Od 2007 roku sąd lekarski II instancji nie nałożył na żadnego lekarza kary dożywotniego pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Najczęściej stosowana karą jest upomnienie. Jednak i tak prawie 40 proc. spraw, jakimi w ciągu roku zajmuje się sąd lekarski, kończy się uniewinnieniem. Sami lekarze twierdzą, że stosowany dotychczas system kar był niedostateczny. Od kilku lat domagali się więc rozszerzania wachlarza kar, jakie mogą nakładać na lekarzy sędziowie sadu lekarskiego.

Jawny rejestr

Od początku tego roku, dzięki ustawie z 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz.U. nr 219, poz. 1708), sąd lekarski będzie mógł nałożyć na lekarza również karę pieniężną, czasowo zawiesić mu prawo wykonywania pewnych czynności medycznych, a także zakazać przez pewien czas pełnienia funkcji kierowniczych w placówkach medycznych na okres od pół roku do dwóch lat.

Jednocześnie nazwiska ukaranych lekarzy mają być umieszczane w specjalnym rejestrze.

– Będzie on jawny. Pacjent sprawdzi w nim nazwisko ukaranego lekarza, ale nie dowie się, jaka kara została na niego nałożona – mówi Marek Twardowski, wiceminister zdrowia.

Nowa ustawa o izbach lekarskich zmienia również zasady postępowania przed sądem lekarskim. Ma być ono przede wszystkim jawne dla pokrzywdzonego. Wzmocniona ma zostać również rola pacjenta. Będzie on stroną postępowania, a nie, tak jak dotychczas, tylko świadkiem. Dzięki nowym przepisom będzie on mógł powoływać biegłych, pełnomocnika i przedstawiać opinie biegłych – maksymalnie dwóch spośród lekarzy, adwokatów lub radców prawnych.

Zgodnie z nowymi przepisami, postępowanie w sprawie odpowiedzialności zawodowej ma być dwuinstancyjne. Pokrzywdzony będzie miał prawo wniesienia do Sądu Najwyższego kasacji prawomocnego wyroku wydanego przez sąd lekarski. Uprawnienie takie będzie przysługiwać również ministrowi zdrowia oraz prezesowi Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL).