Tylko w ostatnim roku powstało ponad 500 punktów i 1,7 tys. oddziałów przedszkolnych. Tak wynika z najnowszego raportu Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Eksperci nie mają wątpliwości – to efekt wykorzystania środków unijnych, które są dostępne w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki (PO KL).

Dla porównania, według danych GUS w roku 2007/2008 w Polsce było 7844 wszystkich placówek przedszkolnych. Zwiększył się również wskaźnik dzieci objętych edukacją przedszkolną. Wzrósł on z 52,7 do 57,5 proc.

To rekord, zwłaszcza że od 10 lat roczny przyrost nie był większy niż o 2 punkty procentowe. Miniprzedszkola powstają na wsiach i w małych miasteczkach. Liderem jest Podkarpacie, gdzie unijne wsparcie dotarło do 177 ośrodków przedszkolnych. Dzięki unijnym programom powstają również nowe miejsca pracy.

Skorzystały gminy

Zdaniem MEN sukces unijnego programu to skutek wzrostu świadomości rodziców, którzy nawet na wsiach i w małych miasteczkach chcą posyłać dzieci do przedszkoli, oraz zaangażowania samorządów. 41 proc. wszystkich projektów przedszkolnych realizują gminy.

Dodatkową stymulacją było zmniejszenie przez MEN wymogów lokalowych i sanitarnych w 2008 roku.

– Mniej rygorystyczne przepisy dotyczące m.in. wysokości pomieszczenia, w którym może mieścić się miniprzedszkole, pozwoliły gminom otwierać takie placówki np. w pomieszczeniach szkolnych, niewykorzystywanych w pełni w związku z niżem demograficznym – podkreśla Monika Ebert, prezes Stowarzyszenia Rodziców TU.

Dodatkowo samorządy zmobilizowały do sięgnięcia po unijne środki niekorzystne przepisy dotyczące zwrotu dotacji za dzieci zamieszkałe na terenie gmin podmiejskich, ale chodzące do przedszkola w mieście.

Z tego m.in. powodu zdecydowało się napisać unijny projekt podkieleckie Górno. Zamiast płacić miastu za dzieci dojeżdżające do kieleckich placówek, gmina postanowiła sama utworzyć sześć punktów przedszkolnych, do których już uczęszcza 120 dzieci.

Przedszkole bez rejestracji

Jednak eksperci zwracają uwagę, że unijnym przedszkolom potrzebna jest pomoc państwa. Najważniejszą barierą w ich powstawaniu jest brak lokali, które spełniałyby obniżone, ale wciąż wygórowane wymogi lokalowe.

Nawet niektóre już działające punkty przedszkolne, które otrzymały dofinansowanie z UE, nie są jeszcze zarejestrowane, ponieważ mają trudności z uzyskaniem pozytywnych opinii powiatowego inspektora sanitarnego lub straży pożarnej.