Urzędy pracy nie przygotowują z własnej inicjatywy indywidualnych planów działania dla bezrobotnych, którzy są w rejestrze krócej niż pół roku.
Publikacja: 15 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 15 grudnia 2009, 18:22
Od 1 lutego 2009 r. urzędy pracy muszą przygotowywać indywidualne plany działania dla bezrobotnych, jeśli nieprzerwanie pozostają wpisani w rejestrze przez co najmniej 180 dni. Ich przygotowanie musi być zakończone nie później niż przed upływem 210 dni od dnia rejestracji bezrobotnego. Urzędy mogą przygotowywać również indywidualne plany działania dla bezrobotnych, którzy są w rejestrze krócej niż pół roku. Jak sprawdziliśmy, nie są zainteresowane takim działaniem.
– Za mało osób pracuje w urzędzie i dlatego nie jesteśmy w stanie przygotować indywidualnych planów dla pięciu tysięcy bezrobotnych – mówi Jadwiga Burda, kierownik działu poradnictwa i informacji zawodowej w urzędzie pracy w Rzeszowie.
Dodaje, że trudno je tworzyć, także dlatego, że nie ma przepisów wykonawczych, które jasno i konkretnie wskazywałyby, co taki plan musi zawierać. Brakuje również szkoleń dla pracowników urzędów pracy, jak zrobić taki plan.
Bydgoski urząd pracy przygotował 1,8 tys. takich planów dla bezrobotnych, ale tylko dla tych, którzy są wpisani do rejestru powyżej 180 dni. Bezrobotny, który w tym czasie nie znalazł zatrudnienia albo nie skorzystał z żadnego instrumentu rynku pracy, na przykład ze stażu, jest kierowany do doradcy zawodowego. On spotyka się z bezrobotnym co najmniej dwa razy i wspólnie ustalają, z jakiego instrumentu rynku pracy (na przykład szkolenia) osoba bezrobotna może skorzystać.
Bezrobotny poddawany jest testom kwalifikacji i psychologicznym. Doradca na podstawie testów i rozmów z bezrobotnym może mu podpowiedzieć, żeby zdecydował się na pracę na innych stanowiskach niż te, na których dotychczas pracował. Oprócz tego doradca wspólnie z bezrobotnym opracowują plan samodzielnego poszukiwania przez niego pracy.
– Bezrobotny otrzymuje dziennik, w którym wpisuje przez dwa miesiące, w jakich firmach i kiedy szukał zatrudnienia – mówi Krystyna Polek, doradca zawodowy w Urzędzie Pracy w Bydgoszczy.
Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego podkreśla, że indywidualne podejście do bezrobotnego to podstawowy warunek skutecznej walki z bezrobociem.
– Każdy bezrobotny powinien mieć indywidualny plan działania. Wymaga to zwiększenia liczby pośredników pracy i doradców zawodowych – mówi Elżbieta Kryńska.
1: Krzysztof z IP: 83.13.53.* (2009-12-15 09:29)
Sądziłem, że Gazeta Prawna ma lepszych redaktorów. Zaproponowany tytuł nie jest spójny z treścią artykułu i jest raczej sianiem fermentu. Popularne IPD są realizowane w Powiatowych Urzędach Pracy zgodnie z ustawą tj. w terminach określonych w ustawie (o czym było w artykule). Ponadto podejście do klienta jest "zindywidualizowane" od pierwszego dnia rejstracji i polega na dokładnym badaniu potrzeb klienta, co z kolei wynika z Rozporządzenia Ministra w Sprawie Standardów Rynku Pracy. Nie rozumiem zatem po co to całe zamieszanie i ogłaszanie, że niema indywidualnych planów dla bezrobotnych?
2: jaaaaaaaaaaaaa z IP: 83.68.88.* (2009-12-15 11:17)
W Urzędach pracy pracuje za duzo ludzi...ale zamalo pracowitych ludzi...siedzą tam nieroby - paniusie, któe zamiast pracowac jak należy, grzeją stołek albo w czasie pracy łażą do fryzjera czy na zakupy. Od czasu do czasu biora łapówki w postaci czekoladek i kawy od tych co powinni sie podpisywac na listach regularnie, ale robią to raz na pol roku bo zapieprzają na czarno za granicą...no ale leczą sie za darmo bo mają status bezrobotnego.
Jesli nie wykonują pracownicy UP swoich obowiazkow to moze zlikwidowac nalezy UP?
3: MB z IP: 79.162.133.* (2009-12-15 12:21)
Urzędasów PUP poddać testom psychologicznym, czy aby nadają się na zajmowane stanowisko, bo jak do tej pory pracują tam skrumpowane, co ukrywały miejsca pracy przede mną dla swoich podciotków i znajomków.
Co do prowadzenia dziennika, to w małych miejscowościach nie zda egzaminu, gdyż brakuje zakładów pracy. Z 17 zakładów zlikwidowanych pozostał zaledwie tylko 1, któremu udało się przetrwać w okrojonej zdolności produkcyjnej.
4: poszukujący pracy z IP: 89.191.147.* (2009-12-15 14:21)
Bzdura jestem zarejestrowany w PUP w Bydgoszczy od maja i nigdy nikt ze mną nie rozmawiał, ani nie prowadzę żadnego dziennika, chyba że jeszcze nie mineło 180 dni
5: ert z IP: 77.255.11.* (2009-12-15 17:25)
PUP powinny być zlikwidowane. Poza rejestracją bezrobotnych, statystyką i minami zatrudnionych panienek, żadnej aktywności. Dla ludzi z wyższym wykształceniem, kobiet, brak pracy...Udawanie że ...kolejne "szkolenie' zmieni sytuację bezrobotnego. Zakłamanie...Zarabiają na "szkoleniach" tylko... "firmy szkoleniowe".
6: antypo z IP: 88.199.111.* (2009-12-15 18:31)
jaaaaaaa jak znasz takie przypadki to zgłaszaj odpiwiednim służbom a nie przynudzaj jak stara baba
7: bella z IP: 78.88.34.* (2009-12-20 07:56)
Urzędy Pracy to jedna wielka paranoja. Służą tylko do prowadzenia ewidencji bezrobotnych a napewno nie pomogą w znalezieniu pracy. Jestem 41 latką od 9 m-cy bezrobotną i nie otrzymałam z urzędu pracy nawet jednej propozycji pracy. W ogóle największym problemem jest wiek, bo w Polsce kobiety po 40 sa traktowane jak stare próchna nie godne żeby je zatrudniać. Nie ważne, że mają doświadczenie i odchowane dzieci. Ważne że figura już nie ta co u 20 latki i pierwsze zmarszczki sie pojawiają. Szkoda tylko że zus nas tak nie postrzega jak pracodawcy i nie chce nam przyznać w tym wieku emerytury.
8: toti z IP: 77.253.159.* (2009-12-25 22:54)
Ten dziennik to hamulec w znalezieniu zatrudnienia. Polega to na tym, że idzie się do pracodawcy i on stawia pieczątkę, że cię nie chce. Po czym idziesz do kolejnego itd. I co sobie myśli taki potencjalny pracodawca? Już nie wspomnę o tym,że te "indywidualne" plany pisze sam doradca (na ogół niekompetentny, który dopiero studiuje i dostał pracę po znajomości w UP) i co gorsza narzuca go bezrobotnemu. tego nie ustala się razem. Oni nawet nie pytają takiej osoby o zdanie.
9: m-y z IP: 91.192.57.* (2010-06-04 07:20)
IPD to jeszcze jeden sposób urzędników na uzasadnienie potrzeby istnienia Urzędów Pracy.Jestem mgr ,10 lat bezrobotny, z niezłym doświadczeniem.Młodzież zarządzająca firmami mnie nie zatrudni obawiając się z mej strony konkurencji (słusznie).Nie mogę patrzeć jak beztalencia i ignoranci z PUP usiłują "stworzyć" dla mnie IPD.Mógłbym im pomóc(również innym bezrobotnym), ale doświadczenie mówi-nie za darmo.Niestety takiej oferty pracy ze strony PUP nie widzę.Dla mnie pracy nie ma i IPD nic tu nie pomoże.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.