Z 0,17 do 0,19 wzrośnie waga stosowana do wyliczania subwencji oświatowej przypadającej na szkoły zawodowe. Większość takich placówek prowadzą powiaty.

Stanisław Szelewa, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Starostwa Powiatowego w Świdnicy, podkreśla, że kształcenie zawodowe nie jest tanie.

– Nie wystarczy bowiem zapłacić nauczycielom za prowadzenie zajęć, trzeba również zainwestować w materiały dydaktyczne i zajęcia praktyczne – wyjaśnia.

Jego zdaniem podział środków na ten rodzaj kształcenia powinien zależeć również od typu szkoły.

– Nauka przyszłych sprzedawców jest tańsza od szkolenia mechanika – wyjaśnia.

Resort edukacji nie chce jednak w najbliższym czasie zmieniać sposobu podziału subwencji.

W tym roku ma ona wynieść 35 mld zł. Pieniądze te dzielone są na poszczególne samorządy na podstawie algorytmu zawartego w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej. Powiaty, które głównie prowadzą szkoły zawodowe, mają otrzymać 13,2 mld zł.