Minister zdrowia Ewa Kopacz (PO) powiedziała w czwartek, że w mijającym roku zadłużenie szpitali nie wzrosło. Przyznała jednak, że dane dotyczą na razie tylko pierwszych trzech kwartałów.
Kopacz pytana w czwartek w radiu TOK FM o ile wzrosło zadłużenie szpitali w 2009 roku, odpowiedziała: "No więc nie wzrosło. I to jest zastanawiające".
"Wszyscy krzyczą: +szpitale się zadłużają, mają po 30 proc. nadwykonań+ i proszę mi wierzyć - te szpitale, które mają po 30 proc. nadwykonań, nie pogorszyły swojej sytuacji finansowej" - zapewniła minister zdrowia.
Kopacz powiedziała też, że pieniądze za tzw. nadwykonania świadczeń zostały już uruchomione. Zaznaczyła przy tym, by nie mylić nadwykonań, które ratują życie z "nadwykonaniami, które są tylko i wyłącznie cudowną twórczością w sprawozdawczości".
Minister dodała, że dane o zadłużeniu szpitali "były intrygujące", gdy zestawiono je w resorcie z tym, że dyrektorzy szpitali "marudzą", że nie mają pieniędzy.
"Ja bym chciała, żeby bardzo rzetelnie sprawdzono, na co te pieniądze idą, bo jeżeli ja mam placówki, w których 90 proc. pieniędzy idzie na wynagrodzenia dla personelu, to to nie jest miejsce, gdzie się leczy pacjentów. To jest miejsce, w którym zatrudnia się biały personel" - powiedziała Kopacz.
11: ~B.Micha łowski z IP: 89.77.162.* (2011-09-24 17:24)
PO chce budowac zpitale jak obecne sa tak zadłuzone poprzez prywatne kliniki? kogo stać. Zlikwidowac ta skarbonke ,straz miejska a dac policji wiecej kasy . Wojsko na swiecie zlikwidować -fabryki zbrojeniowe -"Tam gdzie Bóg tam przyszłość"Bóg nie każe zabijać. Przez wieki wierzymy w Boga i ci·agle są wojny."Anomalia w przyrodzie a nędzarz chodzi o głodzie. Kto rządzi tym światem.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.