zaloguj się do e-DGP
statystyki

Związki zawiadomiły CBA i ABW o nieprawidłowościach w Poczcie Polskiej

skomentuj

NSZZ "Solidarność" Poczty Polskiej zawiadomiła CBA i ABW o nieprawidłowościach w spółce - poinformował w czwartek jej przewodniczący Bogumił Nowicki. CBA i ABW potwierdzają, że pisma do nich wpłynęły. Rzecznik Poczty Polskiej nie chce komentować tej sprawy.

Publikacja: 17 grudnia 2009, 16:52 Aktualizacja: 17 grudnia 2009, 17:10

Związkowcy uważają też, że przedświąteczne kolejki na poczcie są spowodowane niewydolnym systemem informatycznym i zmniejszonymi płacami pracowników.

We wtorek Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynika, że w Polsce jest coraz mniej urzędów pocztowych, a ich czas pracy jest ograniczany. W rezultacie klienci mają utrudniony dostęp do usług pocztowych, a jeśli nawet z nich skorzystają, to przesyłka narażona jest na zniszczenie lub zagubienie. NIK podał też, że w zeszłym roku po raz pierwszy Poczta Polska zanotowała stratę. Jej wysokość to 144,2 mln zł. Oszacował, że w tym roku wyniesie ona 215 mln zł.

"Długo zastanawialiśmy się, czy informować odpowiednie instytucje o tym, co się dzieje w Poczcie Polskiej, ale naszym zdaniem spółka jest niszczona przez jej władze. Podejrzewamy też, że mogło dojść do korupcji" - powiedział Nowicki.

Zespół prasowy ABW potwierdził, że pismo związkowców do Agencji wpłynęło, ale nie chciał powiedzieć, czy Agencja będzie badać tę sprawę. Również CBA otrzymało pismo i je analizuje.

Związkowcy zarzucają władzom Poczty Polskiej m.in. doprowadzenie do trudnej sytuacji finansowej firmy i utraty znacznej części rynku, nie pozyskiwanie pieniędzy na inwestycje z zewnątrz, np. z funduszy unijnych oraz bezpodstawne obniżanie pracownikom wynagrodzeń. "Tuż przed świętami, kiedy na poczcie jest najwięcej pracy, około 6 tys. pracowników otrzymało pismo o nowych warunkach zatrudnienia, które tak naprawdę oznacza niższe wynagrodzenia. Nic dziwnego, że wydajność pracy spada" - powiedział Nowicki. Dodał, że przedsiębiorstwo nie ma strategii rozwoju, ani układu zbiorowego pracy.

Zdaniem związkowców obniżenie pensji pracownikom może szkodzić wizerunkowi firmy szczególnie w okresie przedświątecznym, kiedy przesyłek jest szczególnie dużo. Nowicki zaznaczył też, że obniżająca się jakość usług, którą niedawno wytknął spółce NIK, wynika z przyczyn niezależnych od pracowników. "Warto by klienci poczty wiedzieli, że powolna obsługa wynika nie z tego, że osoba w okienku wolno pracuje, ale dlatego, że wdrożono system komputerowy, który jest niewydolny" - powiedział.

Rzecznik prasowy Poczty Polskiej Zbigniew Baranowski odmówił komentarza w tej sprawie. "Nie komentujemy poczynań związków zawodowych i nie odnosimy się do informacji przez nie kolportowanych" - powiedział PAP Baranowski. Kierownictwo Poczty Polskiej nie skomentowało także do tej pory zarzutów NIK.


Komentarze: 6

  • 1: q z IP: 213.25.175.* (2009-12-17 17:40)

    programy komputerowe i wprowadzanie danych to glowne problemy dlaczego sa kolejki na poczcie

  • 2: IL z IP: 79.163.42.* (2009-12-17 20:21)

    Solidarnosc a kto wymyslił te spólki co są przez nich tyle kłopotów ani pracy ani płacy a TERAZ pOCZTA pOLSKA WZIETA DO PRYWATYZACIJ

  • 3: balbinka z IP: 83.23.88.* (2009-12-17 21:28)

    wszystkich z tej stolicy na urzędy wziąć należy niech oni pofatygują się w rejony i to najlepiej wiejskie tam gdzie są paczki, druki bezadresowe, listy bez adresów, renty a i jeszcze te ogromne listy które do skrzynek nie wchodzą-to praca dla panów a panie posadzic na okienka i niech klient je oplówa codzienie bo na wszystko pozwalają właśnie Ci z Warszawy. Mysąlą sobie że jak oni są Warszawiacy to im wszystko wolno. A tak naprawde to oni kopią poczte!!!

  • 4: To tyle. z IP: 93.176.222.* (2009-12-17 21:28)

    Powiem tylko tyle odnośnie szastania pieniędzmi PP; mam sąsiada-pracownika PP. Od prawie 20 lat obserwacji bulwersuje mnie jego traktowanie samochodu służbowego PP. Są to różne marki Pocztexu a wcześniej z ozn.Poczta Polska. Ten gość pracuje jako kierowca,konwojent i traktuje te samochody od lat jako prywatną taxi. Czasami osobową do przewozu żony z pracy z siatami a niejednokrotnie jako taxi bagażową, organizując przeprowadzki i przewoz mebli. To wszystko za pieniadze PP, wiec co się dziwić,ze firma ta ma straty, skoro pracownicy tak podchodzą do jej mienia.

  • 5: wszystko co polskie obcym oddamy z IP: 94.251.177.* (2009-12-17 22:20)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 6: pracownik pp. z IP: 77.254.162.* (2010-01-23 22:04)

    Ja bym pokazał autorowi komentarza(To tyle.)co pracownik szczebla podstawowego tj.pracownik urzędu w małej miejscowości musi przynieść z domu lub kupić za własne pieniądze, aby normalnie i uczciwie pracować.Nie można wszystkich pracowników mierzyć jedną miarą.Jak w każdym zakładzie pracy, są pracownicy sumienni i uczciwi i są lenie i złodzieje.A moim skromnym zdaniem oprócz NIK-u powinna pocztę przetrzepać jeszcze PIP ona też znalazła by masę nieprawidłowości.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter