Cudzoziemcy leczą się w polskich szpitalach, ale za to nie płacą. Najwięcej problemów sprawiają nieubezpieczeni obywatele krajów zza naszej wschodniej granicy.
Ale problemy finansowe stwarzają nie tylko obcokrajowcy ze Wschodu. Do poznańskiego szpitala MSWiA trafił pacjent z Nowej Zelandii, który przyjechał na ubiegłoroczny szczyt klimatyczny. Był to 70-letni aktywista, który pomimo kłopotów z sercem zdecydował się na przyjazd do zimowej Polski. Serce nie wytrzymało wysiłku, więc trafił do szpitala. Rachunek wyniósł około 20 tys. zł. – Kiedy pacjent zorientował się, co się święci, uciekł ze szpitala i tyle go widzieliśmy – mówi Zbigniew Szymanowski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. Problem próbowano rozwiązać przez ambasadę Nowej Zelandii. Ta jednak zaslaniala się ochroną danych osobowych.
Także NFZ umywa ręce. – To problem szpitali, my obsługujemy tylko osoby, które mają umowę ze swoim płatnikiem – mówi rzeczniczka NFZ Edyta Grabowska. A obowiązkiem szpitali, jak wynika z ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, jest udzielenie pomocy zdrowotnej, jeżeli zagraża to życiu lub zdrowiu pacjenta. Bez względu na to, czy ma ubezpieczenie, czy nie. Dlatego szpitale już się pogodziły z sytuacją. – Przewidujemy takie przypadki, planując budżet szpitala – mówi Joanna Kozłowiec z Białej Podlaskiej.
Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że niedługo wejdzie w życie ustawa o cudzoziemcach, nad którą pracuje właśnie MSWiA. Ma ona wprowadzić obowiązkowe polisy od wiarygodnych firm . – Teraz często przyjeżdżały osoby, które miały ubezpieczenie od firmy krzak – przyznaje rzecznik MZ Piotr Olechno.
Mniej kłopotów sprawiają pacjenci z UE, bo zazwyczaj mają europejskie karty ubezpieczeniowe EKUZ. Za ich leczenie płaci szpitalom NFZ, który ściąga pieniądze od płatnika z danego kraju. Jednak z tym bywają kłopoty. W sumie roszczenia NFZ wynoszą 25,135 mln zł. Irlandia i Holandia są dłużne ponad 1 mln zł, a rekordziści Niemcy zalegają ze spłatą blisko 8 mln zł. Ale NFZ też nie spieszy się z pokrywaniem rachunków Polaków leczących się za granicą. Jest winny ponad 266 mln zł.
25 mln zł taką kwotę kraje UE są winne Narodowemu Funduszowi Zdrowia za leczenie swoich obywateli w Polsce
7 mln zł tyle są nam winni Niemcy, którzy leczyli się w polskich placówkach zdrowia od czasu wejścia Polski do Unii
1: j z IP: 213.25.175.* (2009-12-24 15:38)
obowiazkowe ubezpieczenie dla cudzoziemcow, nawet ubezpieczenie jak na zachodzie w prywatnych instytucjach
2: polak z IP: 213.5.11.* (2009-12-26 11:28)
prosta zasada zdrowie cudzoziemców powierzcie Bogu a napewno nie beda się do nas cisnąć
3: Nie bądżmy matką miłosierdzia. z IP: 89.79.116.* (2009-12-26 15:03)
Nawet bogaty zachód, nie jest altruistą i potrfii wszystko wyegzekwować.
4: pozpatrzona i zawiedziona polska sluzba zdro z IP: 77.210.174.* (2009-12-27 21:59)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.