zaloguj się do e-DGP

Sąd zwolnił pracownika za przejście do konkurencji

skomentuj

Za złamanie zakazu konkurencji firmy żądają odszkodowań i rozwiązania umów o pracę. W Siedlcach zapadł pierwszy wyrok wypowiadający umowę o pracę łamiącą zakaz konkurencji. Firmy chcą, aby utrata pracy za zatrudnienie u konkurencji została wpisana do kodeksu pracy.

Decyzja sądu czy firmy

– Pracownik, który naraża byłego pracodawcę na wielomilionowe straty z tytułu np. utraty kontraktu, zwykle nie jest w stanie majątkiem osobistym ich pokryć. Dlatego perspektywa utraty pracy byłaby skuteczniejszym narzędziem prewencyjnym – uważa Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert prawa pracy z PKPP Lewiatan.

Jej zdaniem nakaz rozwiązania umowy o pracę z konkurencyjną firmą nakłoniłby pracowników do głębszego zastanowienia się nad ewentualnym złamaniem zakazu konkurencji.

Propozycjom wpisania takiego rozwiązania do kodeksu pracy ostro sprzeciwiają się związki zawodowe. Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, wskazuje, że istnieje możliwość zasądzania utraty pracy przez sąd bez koniczności zmiany prawa.

– O zastosowaniu sankcji, jaką jest pozbawienie kogoś źródła utrzymania, winny decydować wyłącznie sądy na podstawie zebranego materiału dowodowego, a nie szablon przykładany do każdej sprawy na doraźne życzenie pracodawców – wskazuje Andrzej Radzikowski.

Komentarze: 13

  • 1: Tommi z IP: 62.87.254.* (2010-01-08 08:59)

    A może tak panowie z Lewiatana pomyśleliby, że zamiast zakazów w kodeksach wystarczy... lepsze traktowanie pracownika. Dobra pensja i odpowiednie warunki z pewnością zatrzymają pracownika. Ale lepiej dla wyzyskiwaczy podpisać oszukańczą umowę za głodową pensję i później skarżyć się, że pracownik ucieka do konkurencji która chce go po ludzku potraktować - czytaj: odpowiednio zapłacić za fachowość. Jeśli tzw. przedsiębiorcy zrozumieją KTO tak naprawdę wypracowuje zysk ich firmy oraz będą w stanie ograniczyć swoją pazerność na rzecz podzielenia się zyskiem z pracownikami - zniknie przyczyna problemu.

  • 2: blu z IP: 80.51.187.* (2010-01-08 09:00)

    rozpatrzy po sprzeciwie ten sam sąd i sędzia

  • 3: CBA z IP: 80.53.63.* (2010-01-08 09:54)

    Sędzia - Fryzjer?

  • 4: ciekawska z IP: 83.8.75.* (2010-01-08 10:47)

    Zgadzam się z TOMMi,pytanie czy w regulaminach pracy zawarty jest zapis o odprawie na czas zwolnienia ,żeby nie iść do konkurencji ,bo przecież należy traktować byłą pracę jako doświadczenie w nowej pracy ,za lepsze wynagrodzenie.Ciekawe ,czy wszystkich handlowców ,ubezpieczycieli tez ma to obowiązywać???

  • 5: Paweł z IP: 62.111.155.* (2010-01-08 11:56)

    Wyrak jak się wydaje zupełnie nie do obrony w apelacji, wyrokowanie ponad dopuszczalne przepisy i zasady przyzwoitości. Pracownik który złamie prawo poprzez ujawnienie tajnych informacji podlega ściganiu w innym trybie, a nie taki "prewencyjny" wyrok, że nie może pracować u konkurencji bo być może coś tam ujawni, a jeśli zwolnienie z pracy u konkurencji, to pytanie czy aby na pewno Sąd zagwarantował, że były pracodawca będzie przez minimum czas na jaki była ta umowa u innego pracodawcy wypłacał zwolnionemu pracownikowi pensję w tej wysokości co miał u nowego pracodawcy? Jeśli nie to prawa pracownicze zostały przez Sąd naruszone i taki wyrok winien być uchylony.

  • 6: Bogumił z IP: 83.4.34.* (2010-01-08 14:21)

    Jestem pracodawcą, ale ten wyrok to kolejne chamstwo nadopiekuńczego Państwa. W skrócie prowadzi to do uczynienia z pracowników niewolników u pozbawionych skrupułów pracodawców. Już w tej chwili przyjęcie do pracy w większych firmach to prawie przyjęcie do agencji służb specjalnych - wymogi, oświadczenia, życiorysy, wymyślne badania, spowiedź o całej swojej rodzinie, płynna znajomość minimum 2-ch języków obcych - po to by dostać podrzędne stanowisko i chamowatego zwierzchnika o zerowych umiejętnościach.

  • 7: ciekawska z IP: 83.8.75.* (2010-01-08 14:30)

    Bogumił...brawo...wymogi na maxa a reszta na minimum.Nie każdemu odpowiada psia wierność i ślepa lojalność...chyba ,że za super kasę.

  • 8: ktoś z IP: 94.42.142.* (2010-01-08 19:10)

    Najpierw niech sprecyzują dokładnie co znaczy - zakaz konkurencji - mój mąż miał taką klauzulę przez rok nie mógł obsługiwać firm które obsługiwał u byłego pracodawcy. Zażądał odszkodowania za ten czas, niestety firma mu nie wypłaciła bo twierdziła że to podlega pod - TAJEMNICĘ FIRMY ! I co? sąd też stwierdził że firma może to podciągnąć pod tajemnicę firmy i odszkodowanie za ten czas się nie należy !! Głupota ... jednie pozostaje iść na kuroniówkę a potem jeszcze pół roku siedzieć w domu.. bo nie może nigdzie podjąć zatrudnienia, bo jak podejmie obsługę byłych firm to pracodawca zażąda odszkodowania.
    Jak widać znów pracodawcy górą a biedny szaraczek nic nie może zrobić, wrrrr

  • 9: do ktosia z IP: 91.94.131.* (2010-01-09 19:12)

    a biedny szaraczek nie czytał, co podpisuje?! W Stanach za przejście do bezposredniej konkurencji jest nie tylko utrata tej pracy, ale kara i zwrot pieniędzy, ktore otrzymuje pracownik jako ekwiwalent pensji. W drugą stronę też jest ostro: firmy placą bylym pracownikom spore pieniądze. Polacy nie czytają umów, albo ich nie rozumieją, nie konsultuja ich z prawnikami przed podpisaniem, a potem jest dramat...

  • 10: mario z IP: 188.146.194.* (2010-01-10 10:50)

    Jestesmy w polsce

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter