W ciągu trzech pierwszych kwartałów ubiegłego roku aż o 39 proc. zwiększyła się liczba firm zatrudniających osoby niepełnosprawne. W tym roku ich zatrudnienie nadal może wzrastać.
Publikacja: 12 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 stycznia 2010, 08:42
W okresie od stycznia do września 2009 r. aż o 36 proc. wzrosła liczba niepełnosprawnych pracowników zatrudnionych na otwartym rynku pracy. W zwykłych firmach pracę znalazło 14,3 tys. niepełnosprawnych. W tym samym czasie o 14 proc. wzrosło też zatrudnienie niepełnosprawnych w zakładach pracy chronionej.
Ten wzrost tylko częściowo tłumaczy zmiana przepisów. Od ubiegłego roku pracodawca może bowiem ubiegać się o dopłaty do pensji niepełnosprawnych pracowników, którzy mają prawo do emerytury, a nie tylko tych, którzy jeszcze go nie uzyskali. Wypłaca je Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).
– Z tego powodu na początku 2009 roku pracodawcy po prostu ujawnili, że zatrudniają osoby niepełnosprawne uprawnione do emerytury, aby otrzymać dofinansowania do ich pensji – mówi Jan Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.
Jednak w kolejnych miesiącach zatrudnienie osób niepełnosprawnych, w tym zwłaszcza na otwartym rynku pracy, też wyraźnie rosło.
– Myślę, że pracodawcy przekonali się wreszcie o tym, że praca niepełnosprawnych może przynosić im korzyści. Zwłaszcza w okresie kryzysu ekonomicznego, gdy szczególnie ważna jest stabilność finansowa – uważa Łukasz Zdziech, właściciel firmy Komet, zatrudniający osoby niepełnosprawne.
Oprócz comiesięcznego dofinansowania płacy niepełnosprawnego pracownika (nawet do 75 proc. jej wysokości), pracodawca może liczyć też np. na pomoc w wyposażeniu jego stanowiska pracy oraz zatrudnieniu osoby, która będzie pomagać niepełnosprawnym w miejscu pracy.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: niepelnosprawny. z IP: 188.146.241.* (2010-01-12 08:10)
bo chodzi im o dotacje z pfron. u. kase robia tylko wlasciciele kombinatorzy a nie niepelnosprawni bo ci maja tylko ochlapy...
2: darmowy pracownik z IP: 193.111.236.* (2010-01-12 08:40)
przyjeto mnie w bradzo bogatej firmie na tzw.staz zawodowy organizowany przez PUP tylko dlatego ze nic mi nie placili i mam bardzo dobre kwalifikacje.w przyszlym tygodniu juz nie bede tu pracowac... zaleglosci ktore byly w dokumentach zostaly przeze mnie uporzadkowane w calosci. nie bylo mozliwosci korzystac z zadnych ulg czasu pracy przyslugujacych osobie II grupy - bo nie pozwala na to system i nawal pracy... murzyn zrobil swoje i moze odejsc - przyjdzie nastepny...
3: niepełnosprawna z IP: 87.205.113.* (2010-01-12 10:42)
poierampoprzedników, sama pracuje w zakładzie pracy "chronionej" . Czemu to sie nazywa chronionej to ni w ząb nie moge pojąć. Pensja niska, bez premii - bo kryzys ale koszty nabijaja bez umiaru... pretensje, że mam za dużo urlopu. Szkoda gadać. Status zakład ma tylko po to aby mieć korzyści wynikające z przepisów a ludzie sa jak tani, dofinansowywani niewolnicy
4: ela45 z IP: 79.175.234.* (2010-01-12 10:57)
Popieram, mamy niby lepiej z grupami, bo mamy prace, ja mam 3 grupe z mops...z powodu kregoslupa, pracuje jako spzrataczka w takiej chronionej firmie,,, powinnam niby miec lzejzsa prace, a wykonuje to wszystko co zupelnie zdrowa osoba...mowilam szefowi ze stan moj sie pogarsza i bede skladac papiery na 2 grupe, ale i zapytalam sie co ja z tego ebde miala , smial odpowiedziec ze PRACE,,, za te same marne grosze ktore rzad daje, ani grosza wiecej, a oni jako firma dostan doplaty z funduszu..
5: andrzej. z IP: 188.146.66.* (2010-01-12 11:42)
zupelnie w calosci zgadzam sie z nr. 1.
6: niepelnosprawny_inny z IP: 78.8.154.* (2010-01-12 14:56)
kolejny niedouczony dziennikarz pisze koljene bzdrury. Owszem wzrasta zatrudnienie, ale osób z grupą inwalidzką.
Osoba niepełnosprawna a osoba z grupą inwalidzką to dwie różne bajki. Czemu ma służyć rozpowszechnianie takich informacji jak wzrost zatrudnienia lewówsów - niewiadomo.
7: poll z IP: 195.116.42.* (2010-01-12 19:08)
Znieście limit zarobków , albo chociaż go podwyżcie. Robimy tę samą robotę za dużo nizsze wynagrodzenie. Do tego znacznie więcej wydajemy np. na dojazd do miejsca pracy. Niech wreszcie ktoś się tym zajmie!
8: Niestety z IP: 77.254.166.* (2010-01-12 20:46)
Dlaczego się temu wszystkiemu dziwicie, wszak zrobili to dla swoich. Przecież ten rząd jest dla bogatych i to im tylko pomaga się dorabiać.
9: ELKA z IP: 83.25.113.* (2010-01-13 10:52)
Zgadzam się z poprzednikami , tan system tylko nabija kabze prezesom z zakładów pracy chronionej, maja za darmo niewolnika jakim jest niepełnosprawny. Na otwartym rynku pracy wygląda to podbnie.
10: Anna z IP: 193.238.180.* (2010-01-13 13:03)
Pracuje na otwrtym rynku pracy i sobie chwale, przynajmniewj wykonuje prace zgodnie ze swopimi kwalifikacjami zawodowymi, wczesniej bedac na rencie nie moglam znalezc innej pracy dla siebie tylko sprzatanie lub praca w ochronie, prace ciezkie i za liche pieniadze, obecnie choc mam juz 54 lata praCUJE, zarabiam obecnie brutto 2.100, dodatkowo caly czas podnosze kwalifikacje zawodowe, dodatkowo pracuje u innego pracodawcy na umowe o dzielo, nie uwierze ze pracy dla osob niepelnosprawnych brakuje, najwazniejsze warunki azeby moim zdaniem obecnie spelniac to wyksztalcenie i chec doksztalcania sie zawodowego, a przede wszystkim nie kloc w oczy pracowawcy i pracownikom,ze jestem niepelnosprawna i mam grupe to nie moge zostac troche w pracy po godzinach, uwazam ze ludzie przebywajacy na rentach to czesto ludzie rozleniwieni, wola nazrekac, z gory stawiac sprawe ze pracy nie ma a pracodawcy nie chca zatrudniac. Uwazam, ze dobrze sie stalo i otworzyl sie rynek pracy otwarty dla niepelnosprawnych. Obecnie jak ktos chce z siebie robic niewolnika i jak mu to pasuje to jego sprawa. Uwazam, ze to dobry pomysl z tym ograniczeniem dotacji dla pracodawcow, bo ntym sposobem te 80 procent rencistow na lewych rentach moze wreszcie wezmie sie do pracy.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.