Dwa lata po wprowadzeniu do kodeksu pracy przepisów o telepracy okazuje się, że pracodawcy unikają tej formy zatrudnienia.

Powodem niechęci do alternatywnego zatrudniania są obecne przepisy, które nakładają na firmy m.in. obowiązek dostarczenia i zainstalowania telepracownikom na koszt przedsiębiorstwa ubezpieczonego sprzętu spełniającego wszystkie wymogi BHP oraz serwisowania go. Pracodawca ma również obowiązek dbania o bezpieczeństwo i higienę pracy telepracownika. Odpowiada za niego jak za pracownika zatrudnionego w siedzibie firmy. Mówi o tym art. 6717 kodeksu pracy

– To jeden z bardziej nieudanych przepisów, który wyhamowuje rozwój telepracy w Polsce – uważa posłanka Hanna Zdanowska (PO) z sejmowej Komisji Przyjazne Państwo.

Zapewnia, że ten stan prawny wkrótce się zmieni. Komisja zleciła bowiem prawnikom opracowanie nowych, bardziej elastycznych przepisów o telepracy. Mają być gotowe w styczniu.

– Nowe uregulowania będą opierały się na rzetelnej ekspertyzie prawnej, która uwzględni m.in. zobowiązania Polski wobec prawa unijnego, oraz wewnętrznych przepisów dotyczących BHP – wyjaśnia Hanna Zdanowska.