Ze względu na zwiększającą się liczbę zatrudnionych niepełnosprawnych może zabraknąć pieniędzy na pomoc wypłacaną ich pracodawcom. Dlatego posłowie domagają się zmiany zasad finansowania rehabilitacji.
Publikacja: 17 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 17 grudnia 2009, 09:29
Kryzys ekonomiczny i związane z nim oszczędności budżetowe oraz wzrost liczby pracodawców korzystających z dopłat do pensji niepełnosprawnych pracowników spowodowały konieczność zmian w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. W przeciwnym razie może zabraknąć pieniędzy na zadania związane z rehabilitacją. Tak wynika z debaty, jaka wczoraj w Sejmie odbyła się po przedstawieniu Informacji rządu o działaniach podejmowanych w 2007 i 2008 roku na rzecz realizacji postanowień uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 1 sierpnia 1997 r. Karta Praw Osób Niepełnosprawnych.
Wynika z niej, że w ubiegłym roku prawie dwukrotnie zwiększyła się liczba osób niepełnosprawnych zatrudnionych w administracji publicznej.
– Tylko w pierwszym półroczu tego roku o 14 proc. wzrosło zatrudnienie niepełnosprawnych ogółem – podkreśla Janina Okrągły, posłanka klubu PO.
Wzrost liczby pracujących niepełnosprawnych oznacza, że Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych musi wydać więcej środków na dofinansowanie ich wynagrodzeń. A jednocześnie mniej firm wpłaca pieniądze do PFRON z tytułu niezatrudniania niepełnosprawnych.
– Bez zmian w przepisach trudne będzie utrzymanie pomocy na zatrudnienie na obecnym poziomie – mówi Janina Okrągły.
W imieniu klubu PiS o zmiany w przepisach apelował do rządu poseł Zbysław Owczarski. Usprawnienia systemu rehabilitacji domaga się też klub Lewica.
– To ważne, bo z powodu oszczędności budżetowych zmniejszona została dotacja budżetowa do PFRON. Fundusz może mieć problemy z finansowaniem pomocy niepełnosprawnym – mówi Tadeusz Tomaszewski, poseł klubu Lewicy.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: zojka z IP: 79.187.243.* (2009-12-17 08:21)
kiedy rosnie korupcja wśród lekarzy i orzeczników to renty dostają zdrowi ludzie,a chorzy i niepełnosprawni powiększają statystykę pomocy z ZFRON i PFRON.a etykę lekarską mają za nic.taka właśnie jest nowa Polska.
2: Gucio z IP: 213.238.123.* (2009-12-17 09:05)
Gratulacje dla ustawodawców. Należy jak najszybciej zmienić prawo, aby niepełnosprawnycm zabrać, przecież sobie trzeba uchwalić dodatki, nagrody roczne, zwiększyć pensje, a tu kryzys i kasa pusta.
3: antyfedak z IP: 88.199.111.* (2009-12-17 09:28)
chcieliście PO-PSL to macie! biedocie i niepełnosprawnym zabiorą1 a posłowie i reszta darmozjadów dostanie podwyżki!!
4: Ha ha ha .... znów dobierają się do najsłabszych. z IP: 213.172.175.* (2009-12-17 09:36)
Cuda, cuda, cudaaaa...
5: Do 1.Zojka z IP: 213.172.175.* (2009-12-17 09:43)
Co prawda, to prawda. Święta prawda!!!
Nic dodać , nic ująć. Ale ... czy posłowie się ze społeczeństwem liczą??? Hm... Wątpię. Ważne, by do ich kieszeni nie przestały wpływać nasze pieniążki.
6: No i bardzo dobrze z IP: 83.19.149.* (2009-12-17 13:41)
co to za niepelnosprawnośc - III grupa, czyli lekkka?
pomoc powinni orezymywac naprade niepelnosprawni, a nie pracodawcy za zatrudnianie kogos z lekka niepelnosprawnoscia, np 50-latka ze zwyrodnieniami kregoslupa. Co to za schorzenie? Kazdy w tym wieku to ma. ZPCHr powinny byc dla osob ktorym NAPRAWDE ciezko pracowac w normalnym zakladzie, w normalnych warunkach.
Jesli by pracodawcy nie otrzymywali dotacji na zatrudnianie z lekkimi schorzeniami, więcej byloby na pomoc dla tych z cięższymi schorzeniami, na tworzenie dla nich stanowisk pracy, na rehabilitacje itd.
7: ON z IP: 78.8.155.* (2009-12-17 14:27)
Dofinansowanie powinno być uzależnione od stopnia nisprawności a nie kategorii zaszeregowania - czasem się zdarza, że ktos na pierwszej grupie jest sprawniejszy od tego na drugiej. Cały obecny system dofinansowań to czysta patologia i zwykłe naciaganie państwa na kasę. PFRON nie jest tu niczemu winne, bo tylko wykonuje prawo, a to właśnie prawo jest chore. Zgadzam się " co to za niepelnosprawnośc - III grupa, czyli lekkka?". Ochroniarz w sklepie jak dąb z dofinansowaniem - to są dopiero przekręty - miliardy zł rocznie. A tu złapią jakąś emerytkę, co paragonu za ksero nie wystawiła.
8: eksrencista z IP: 89.174.34.* (2010-01-07 21:31)
o jakim dofinansowaniu mowa ja jestem,a wlasciwie bylem 3 grupie brak dwoch palcow,dwa sztywne.sprawny tylko kciuk.po 14 latach nagle stalem sie zdolny do pracy,a przez te wszystkie lata renta byla potrzebna do zatrudnienia i na tym koniec,grfik i do roboty,24 na 48.swiatek piatek i niedziele za pare groszy,bo ci z dojka maja dluzszy urlop i inne przywileje,a 3 sie nie liczy.
9: Ela z IP: 80.50.191.* (2010-01-08 12:44)
Moim zdaniem w ZPChr winni pracować osoby naprawdę niepełnosprawne, a nie kupa cwaniaków,którzy potrafią za kasę "kupić" sobie grupę. Należy w pierwszej kolejności ujednolicić orzecznictwo lekarskie a dopiero potem przymierzyć się do dofinansowania pracodawców.
10: janek-47 z IP: 79.186.155.* (2010-04-28 23:20)
zgadazm sie co do opini eli masz racje z tym co napisałas. Ja osobiscie tez jestem zatrudniony w zakładzie pracy chronionej i osobiscie widze cwaniactwo na wycieczki niby integracyjne które zakład organizóje z zakładowego funduszu osób niepełnosoprawnych kozystaja tylko te same osoby a mało tego to niedosyc ze te osby maja tylko lekki stopien to nadodatek kozystaja z tych wycieczek ich rodziny a osoba naprawde niepełnosprawna niema szans wiac w tym udziału. Mało tego podam przykład ubiegłoroczny dostałem dofinansowanie na turnus rechabilitacyjny złozyłem w zakładzie podanie o urlop w terminie mojego turnusu i urlopu niedostałem bo urlop w tym terminie dostał kolega kierownika.Szczeze mówiac niejestes członkiem rodziny lub kolegom w zpch niemasz zadnych praw mimo ze mam umiarkowany stopien niepełnosprawnosci na stałe , poprostu brak kontroli w tych zakładach
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.