Powiaty mogą ograniczać wydatki m.in. na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych oraz na likwidację barier komunikacyjnych i architektonicznych.
Publikacja: 15 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 15 grudnia 2009, 14:14
W 2010 roku powiaty otrzymają o 79,5 mln zł mniej na zadania związane z rehabilitacją osób niepełnosprawnych (czyli o 11 proc. w porównaniu z tym rokiem). Samorządy będą miały mniej pieniędzy m.in. na dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych, zakup sprzętu rehabilitacyjnego oraz na likwidację barier komunikacyjnych, architektonicznych i technicznych. Środki na te zadania przekazuje samorządom Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
– Możliwe, że będziemy dopłacać do turnusów np. co drugi rok lub obniżać wysokość dofinansowania do likwidacji barier – mówi Halina Bartkowicz-Błażejewska, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCRP) w Rawie Mazowieckiej.
Podkreśla, że realizacja zdań na rzecz osób niepełnosprawnych wymagałaby zwiększenia środków z PFRON o co najmniej 100 proc.
PCPR w Pile rozważa nawet rezygnację z dofinansowania turnusów.
– Już w tym roku z powodu zbyt małych środków zawiesiliśmy wypłatę dofinansowania do likwidacji barier architektonicznych. W przyszłym roku chcemy wznowić to działanie, ale trzeba przecież znaleźć na nie środki – mówi Grażyna Mikita z pilskiego PCPR.
Samorządy podkreślają, że rezygnacja lub ograniczenie dofinansowania turnusów są najbardziej uzasadnione, bo bardzo często mają one charakter zwykłych wczasów, a nie rehabilitacji. Z tego powodu nie mogą przekazywać wystarczających środków na inne zadania, np. rehabilitację dzieci i młodzieży lub dofinansowanie do zakupu sprzętu rehabilitacyjnego.
– To trudne decyzje, zwłaszcza że osoby niepełnosprawne przyzwyczaiły się już do takiej pomocy i coraz częściej wnioskują o różne dofinansowania. A od kilku lat mamy coraz mniej pieniędzy – mówi Halina Bartkowicz-Błażejewska.
Większość powiatów już w tym roku odczuła zmniejszenie pieniędzy z PFRON.
– Środki wystarczyły nam na zaspokojenie około 40 proc. potrzeb. To był tragiczny rok – mówi Grażyna Mikita.
– W 2009 roku otrzymaliśmy z funduszu o około 40 proc. mniej pieniędzy niż w 2008 r. – dodaje Henryk Brand, kierownik zespołu ds. rehabilitacji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi.
Dlatego tamtejszy MOPS w tym roku dofinansował tylko nieco ponad 10 proc. wniosków o likwidację barier dla osób niepełnosprawnych. Henryk Brand podkreśla, że wypłatę pomocy na najważniejsze zadania uniemożliwiają nie tylko ograniczenia środków z PFRON, ale też nieracjonalne przepisy. Jego zdaniem pierwszeństwo w otrzymaniu dofinansowania do turnusów powinny mieć osoby o utrudnionej komunikacji z otoczeniem, a nie wszystkie osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym i umiarkowanym.
– Lekarze zbyt często kierują na turnusy opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy też otrzymują dofinansowania – dodaje.
Z kolei ze względu na kryteria przyjęte w przepisach, dopłaty do likwidacji barier architektonicznych najczęściej trafiają do samotnych osób starszych. Rzadziej mogą na nie liczyć niepełnosprawne dzieci, które mieszkają z rodzinami. Jednocześnie brakuje przepisów, które umożliwiałyby przeniesienie się niepełnosprawnych do mieszkań na parterze lub uniemożliwiałby spółdzielniom lub wspólnotom mieszkaniowym blokowanie prac nad likwidacją barier. Nie wszyscy mieszkańcy budynków zgadzają się bowiem na ograniczenie przestrzeni przez np. podjazdy dla niepełnosprawnych.
618 mln zł przekaże PFRON powiatom na rehabilitację niepełnosprawnych w 2010 roku
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Artek z IP: 62.87.242.* (2009-12-15 14:29)
Turnusy?? Bądźmy szczerzy te turnusy to darmowe wycieczki, bo osoby niepełnosprawne nie są wstanie nigdzie pojechać. Kto miałby je ubierać i wozić. Zamiast na zabawy dla zdrowych z lewymi orzeczeniami pieniadze powinny iść na zakup sprzetu potrzebnego do jako takiej egzystencji. Co z tego że ktoś ma stopień znaczny jeśli jest osobą samodzielną niewymagająca opieki.
2: inz Zbigniew Burnatowski, (80) RFN z IP: 84.61.90.* (2009-12-15 15:57)
Miesszkam od 37 lat w RFN i od pieciu lat jestem po powaznej operacji na zawal serca. Od tej pory nie moge samodzielnie chodzic i uzyskalem inwalidztwo w wysokosci 100%. Od tgo czasu staram sie o zakup uzywanego samochodu osobowego przystosowanego do mego inwalidztwa. tj. koszt rzedu 10tys euro. Zwracalem sie do szeregu Fundacji i roznych Osrodkow Pomocy Osobom Niepelnosprawnym, ale jak kamien w wode. Wiekszosc tych instytucji chetnie obsluguje pomoce, ktore stanowia milionowe kwoty, a nie indywidualne osoby wymagajace pomocy drobnej. Obserwujac ten caly zakres pomocy osobom potrzebujacym, dochodze do wniosku, ze Fundacje chetnie wola wydawac miliony i to na zakup tego co w zasadzie nalezy do Panstwa, a nie pomagac indywidualnym osobom. Poza tym jezeli rzecz sie dzieje na oczach i w blasku mediow, wowczas Fundacje sa bardziej zadowolone ze swojej dzialalnosci, gdyz maja wieksze przebicie do darczyncow, czego nie mozna powiedziec o indywidualnych inwalidach. Nalezy przypuszczac, ze przy takiej polityce darczyncow, osoby indywidualne nigdy nie doczekaja sie tak potrzebnej dla nich pomocy.
e-mail: z.burnatowski@arcor.de
3: Andrzej z IP: 80.48.45.* (2009-12-15 16:42)
Nie wszystkie turnusy to "wycieczki" - ale takie też niestety się zdarzają. Mam dziecko niepełnosprawne i jeździmy na turnusy. Raz w roku dostawaliśmy z MOPR (PFRON) refundację ok 1/3 kosztów jednego turnusu. A jeździmy 3-4 razy w roku i państwo polskie nam tego nie refunduje. Są to (w przeciwieństwie do "wycieczek") turnusy intensywne - 6-7 godzin intensywnej rehabilitacji. Nie wyobrażam sobie, żeby obcinać fundusze tego typu intensywnych turnusów dla dzieci - byłoby to ostatnie draństwo. Nie wyobrażam sobie również sytuacji gdy niektóre MOPR-y przyznają refundacje turnusów dla dzieci a inne nie - podział na dzieci lepsze i gorsze???!!!
A co do turnusów jak to nazwał Artek "wycieczkowych" - to jest to patologia - sam słyszałem, będąc w MOPR i załatwiając właśnie formalności dot. turnusu dla dziecka, rozmowę kilku babć które również załatwiały turnusy a największym ich zmartwieniem było to czy w pobliżu ośrodka, do którego chciały jechać można kupić piwo - RĘCE OPADAJĄ - ŻENADA I TOTALNA PATOLOGIA!!! - i przez takie "stare głu..e baby-naciągaczki" brakuje kasy dla naprawdę potrzebujących, bo te babcie faktycznie jechały "na refundowaną wycieczkę". Uważam, że MOPR-y powinny podejmować decyzje biorąc pod uwagę indywidualną sytuację i potrzeby wniokodawcy wynikające z niepełnosprawności (taki system to również ryzyko - uznaniowość urzędnika, zagrożenie korupcją).
4: i z IP: 213.25.175.* (2009-12-15 17:36)
zamiast na drogie turnusy lepiej leczenie w szpitalu
5: tetrus z IP: 89.231.48.* (2009-12-15 19:18)
a nie mówiłem że pełowce ograbią nas z kasy gdzie ta miłośc
6: czes z IP: 90.156.65.* (2009-12-15 22:54)
Liberalne państwo i jego rządzące elity w Polsce w coraz bardziej przyjmują rolę rozbójnika, dbającego tylko o własne interesy. Podatki pobiera się tu nawet od nędznych polskich rent i emerytur, ale jednoczesnie w coraz większym stopniu wyzbywa się jakiejkolwiek funkcji socjalnych i opiekuńczych nad ludźmi starymi, schorowanymi i niepełnosprawnymi. Właściwej opieki nad nimi w większości nie potrafią zapewnić biedne, niekompletne, często patologiczne rodziny. Zmniejszanie wydatków na ten cel, jest po prostu głęboko niemoralnym barbarzyństwem.
7: niepelnosprawny. z IP: 188.147.202.* (2009-12-30 20:10)
pienadze powinny trafic do niepelnosprawnych majacych orzeczenie o niezdolnosci do ,samodzielnej egzystencji gdzie potrzebuja prawdziwej pomocy osub drugich, a nie do wczasowiczuw na lewych orzeczeniach ,pcpr...
8: aga z IP: 95.40.110.* (2010-01-02 17:23)
Zgadzam się z "niepełnosprawnym"!A najlepszym wyjściem byłoby zapewnienie takiej opieki rehab.w szpitalach. Za darmo w tej chwili my rodzice dzieci niepełnosprawnych żebramy o każde pieniądze ,byle wyjechać na turnus .To SKANDAL !!! Ostatnio jeżdziłam z córką na wyciągi (bo tylko to nam zaoferowano)do pewnego ośr. na fundusz ,twierdzili,że nie mają doświadczenia z dziećmi z porażeniem.Paranoja !!!
9: kaja z IP: 79.163.51.* (2010-01-06 15:00)
Nie jest sprawiedliwe przyznawanie pieniędzy dla niepełnosprawnych np. Uczeń na Wsi. wydaje się oczywiste że dzieci potrzebują takiego wsparcia tylko czy wszystkie te które składają wnioski .czy mozna porównać dziecko z alergią czy nadpobudliwością do takiego które jeżdzi na wózku które cierpi na wiele chorób ,które co rok ma jakąś operację które codziennie jeżdzi na rehabilitację. Jakie tu jest porównanie? dając tyle samo pieniędzy na każde z nich. albo samochód dostają ci którzy mają po dwa całkiem w dobrym stanie i nigdy nie byli ze swoim dzieckiem na rehabilitacji a ci co nie mają wcale nie dostali i muszą jeżdzić coodziennie ze swoim dzieckiem autobusem 10km na rehabilitację.Przepraszam ale nie rozumię prawa i przepisów przyznawana pomocy osobom niepełnosprawnym jest to dla mnie bardzo przykre że nie ma kto się tym zająć tak jak należy .nie będę się rozpisywać bo mogłabym podać bardzo dużo przypadków gdzie pomoc z pfron i pcpr idzie tam gdzie nie trzeba...
10: aga z IP: 87.116.232.* (2010-01-18 15:20)
rozczaruje cie Kaju nie bedzie juz wnioskow na samochod ,jak bylam ostatnio w funduszu dowiedzialam sie ze niebedzie tego programu .i jak my mamy dojezdzac na reh. mieszkam na wsi i mam dziecko z 4 konczynowym porazeniem .uczy sie w domu ,jest w 6 kl.dla mnie ten program to cos dobrego .gdyby jeszcze swiadczenia byly wyplacane w termnine ...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.