Ministerstwo Zdrowia wbrew zapowiedziom nie zdążyło przekazać do konsultacji projektu rozporządzenia w sprawie obowiązkowych badań mammograficznych i cytologicznych.
Publikacja: 24 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 24 grudnia 2009, 09:48
Ewa Kopacz, minister zdrowia, wciąż nie zaakceptowała ostatecznej wersji projektu rozporządzenia w sprawie obowiązkowych badań mammograficznych i cytologicznych. Projekt jest wciąż w konsultacjach wewnętrznych. To oznacza, że obowiązek ich wykonywania przez kobiety podejmujące pracę lub już pracujące nie zacznie obowiązywać od początku 2010 roku.
– Projekt jest gotowy, wymaga tylko ostatecznej akceptacji. Ministerstwo nie wycofuje się z tego pomysłu – zapewnia Piotr Olechno, rzecznik prasowy resortu zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia prace nad wprowadzeniem obowiązkowych badań mammograficznych i cytologicznych rozpoczęło jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Pierwotnie proponowało wpisanie obowiązku ich wykonywania do kodeksu pracy, ale na to nie zgodziła się Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej. Później pojawił się problem, kto – pracodawcy, budżet czy NFZ – ma finansować koszty wykonywania badań przez pracujące kobiety lub te, które dopiero zamierzają podjąć pracę. Ostatecznie resort zdecydował, w porozumieniu z Funduszem, że to właśnie NFZ będzie za nie płacił.
Z szacunków resortu zdrowia wynika, że będzie to kosztować około 80 mln zł rocznie. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z niewykorzystanych środków na profilaktyczne badania zdrowotne. Z danych NFZ wynika, że co roku nawet 70 proc. środków przewidzianych na ten cel jest niewykorzystywanych, bo kobiety nie są zainteresowane możliwością wykonania bezpłatnych badań wykluczających raka szyjki macicy oraz raka piersi. W tym roku NFZ przeznaczy na badania profilaktyczne (w tym mammografię i cytologię) 120 mln zł. W 2010 roku kwota ta ma być o 3 mln zł wyższa.
Zgodnie z planami resortu zdrowia, obowiązek wykonywania badań mammograficznych będą miały tylko te kobiety, które w momencie podejmowania pracy nie będą miały wyników badań mammograficznych lub cytologicznych wykonanych w ramach bezpłatnych programów profilaktycznych finansowanych przez NFZ. Pracujące kobiety będą poddawać się badaniom raz na dwa lata. Obowiązek wykonania badań cytologicsznych ma być nałożony na pracujące Polki, które mają od 25 do 59 lat, natomiast na mammografię mają być wysyłane pracownice w wieku 50–69 lat.
1: Aleksandra z IP: 87.207.233.* (2009-12-24 10:33)
I bardzo dobrze, że nie zdążyła. Obowiązkowe badania mammograficzne i cytologiczne to iprzekroczenie uprawnień Pani minister. Moje zdrowie to są moje dobra osobiste i niech się od nich PO odczepi.
Lepiej niech wprowadzi obowiązkowe badania na aids i psychiatryczne, bo coraz więcej świrów w Polsce.
2: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-12-24 10:34)
Przekonanie,a zapewnienie wykonalności w określonym,dopuszczalnym terminie-dwie różne rzeczy.Do lekarza trudno się dostać,a jak się dostaniesz,nie ma gwarancji czy poprawnie odczytane.Bez skierowania nawet trudno wykonać,mimo że bardzo pachną im nasze pieniądze,bulone oprócz składek.
3: Korina z IP: 89.17.224.* (2009-12-24 14:01)
Nie zdążyła ich wprowadzić, bo jest to niezgodne z prawem i dlatego to nie jest proste tak hop - siup, jak ona by chciała. Prawdopodobnie myślą jak to pogodzić z Konstytucją, jak obejść Konst. RP. Może prawnicy uświadomili babie, że ten przepis jak wejdzie, będzie momentalnie skarżony do TK, lub do Sztrasburga. Miejmy nadzieję, że pójdą po rozum do głowy i to nie wejdzie w życie. Samo to opóźnienie, to już super wiadomość. Kobiety, Wesołych Świąt!!!
4: ewelina z IP: 79.162.13.* (2009-12-24 14:47)
Pani Minister niech sie wezmie za służbe zdrowia lepiej, ludzie umieraja w szpitalach i pod szpitalami !!! Nie wspomne juz o kolejkach, ktorych mialo nie byc !!! Czas zmienic Ministra Zdrowia !
5: Majka z IP: 213.238.106.* (2009-12-24 22:29)
To dobra wiadomość na święta. Nie pozwólmy aby ten bubel wszedł w życie. Nie dla każdego ono jest najwyższą wartością. A każdy ma prawo do własnych przekonań.
6: Pat z IP: 89.187.248.* (2009-12-25 01:53)
"Zgodnie z planami resortu zdrowia, obowiązek wykonywania badań mammograficznych będą miały tylko te kobiety, które w momencie podejmowania pracy nie będą miały wyników badań mammograficznych lub cytologicznych wykonanych w ramach bezpłatnych programów profilaktycznych finansowanych przez NFZ."
Czyli jak kobieta zrobi badania prywatnie, zapłaci z własnej kieszeni to i tak będzie musiała badania powtórzyć bo liczą się tylko te finansowane z NFZ? A jeśli lekarz do którego chodzę nie ma podpisanego kontraktu z NFZ to mam szukać innego? A może Kopaczowa będzie osobiście wskazywać tych lekarzy do których wolno nam chodzić? Czy Kopaczowa to już całkiem zgłupiała czy się dopiero rozkręca i w następnym roku czeka nas zalew głupoty w wydaniu tego babska?
7: Korina z IP: 89.17.224.* (2009-12-25 18:29)
W ogóle, co ma piernik do wiatraka, czyli co mają badania cytologiczne i mammograficzne wspólnego z badaniami okresowymi. Na tym stanowisku trzeba stać, gdyż nie wolno zmuszać nikogo do takich badań pod groźbą utraty pracy, tym bardziej, że dotyczy to tylko kobiet. To jest dyskryminacja w miejscu pracy ze względu na płeć. I nie wiem jak kopaczowa chce to upchać w badaniach okresowych. Prawdopodobnie widzą tam wiele sprzeczności z innymi przepisami i dlatego się wstrzymała z wprowadzeniem tego. Miejmy nadzieję.
8: Kunia z IP: 77.253.159.* (2009-12-25 22:43)
Do Pat. Też to zauważyłam.
9: Wykopać Kopacz z IP: 83.6.132.* (2009-12-26 01:43)
Korina, to nie jest dyskryminacja. To za słabe słowo. To jest totalitaryzm.
10: Korina z IP: 89.17.224.* (2009-12-26 12:52)
Oczywście. To jest współczesne niewolnictwo. A wtrącają się ciągle do praw człowieka w innych krajach. Jeszcze trochę i każą nam chodzić w chustkach na głowach, bo jak już chcieli rejestrować kobiety w ciąży, to już się niczemu nie zdziwię. I to wszystko dla naszego dobra. To jest w tym najgłupsze. A w mediach tak to przedstawiają, jakby kobiety na ulicy leżały i umierały na raka. Mężczyźni za to nie umierają.

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?