Powstające firmy coraz częściej uzależniają wysokość pensji pracowników od kondycji zakładu. Pracodawcy domagają się uproszczenia i przyspieszenia rejestracji układów zbiorowych pracy. Mimo trudnej sytuacji finansowej firmy coraz rzadziej wypowiadają układy zbiorowe.
Publikacja: 15 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 15 grudnia 2009, 11:50
Spowolnienie gospodarcze nie spowodowało masowych wypowiedzeń przez firmy układów zbiorowych pracy, których warunki muszą być bardziej korzystne dla pracowników niż wynikające z kodeksu pracy.
Z danych uzyskanych w Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) wynika, że w I półroczu tego roku wypowiedzianych zostało 37 układów, a w drugim zaledwie 14. W porównaniu z 2008 rokiem, gdzie kryzys gospodarczy był już odczuwalny, wypowiedziano 71 układów. Obecna liczba wypowiedzeń układów zbiorowych pracy utrzymuje się na poziomie z 2007 roku. Wtedy było ich 55.
Jak sprawdziliśmy, pracodawcy nie chcą wypowiadać układów nawet wtedy, gdy odczuwają spadek produkcji i mają trudności finansowe. Jednak nowo powstające firmy nie są zainteresowane ich zawieraniem. Wybierają regulaminy wynagradzania i pracy.
W firmie na wniosek związków zawodowych lub pracodawcy może zostać zawarty zbiorowy układ pracy na czas nieokreślony lub określony. W takim porozumieniu można np. uzgodnić system płac i czas pracy pracowników. Firmy, które są w trudnej sytuacji finansowej, mogą go zawiesić maksymalnie na trzy lata lub wypowiedzieć.
– Pomimo nie najlepszej kondycji finansowej naszej firmy nie zamierzamy zawieszać i wypowiadać układu zbiorowego pracy – mówi Krystyna Bocheńska, kierownik działu kadr Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki w Krakowie.
Dodaje, że firma chce jedynie wprowadzić nowy taryfikator stanowisk pracy i tabelę wynagrodzeń. Potrzebuje na to zgody związków zawodowych.
Na wypowiedzenie układu nawet w trudnej sytuacji finansowej firmy nie zdecydowałby się Wojciech Gawlak, dyrektor Biura Kadr Mostostal Warszawa. Podkreśla, że jeśli taka sytuacja miałaby miejsce, to firma szukałaby innych oszczędności.
Podobnie jest w Kompanii Węglowej. Jej rzecznik Zbigniew Madej wskazuje, że nawet jeśli są jakieś spory ze związkami, to firma stara się je rozwiązywać, a nie wypowiadać układu.
Zdaniem organizacji pracodawców zbiorowe układy nie są wypowiadane, bo to wprowadza nerwową atmosferę wśród pracowników.
W firmach, gdzie układ zbiorowy wygasł i został zawarty kolejny, ten ostatni jest najczęściej mniej korzystny od poprzedniego.
Nowo powstające firmy nie chcą jednak zawierać z pracownikami układów zbiorowych, bo mają trudności z negocjacją ich warunków i rejestracją. Dlatego w zamian wprowadzają regulaminy pracy i wynagradzania.
– Nie wprowadziliśmy układu, bo nawet związki nie były tym zainteresowane. Dlatego w firmie obowiązują regulaminy wynagradzania, pracy i świadczeń socjalnych, które można łatwiej zmienić. W ten sposób możemy szybko reagować na trudną sytuację w zakładzie – mówi Daniel Kortlan, dyrektor ds. korporacyjnych LG Electronics Mława.
Wskazuje, że dwa lata temu firma wprowadziła klauzulę, która przewidywała automatyczny wzrost wynagrodzenia z 1,3 tys. zł do 1,6 tys. zł dla nowych pracowników po przepracowaniu roku. Z powodu spowolnienia gospodarczego została jednak zawieszona do odwołania.
– Szybkie zawieszenie tego przywileju nie byłoby możliwe, gdyby w firmie obowiązywał układ zbiorowy – uważa Daniel Kortlan.
1: magda z IP: 83.24.177.* (2009-12-15 18:31)
No i nie ma to jak w budżetówce czy państwówce-nie muszą się o zysk martwić-należy się i tyle a jak nie to strajk.O matuchno!

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?