– To absurd prawny. Strażak przechodzący do innej formacji także należącej do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji musi najpierw zwolnić się ze służby, a później może zostać przyjęty w drugiej. Takie przejście powoduje jednak, że za osobę niemającą prawa do wcześniejszej emerytury należy obowiązkowo zapłacić składki do ZUS – mówi Robert Osmyki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ Solidarność.

Potwierdza to Paweł Frątczak, rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.

– Faktycznie obecnie obowiązujące przepisy ograniczają możliwość przejścia w ramach tego samego ministerstwa – wyjaśnia Paweł Frątczak.

Związkowcy zwracają uwagę, że do tej pory nikt z powodu tych przepisów nie ucierpiał, bo ten zapis był martwy. Problem pojawił się, kiedy kilku funkcjonariuszy zdecydowało się zmienić służbę, nie mając prawa do wcześniejszej emerytury.