Rzecznik praw pacjenta przygotuje, na podstawie skarg pacjentów, spis tych placówek medycznych, w których dochodzi do największej liczby błędów lekarskich.
Publikacja: 23 września 2008, 03:00
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy dotyczącej praw pacjenta. Jest to projekt poselski, chociaż został przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia.
Projekt ustawy o prawach pacjenta określa w jednym akcie prawnym wszystkie przepisy dotyczące przestrzegania praw pacjenta zawarte w kilkudziesięciu różnych ustawach. Ponadto zakłada powołanie nowej instytucji Rzecznika Praw Pacjenta. Miałby on być jednostką niezależną, chociaż działającą przy Ministerstwie Zdrowia. Rzecznik mógłby kierować sprawy do sądu oraz być stroną w postępowaniu. Jego powołanie ma wzmocnić pozycję pacjenta, który dochodzi swoich praw.
Stowarzyszenie Pacjentów Primus Non Nocere zgłosiło wiele poprawek, które mają jeszcze bardziej wzmocnić jego rolę w systemie lecznictwa. Poprawki te poparło Ministerstwo Zdrowia.
Najważniejsza dotyczy uprawnień rzecznika praw pacjenta do podejmowania działania w przypadku strajkującego personelu medycznego naruszającego prawa pacjenta. Będzie mógł je podejmować w sytuacji, gdy sąd orzeknie, że protest został zorganizowany w sposób niezgodny z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Rzecznik ma być również zobowiązany do określania, na podstawie skarg zgłoszonych przez pacjentów, tzw. mapy zagrożeń. Znajdą się na niej te placówki służby zdrowia, w których najczęściej dochodzi do błędów lekarskich.
Opinie dotyczące powołania nowej instytucji reprezentującej interesy pacjentów są bardzo podzielone. Przeciwnicy jej powoływania argumentują, że obecnie działają rzecznicy praw pacjenta w Narodowym Funduszu Zdrowia. Jest także Biuro Rzecznika Praw Pacjenta przy ministrze zdrowia i rzecznik praw obywatelskich. Wszyscy otrzymują wiele skarg od pacjentów.
Według Bolesława Piechy, byłego wiceministra zdrowia, a obecnie posła PiS, instytucja rzecznika praw pacjenta jest całkowicie wpisana w działania rzecznika praw obywatelskich. Poseł zwraca jednak uwagę, że jest jeden wyjątek: uprawnienia, których nie ma RPO.
- Na pewno będzie się toczył spór konstytucyjny, czy rzecznik praw pacjenta ma być instancją ostateczną i nie będzie w ogóle możliwości odwołania się od jego decyzji - zaznacza poseł PiS.
W biurze rzecznika ma pracować 100 osób, a jego zorganizowanie w 2009 roku ma kosztować budżet 10 mln zł. Resort zdrowia zakłada, że funkcję tę przejmie działające przy Ministerstwie Biuro Rzecznika Praw Pacjenta. Zatrudnia ono około 30 o sób, co kosztuje rocznie około 1,9 mln zł.
Przeciwnikiem powołania nowej instytucji jest również rzecznik praw obywatelskich.
- Określone w projekcie ustawy zadania już są realizowane przez obecnie działających rzeczników - oświadczył Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, w marcu podczas tzw. białego szczytu.
Projekt ustawy przewiduje również przyznanie pacjentom nowych praw. Jednym z nich jest możliwość domagania się zwołania dodatkowego konsylium lekarskiego w sytuacji, gdy pacjent nie zgadza się z opinią lekarza prowadzącego. Lekarz może się jednak na to nie zgodzić, jeżeli uzna, że żądanie pacjenta jest bezzasadne. Zdaniem ekspertów, może to całkowicie uniemożliwić chorym korzystanie z przyznanego im prawa.
- Ustawa nie precyzuje, w jakich przypadkach lekarz może odmówić zwołania konsylium czy zasięgnięcia opinii innego lekarza. Medycy będą mogli nie zgadzać się na to praktycznie w każdym przypadku - uważa Tomasz Gelert, dyrektor zespołu ds. ochrony zdrowia w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
Projekt ustawy nie tylko nie określa, w jakich sytuacjach lekarz może odmówić zasięgnięcia opinii innego specjalisty lub zwołania konsylium, ale również nie precyzuje, kiedy pacjent może domagać się takiego działania ze strony specjalisty.
SZERSZA PERSPEKTYWA - PRAWA PACJENTA W UE
Każde państwo UE we własnym zakresie ustala regulacje prawne dotyczące praw pacjenta. Na przykład, w Niemczech nie ma jednolitego aktu prawnego regulującego tę kwestię. Natomiast w Wielkiej Brytanii takim aktem jest karta praw pacjenta, która została opracowana przez rząd. Ochrona praw pacjenta jest wspomagana przez działania różnego rodzaju organizacji społecznych (stowarzyszenia pacjentów).
1: tak albo tak z IP: 83.11.202.* (2008-09-23 06:42)
Rzecznik praw pacjenta w NFZ nic nie załatwi poza swoimi określonymi obowiązkami i najczęściej kieruje lub doradza o wniesienie skargi do Izby Lekarskiej. Wiadomo, że taka skarga skutkuje "czarną listą".
2: Cien z IP: 212.244.115.* (2008-09-23 06:51)
Zawsze wiedzialem jeszcze przed wstapieniem do UE,ze tylko szablon przyslany do Polski z uwzglednieniem realiow Polski,gdzie bedzie sie nakazywalo od kropki do kropki moze pchac ten wozekdo przodu,my albo jak cos nie mozemy rozpieprzyc,ukrascto tak to zakrecimy,ze tylko prawa noga odgryzc sobie prawe ucho.
3: Wiesio z IP: 213.25.175.* (2008-09-23 10:44)
Tam gdzie sa deficytowe szpitale i nie spelniaja swojej roli moglyby powstac wiezienia ktorych w polsce jest malo. Po co powolywac rzecznika praw pacjenta jak jest to tylko wyrzucenie pieniedzy w bloto. Ucierpi na tym budzet panstwa. Jesli chodzi o lekarzy mozna ich kontrolowac co kilka lat wprowadzajac kontrole ich umiejetnosci na zasadzie punktowej (testy medyczne). To jest dobry sposob i znacznie tanszy niz rzecznik praw pacjenta.
4: Brots z IP: 87.199.12.* (2008-09-23 17:03)
Jeśli skargi to dobry miernik... to życzę powodzenia
:/...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.