Od stycznia w armii zawodowej będzie służyć 100 tys. żołnierzy zawodowych. Ma ich wspomagać 10 tys. żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych (NSR). Do NSR mogą wstępować byli żołnierze, którzy otrzymają tzw. przydział kryzysowy. W ciągu roku będą zobowiązani do odbycia 30-dniowych ćwiczeń lub pełnienia okresowej służby wojskowej.

Jeśli taka osoba będzie zatrudniona, otrzyma bezpłatny urlop na czas przebywania w jednostce. Wtedy od wojska będzie jej przysługiwać uposażenie, nie niższe niż otrzymywana pensja. Z kolei dla firm zatrudniających żołnierzy NSR przewidziana jest też rekompensata za wydatki poniesione z powodu nieobecności pracownika. W tej sprawie do konsultacji trafił już projekt rozporządzenia ministra obrony narodowej.

– Firma za dzień nieobecności żołnierza może otrzymać rekompensatę do 280 zł – mówi płk Stanisław Ruman, szef zespołu do spraw Profesjonalizacji Sił Zbrojnych RP.

Zanim ją otrzyma, będzie musiała obliczyć koszty wynikające z nieobecności pracownika.

– Pracodawca o zwrot kosztów powinien zwrócić się z wnioskiem do Szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego właściwego ze względu na siedzibę jednostki, do której pracownik posiada nadany przydział kryzysowy – wskazuje płk Stanisław Ruman.

Tłumaczy, że do wniosku trzeba dołączyć dokumenty, które potwierdzają poniesione wydatki firmy.

– Wojsko jest zainteresowane wyłącznie specjalistami, a brak takich osób w firmie jest wielką stratą – mówi Adam Ambroziak, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.

W jego ocenie powinna też być przewidziana rekompensata za nadgodziny dla pracowników wykonujących pracę za żołnierza przebywającego na szkoleniu.