"Podkarpacie to nie dziura zabita dechami, po której biegają niedźwiedzie, a życie naszych mieszkańców nie jest mniej warte niż życie warszawiaków" - mówi dyrektor jednego z podkarpackich szpitali. Jego opinię podziela 34 innych dyrektorów, którzy zawarli sojusz przeciw NFZ-owi.
Dyrektorzy nie podpisali kontraktów na 2010 rok i zapowiedzieli, że nie zrobią tego póki Narodowy Fundusz Zdrowia nie przestanie ich dyskryminować finansowo.
W tym roku podkarpacki NFZ dysponuje kwotą 2,6 miliarda. W przeliczeniu na jednego mieszkańca to około 1200 złotych na rok - o 400 złotych mniej niż w województwie mazowieckim i o 200 złotych mniej niż średnia krajowa.
"Nie każdy musi nosić ubrania od Armaniego. Ale gdy pacjent wymaga operacji wyrostka, to skalpel, lekarstwa i nici są potrzebne niezależnie od tego, czy region jest bogaty czy nie" - mówi Janina Dańczak-Balicka, wicedyrektor szpitala w Jarosławiu.
Dyrektorzy podkarpackich szpitali po raz pierwszy odmówili podpisania zaniżonych ich zdaniem kontraktów. Ale NFZ nie ma dla nich dobrych wiadomości. "W budżecie nie mamy żadnych rezerw, by spełnić postulaty protestujących" - mówi Marek Jakubowicz, rzecznik podkarpackiego NFZ.
Czytaj więcej: Dziennik.pl
Iwona Dudzik
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
21: hary z IP: 87.101.32.* (2010-01-16 00:39)
szkoda że nie wymyślą jeszcze ile Kowalski może wyrwać zębów w ciągu roku papanojaaa
22: Badania pokazują, z IP: 87.206.167.* (2010-01-17 14:21)
że w niektórych regionach kraju jest za dużo szpitali - niech się buntują i niech ich zlikwidują.
Miałem okazję leczyć dziecko w klinice prywatnej /w ramach NFZ-u/ - JESTEM ZACHWYCONY.
Zapłaciłem 160zł za wizytę, /leczenie trwało 8 dni + comiesięczne kontrole przez rok/;
- fachowość;
- troska o pacjęta i to, że uratowali dziecku życie. Państwowa służba zdrowia przez pół roku leczyła dziecko na co innego - aż DOPROWADZILI do SEPSY i na krawędż życia, zbyt wiele szpitali zamiast lekarzy zatrudnia B A R A N Ó W.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.