Więcej firm skorzysta z dopłat do pensji lub dofinansowania szkoleń pracowników. Zmienią się zasady zatrudniania pracowników na podstawie umów na czas określony. Firmy, które chcą skorzystać z subsydiów, nie będą musiały spełnić biurokratycznych obowiązków.
Publikacja: 18 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 18 stycznia 2010, 08:46
Partnerzy społeczni nie są jednak zgodni we wszystkich postulatach. Pracodawcy zgłosili np. propozycję, aby firma mogła obejmować pracowników przestojem w produkcji bez uzyskania ich zgody, o ile w tej sprawie pracodawca porozumie się z przedstawicielami pracowników.
Zaproponowali też skrócenie okresu, w którym pracodawca nie może zwolnić pracownika z przyczyn go niedotyczących, jeśli otrzymywał dopłaty do pensji z FGŚP. Pracownik miałby być chroniony tylko przez okres, w którym pobierał dopłaty. Obecnie przysługuje mu lepsza ochrona także przez sześć miesięcy od pobrania ostatniej dopłaty.
Z kolei związki domagają się np. podwyższenia minimalnej wysokości pensji, jaką musi otrzymywać pracownik, który zgodzi się na obniżenie wymiaru czasu pracy i otrzymuje z tego tytułu subsydia płacowe. Obecnie łącznie z dopłatami musi on otrzymać co najmniej 1317 zł, tj. płacę minimalną.
Partnerzy społeczni domagają się też realizacji innych obiecanych zmian. Chodzi m.in. o uchylenie ustawy kominowej, która zdaniem pracodawców jest barierą rozwoju dla firm. Związkowcy dodają do tej listy też inne obietnice rządu.
– Do końca roku rząd miał określić okres, w którym płaca minimalna osiągnie połowę przeciętnego wynagrodzenia – mówi Wiesław Siewierski, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Realista z IP: 213.25.114.* (2010-01-18 08:43)
Za kilka lat kryzys minie, a oni dalej będą dywagować i ustalać co i jak zmienić.
2: anna z IP: 83.6.247.* (2010-01-18 09:45)
Ustawa antykryzysowa, to wyjątkowo POpaprana ustawa. Oni nic nie umieją porządnie sprecyzować, aby nie budziło wątpliwości.
Nic dziwnego jak ma się głowę zajętą własną lodziarnią ...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.