W 2010 roku NFZ przeznaczy na leczenie uzdrowiskowe o 100 mln zł mniej niż w tym. Już teraz na leczenie w sanatoriach oczekuje ponad 336 tys. osób. Ministerstwo Skarbu Państwa wciąż nie zrealizowało planu prywatyzacji uzdrowisk na 2008 rok.
Publikacja: 30 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 30 grudnia 2009, 11:10
Na wyjazd do uzdrowiska, który jest współfinansowany przez NFZ, kuracjusze czekają nawet rok. W 2010 roku czas ten może się wydłużyć nawet do dwóch lat. To efekt obcięcia wydatków NFZ na lecznictwo uzdrowiskowe.
Mniej pieniędzy w Funduszu to niejedyny problem polskich uzdrowisk. Coraz więcej z nich wymaga inwestycji i remontów. Na to jednak nie ma pieniędzy. Te mogłyby pochodzić od prywatnych inwestorów. Niestety, jak na razie plan Ministerstwa Skarbu Państwa sprzedaży udziałów w 10 uzdrowiskach nie przynosi oczekiwanych efektów.
Ograniczenia finansowe oraz brak inwestycji obniżają konkurencyjność rodzimych sanatoriów w porównaniu z uzdrowiskami w Czechach, Słowacji, a nawet Rumunii. Za kilka lat może się okazać, że niższa cena, jaką zagraniczni kuracjusze płacą za pobyt w polskim uzdrowisku, to za mało, aby zachęcić ich do ponownego przyjazdu.
1: ela45 z IP: 79.175.234.* (2009-12-30 06:43)
Ja bylam w pazdzierniku tego roku w Busku , czekalam rowno dwa lata, wielka mi mowosc ze zcekanie moze sie wydluzyc nawet do dwoch lat, zamknac wszystkie sanatoria dla biednych z funduszu, a wszystko niech bedzie komercyjne..beidniejsi pancjenci moga umierac...
2: kaja z IP: 82.177.220.* (2009-12-30 08:10)
Z zabiegów finansowanych z NFZ można korzystać w każdym mieście, nie ma potrzeby wyjeżdżania do sanatorium. Sanatoria w ogóle nie powinny być finansowane z NFZ. I tak jeżdżą wciąz te same osoby.
3: To dlaczego NFZ oszukuje???? z IP: 213.172.175.* (2009-12-30 08:36)
Wniosek o sanatorium wysłałam do NFZ w Olsztynie po trzech miesiącach od ostatniego przyjazdu z zasantorium. Miałam tu na uwadze conajmniej roczny okres oczekiwania na skierowanie. Jednak NFZ odrzucił mój Wniosek tłumacząc, że zabiegów nie wolno brać tak często, bo to może zaszkodzić. (He he he... Tak często??? Raz na kilka lat, to według NFZ jest "często"- gdyż okres oczekiwania wynosi półtora roku). Zatem kolejny Wniosek wysłałam ponownie po roku od przyjazdu z sanatorium i... NFZ wyznaczył okres oczekiwania na 14-16 miesięcy!!! I oczywiście jest to termin orientacyjny, a więc najprawdopodobniej wydłuży się. Czyli według NFZ w Olsztynie leczenie sanatoryjne raz na 3-4 lata to jest doskonały sposób na odpowiednią rehabilitację chorego człowieka!!!. Zwłaszcza, że na jakąkolwiek rehabilitację w przychodniach okres oczekiwania wynosi : 1/ na wizytę lekarską - kilka miesięcy, 2/ na zlecone zabiegi - kolejne kilka miesiecy. Czyli chory pacjent może ZDECHNĄĆ!!! I to jest według NFZ prawidłowe. Conajmniej półroczne oczekiwanie na zabiegi w przychodni, około 3-4-letnie oczekiwanie na sanatorium - oto troska NFZ w Olsztynie o pacjenta!
A niech to sz...g trafi.
Po co nam to zgniłe NFZ??? Po co nam utrzymywać całą tę rzeszę darmozjadów, którzy zamiast ułatwiać leczenie pacjentów, to utrudniają lub nawet uniemożliwiają to leczenie. ZLIKWIDOWAĆ to przeklęte NFZ, a pieniądze przeznaczyć bezpośrednio do jednostek leczniczych! Przynajmniej z tego będzie pożytek.
4: kazek z IP: 83.8.180.* (2009-12-30 08:37)
Kaja możesz i Ty jeździć, chyba że jesteś zdrowa. Obiekty sanatoryjne budowało państwo za Twoje i moje podatki. Teraz obiekty trzeba "zgnioc" i potem sprzedać wybranym za symboliczną złotówkę (jak stocznie). Pozdrawiam
5: keszet z IP: 87.206.241.* (2009-12-30 09:02)
Uzdrowiska powinny bezwzględnie być sprywatyzowane, a pobyt w nich i leczenie pełnopłatne. Tak jest we wszystkich krajach, które możemy zaliczyć do cywilizowanych. (Leczenie uzdrowiskowe nie jest leczeniem bezwzględnie potrzebnym, a towarzyszącym.) Być może inaczej jest w państwach postkomunistycznych, tego nie wiem. Wiele osób ciągle żyje "świetlaną" przeszłością i mając do wyboru siermiężność, kolejki i zamknięte granice lub współczesną globalną demokrację, wybrałoby tę pierwszą opcję. Rozumiem, że politycy jednak muszą się liczyć z ich opinią, bo to jest jeszcze dość liczny elektorat, ale siłą natury ubywający.
6: Zet z IP: 95.50.99.* (2009-12-30 09:16)
Czy z takiego przywileju korzystają SB-cy i podobne im gady ?
7: do 5 keszet z IP: 213.172.175.* (2009-12-30 09:37)
Ty chyba jesteś tym "chętnym "na kupno sanatorium. Albo urzędasem za społeczne pieniądze i masz ich tyle, że nie wiesz już co z nimi mozna jeszcze zrobic. Albo, jesteś jeszcze szczeniakiem, cieszącym się zdrowiem, więc chorych nie rozumiesz! Ale... pójdź po rozum do głowy. Leczenie sanatoryjne wcale nie jest leczeniem towarzyszącym lecz jest KONTYNUACJĄ leczenia ambulatoryjnego i JEST BEZWZGLĘDNIE POTRZEBNE!!! No i wcale nie jest za darmo. Dla bogacza wydatek 500zł to jest gratka - ci właśnie biorą droższe pokoje 1-osobowe z wygodami. Natomiast gros pacjentów lokowanych jest w pokojach 3-4 osobowych o niższej odpłatnosci. Jednak dla wielu z nich odpłatnośc 250-300zł to bariera nie do przebycia. I wcale to nie jest koniec wydatków sanatoryjnych. Bowiem wiele zabiegów- tych najbardziej potrzebnych- jest odpłatna. Poza tym czasem chce się napić jakiegoś soku, zjeść jakiś owoc czy nawet jakieś ciastko. I to bez przesady. A ci bogatsi to i drinka wypiją czy jakieś piwko. Co absolutnie nie znaczy, że się upijają. Upijają się tylko ci najbardziej bogaci i z "plecami" które ich wybronią w razie wpadki. Oni czuja sie WSZĘDZIE i ZAWSZE panami . Przeciętny jednak kuracjusz jest zdyscyplinowany i BARDZO CHĘTNIE KORZYSTA ZE ZLECONYCH MU ZABIEGÓW. Bywam w sanatoriach, więc doskonale widzę.
Idąc tokiem twojego myślenia, jeśli sanatoria miałyby być w całości sprywatyzowane, to tym bardziej NFZ nie jest nikomu potrzebne i należy je czym prędzej ZLIKWIDOWAĆ. Szkoda na nich naszych pieniędzy!.
8: Lodzia z IP: 83.3.178.* (2009-12-30 09:37)
Jak to jest, że Warszawa, Kraków itd. jeżdżą do sanatorium co roku a Grudziądz i inne co 3 lata, teraz i 4 lata? Uważam, że należy zlikwidować NFZ zbyt drogo nas kosztuje utrzymanie tych obiektów i ich pracowników. Ponadto nic w kierunku pacjenta nie jest lepiej tylko gorzej.
9: Tommi z IP: 62.87.254.* (2009-12-30 10:29)
Nie rozumiem tego artykułu. Zjednej strony pisze się o tym, że NFZ zmniejsza wydatki i wydłuży się kolejka oczekujących a dalej się pisze, że tragedia bo zagranicznych będzie mniej. Zagraniczni niech jeżdżą do prywatnych sanatoriów.
10: ela45 z IP: 79.175.234.* (2009-12-30 11:19)
Wlasnie ja zarabiam na reke 950 zl i cchialam w tanszym okresie pojechac , mialam pokoj trzy osobowy zeby wyszlo taniej, i tak zaplacilam 300 zlplus podroz 50 zl,,, no i jak wspomniano, jakies slodycze, napoj, czyli sam wyjazd kosztowal mnie 500 zl,,, musialam kilka miesiecy odkladac, aby sobie na ten wyjazd pozwolic, a widzilam tez osoby ktore placily prywatnie za pokoj jedno osobowy za dobe 150 zl... wiec o czy mowa??? zlikwidowac nfz... nasze pieniadze zostana u nas i sami bedziemy wiedziec co z nimi zrobic,
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.