Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o systemie światy, która umożliwi samorządom tworzenie tzw. publicznych form edukacji przedszkolnej. Placówki te mają się różnić od zwykłych przedszkoli, m.in. tym, że mogą być tworzone nawet w małych miejscowościach, w których nie ma wystarczającej liczby dzieci do organizacji zwykłego przedszkola. Posłowie przyjęli też poprawkę Senatu, zgodnie z którą wymiaru czasu zajęć w takich placówkach nie określi znowelizowana ustawa, lecz minister edukacji narodowej w odrębnym rozporządzeniu.

Zdaniem Krystyny Szumilas, przewodniczącej sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Rodziny, liczba godzin zajęć w alternatywnych przedszkolach powinna być dostosowana do potrzeb każdej placówki. Nie można też zmieniać ich wymiaru zbyt często.

- A przepisy wykonawcze zmienia się łatwo. Dlatego takie kwestie powinny być ustalane w ustawie - podkreśla Krystyna Szumilas.

Zgodnie z nowelizacją, minister edukacji określi też rodzaje publicznych form edukacji przedszkolnej i warunki tworzenia, m.in. liczebność grup oraz wymagania kwalifikacyjne dla nauczycieli. W Polsce funkcjonuje już 756 alternatywnych ośrodków przedszkolnych, do których chodzi ponad 8,5 tys. dzieci w wieku od trzech do pięciu lat. Placówki te powstały w ramach programu pilotażowego Alternatywne Formy Edukacji Przedszkolnej finansowanego z EFS. Dzięki tym pieniądzom, w ciągu najbliższych sześciu lat w Polsce może powstać ponad 5 tys. przedszkoli dla 195 tys. dzieci.

Posłowie przyjęli także poprawkę Senatu, zgodnie z którą przy ustalaniu wysokości opłat za korzystanie z posiłków w stołówkach szkół niepublicznych nie będą stosowane przepisy dotyczące szkół państwowych. Zdaniem parlamentarzystów prawo nie powinno bowiem określać takich kwot, podobnie jak nie ustala odgórnie wysokości czesnego.

ŁUKASZ GUZA

lukasz.guza@infor.pl