Urzędnicy tracą dodatek specjalny, a firmy zatrudniające niepełnosprawnych otrzymają mniej pieniędzy. Poszerzy się krąg uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego i więcej dzieci otrzyma darmowy posiłek.
Publikacja: 7 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 7 grudnia 2009, 12:05
Senat przyjął ustawę o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją wydatków budżetowych, czyli tzw. ustawę okołobudżetową. Senatorowie nie wnieśli do niej ani jednej poprawki. Oznacza to, że ustawa od razu trafi do prezydenta, który ma 21 dni na jej podpisanie. Przesądza ona o zmianach w kilkunastu aktach prawnych, m.in. w ustawie o służbie cywilnej, Karcie Nauczyciela oraz ustawie o świadczeniach rodzinnych.
Zgodnie z przyjętą przez Senat ustawą, kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe nie będzie waloryzowana i będzie wynosiła 1766,46 zł, czyli tyle, ile w 2008 roku. Ponadto od 1 stycznia 2010 r. członkowie służby cywilnej stracą prawo do dodatku specjalnego (od 2008 roku otrzymują go wszyscy członkowie korpusu służby cywilnej). W tegorocznym budżecie zarezerwowano na ten cel 72, 5 mln zł. Na pracowników i urzędników służby cywilnej zatrudnionych w Policji, administracji skarbowej oraz inspekcjach wojewódzkich przypada średnio 47 zł miesięcznie, a w pozostałych urzędach – 34 zł.
Sławomir Brodziński, szef Służby Cywilnej, popiera likwidację dodatku, ponieważ nie motywuje on urzędników do efektywnej pracy.
Zgodnie z przyjętą ustawą podwyższenie wynagrodzeń dla nauczycieli nastąpi najpóźniej 30 września 2010 r. z wyrównaniem od 1 września. Z drugiej strony, odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych nauczycieli będzie ustalany przez cały rok na podstawie kwoty bazowej obowiązującej w dniu 1 stycznia danego roku, czyli nie skonsumuje wrześniowej podwyżki.
Ustawa okołobudżetowa wprowadziła także zmiany w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu niepełnosprawnych. W przyszłym roku firmy z otwartego rynku pracy nadal będą otrzymywały o 30 proc. niższe dofinansowania do płacy niepełnosprawnych niż zakłady pracy chronionej (ZPChr). Wcześniej rząd zakładał, że od 2010 roku firmy z otwartego i chronionego rynku pracy miały otrzymywać takie samo wsparcie. Wysokość dopłat do pensji dla wszystkich niepełnosprawnych pracowników będzie obliczana na podstawie płacy minimalnej z 2009 roku (1276 zł), a nie – jak przewidują obowiązujące przepisy – z 2010 roku (1317 zł). Pomoc wypłacana firmom nie wzrośnie więc o 3,2 proc.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna


1: Pewnie że więcej-to znów sukces PO z IP: 84.234.1.* (2009-12-08 00:38)
-gdyż jest więcej biedy i będzie jeszcze więcej biedy!
Zwykli pracownicy zarabiają coraz mnieji przez to do różnych instytucji np. ZUS odprowadzają coraz mniej ,.No i koło się zamknie !Bogaci mają wiele sposobów na ukrycie przychodów-Oni wiedzą od dawna ,że Rząd i ZUS to bankrut i nie odda tego co wziął.
Donald o tym ,że w ZUSIe bieda rozgłasza wszem i wobec we wszystkich mediach a to POwoduję ,iż następni przychodzą PO rozum do głowy i po Jego oświadczeniach ,że emerytury ale PO śmierci - nie będą tacy głupi aby chętnie na nie płacić - raczej wolą zarabiać i brać wypłatę POd stołem .I dalej ZUS bedzie biedniejszy a Ci co potrzebują Pomocy jeszcze biedniejsi.
I tak bieda będzie wzrastała przez PO Premiera bez wyobraźni.!!!
2: nie3pelnosprawni.. z IP: 188.147.47.* (2009-12-13 13:19)
tusk to taki gebels w miniaturowym wydaniu do ewentalnej natychmiastowej wymiany...
3: Andrzej z IP: 80.48.45.* (2009-12-13 19:05)
Jeśli chodzi o świadczenie pielęgnacyjne to tutaj muszę przyznać, że Tusk zaskoczył mnie (i myślę, że nie tylko mnie, ale także innych rodziców dzieci niepełnosprawnych, z których jedno musiało zrezygnować z pracy zawodowej) "in plus". Jeżeli uda się tę kwestię doprowadzić do szczęśliwego finału to będzie to pierwsza ekipa rządząca, która dostrzegła ten problem i coś w tym temacie zrobiła - za to posunięcie należą się Donkowi podziękowania od rodziców dzieci niepełnosprawnych.
4: jolka z IP: 188.147.84.* (2009-12-26 19:16)
jak mozna wymyslec lekki stopien niepełnosprawności bez prawa do zasiłku pielegnacyjnego? bo bezsens bo z wieloma chorobami niema za co leczyc dzieci
5: Paulina z IP: 78.8.129.* (2009-12-27 20:43)
Lekki stopień niepełnosprawności dostają dzieci, które ukończyły 16 lat i nie wiadomo do końca co to za choroba (a objawy są !). Muszą dostawać leki i to często nie refundowane. Rodziny tracą pieniądze na podróże po szpitalach, a bywa ,że jest coraz gorzej i dalej nic nie wiadomo. Lekarze orzecznicy dają lekki stopień bo nie wiedzą co to za choroba. Jedyne wyjście w tej sytuacji to odwoływać się do Komisji Wojewódzkiej a póżniej do Sądu - tam biegli sądowi to świetni lekarze i jest nadzieja, że sprawę potraktują inaczej.
Pozdrawiam
6: marianna z IP: 84.10.124.* (2010-07-05 13:55)
o dwóch lat dzieci niepełnosprawne nie otrzymują dopłat z pcpr na obozy rehabilitacyjne z braku pieniędzy nie mówiąc już o przedmiotach potrzebnych w rehabilitacji szczególnie dla młodzieży uczącej się w szkołach średnich odbierane są zasiłki rodzinne tam gdzie mama zdecydowała się iść do pracy i płacić podatki a w rodzinie są dwie osoby niepełnosprawne o umiarkowanym stopniu a podobno u nas nie ma kryzysu i jesteśmy zieloną wyspą
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.