Więckowski.