Ponad 200 domów pomocy społecznej nie spełnia wymaganych przez resort pracy standardów. Jeżeli nie osiągną ich do końca tego roku, będą zamykane.
Publikacja: 6 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 6 stycznia 2010, 10:14
– Realizacja planu naprawczego zajęła nam trzy lata, a kompleksowa modernizacja całego budynku kosztowała ponad 4 mln zł – mówi Dariusz Chaborski, dyrektor DPS w Przasnyszu.
Henryk Smilewicz, dyrektor DPS w Choroszczy dodaje, że prowadzona przez niego placówka cały czas nie spełnia warunku dotyczącego zatrudnienia.
– Brakuje 14 pracowników, aby osiągnąć wymagany wskaźnik. Nie mamy środków na ich zatrudnienie, bo posiadanie zezwolenia warunkowego oznacza, że nie możemy przyjmować nowych osób ani podwyższać kwoty średniego miesięcznego kosztu utrzymania mieszkańca – dodaje Henryk Smilewicz.
Edmund Kaczmarek, starosta jędrzejowski, zwraca uwagę, że efektem standaryzacji jest zmniejszenie liczby miejsc w placówkach.
– Początkowo mieliśmy 155 miejsc, obecnie 120. A kolejka osób, które gminy chciałyby do nas skierować, rośnie – dodaje Edmund Kaczmarek.
1: lllll z IP: 145.237.82.* (2010-01-06 07:36)
znów wylejemy dziecko z kąpielą
2: Co w zamian??? z IP: 80.240.172.* (2010-01-06 08:23)
Przecież prywatne DPSy to zwykłe umieralnie gdzie nie ma juz żadnych standardów.
Trzeba zrobic wszystko by te placówki utrzymać. Bo zlikwidować jest bardzo łatwo. Tyle że w to miejsce już nic nie powstanie. Poza tym proszę porównać standardy obowiązujące za granicą gdzie jest znacznie bardzej ubogo.
3: dps z IP: 89.171.29.* (2010-01-06 10:14)
wszystko dobrze, tylko gdzie w tym wszystkim stary , schorowany, nierzadko psychicznie chory człowiek, którego całym światem był dps a jego rodziną personel ?. Na dobrą sprawę te niezestandaryzowane placówki zapewniają dach nad głową, opiekę lekarską, pielęgniarską, turnusy rehabilitacyjne, a w ramach terapii wyjścia do kina, wycieczki . Nie jest to bierne siedzenie w domu, na które skazany byłby ten sam człowiek mieszkający kątem u dalszej rodziny. O tym gdzie i na jakich zasadach tę osobę przyzwyczajoną do miejsca przenieść też nie ma mowy.i tak to się kręci, życie sobie a ustawy sobie.
4: tik z IP: 83.9.136.* (2010-01-06 11:04)
Dokładnie tak, jak z rodzinami zastępczymi. Zasiłek na dziecko 50zł, a na rodzinę zastępczą 1500zł. Tak trzymać, to dojdziemy na pewno do wymarcia narodu! Emeryci niech szybko umierają, bo ZUS nie ma pieniędzy. Wskaźnik przyrostu naturalnego ledwo powyżej 1. Za (40-50) lat nas nie będzie!
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.