Sejm uchwalił ustawę o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, która powołuje na nowo do życia Fundusz Alimentacyjny.

- To wielki sukces, że ustawa została uchwalona - nie kryła radości Renata Iwaniec, szefowa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy o Funduszu Alimentacyjnym.

Renata Iwaniec ma nadzieję, że dzięki ustawie zwiększy się ściągalność alimentów. Jest to bowiem warunek przyznania świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Będą miały do niego prawo rodziny o dochodzie nie wyższym niż 725 zł na osobę w rodzinie. Niektórzy posłowie uważają, że kryterium to jest za wysokie.

- Zbyt duże dysproporcje w dochodzie uprawniającym do wsparcia mogą spowodować tworzenie przywilejów i dyskryminację dzieci z rodzin niepełnych albo o niskich dochodach - argumentował poseł Sławomir Piechota.

Wskazywał, że prawo do pomocy w ramach świadczeń rodzinnych mają rodziny o dochodzie nie wyższym niż 504 zł na osobę (lub 583 zł, gdy jest w niej dziecko niepełnosprawne). Tymczasem wystarczy niepłacenie alimentów, by rodziny o dochodzie na osobę wyższym aż o ponad 200 zł otrzymywały świadczenia z FA.

W ustawie znalazły się kontrowersyjne przepisy zaostrzające egzekucję alimentów i przyznające szersze uprawnienia egzekucyjne komornikom. Prowadząc egzekucję, będą mogli zajmować również ruchomości będące własnością osoby zamieszkałej z dłużnikiem alimentacyjnym, chyba że przedstawi ona imienny rachunek ich zakupu. W nowej ustawie znajdują się również przepisy dotyczące aktywizacji zawodowej dłużnika alimentacyjnego, skierowania go do robót publicznych oraz zatrzymania prawa jazdy.

AGNIESZKA ROSA

agnieszka.rosa@infor.pl