Więcej niepełnosprawnych pracowników znajdzie zatrudnienie na otwartym rynku pracy. Firmy nie będą musiały już czekać na opinię Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), aby mogły zatrudnić osobę ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej, który przygotowała Komisja Przyjazne Państwo. Trafił on już do Sejmu.

Brak opinii PIP nie oznacza, że firmy zostaną zwolnione z obowiązku dostosowania miejsc pracy osób niepełnosprawnych. Inspekcja będzie mogła kontrolować, czy spełniają ten wymóg, ale już po zawarciu stosunku pracy z takim pracownikiem.

– Rozwiązanie to na pewno ułatwi ich zatrudnienie. Obawiam się jednak, że część firm może jednak opóźniać prace nad dostosowaniem miejsc pracy, bo przecież kontrola PIP nie będzie już obowiązkowa – mówi Małgorzata Piwowarska z Fundacji Pro Equus.

Projekt ma duże szanse na uchwalenie, bo uzyskał oficjalne poparcie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Zdaniem resortu czas oczekiwania na pozytywną opinię PIP często uniemożliwia rozpoczęcie pracy przez osobę niepełnosprawną w terminie wyznaczonym przez pracodawcę i zniechęca do ich zatrudniania. Z danych GUS wynika, że w II kwartale 2009 r. pracowało tylko 13,3 proc. osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym.

Rząd planuje także, aby firmy mogły pobierać pomoc na ich zatrudnienie (np. dofinansowanie do pensji) nawet w okresie, gdy ich orzeczenie o niepełnosprawności – wydane na czas określony – utraciło ważność i starają się o wydanie kolejnego.