Rząd zmotywuje do pracy nauczycieli przez wprowadzenie kolejnego stopnia awansu, tzw. lidera. Gminy domagają się likwidacji dodatków dla nauczycieli i podwyższenia pensum z 18 do 26 godzin. Urlopy dla poratowania zdrowia dla nauczycieli będą sfinansowane przez ZUS, a nie przez gminy.
Publikacja: 30 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 30 listopada 2009, 08:56
Rząd i oświatowe związki zawodowe wspólnie przygotowują nowelizację Karty Nauczyciela. Od września dwa zespoły pracują nad zmianami warunków i czasu pracy oraz zasad wynagradzania nauczycieli. Związki domagają się uproszczenia zasad wyliczania średnich płac, zmian systemu awansu zawodowego oraz poprawy warunków pracy nauczycieli. Rząd nie mówi nie.
– Jeżeli propozycje zespołów zostaną zaakceptowane przez przedstawicieli samorządu, trafią do dalszych prac – mówi kierująca zespołami Lilla Jaroń, wiceminister edukacji narodowej.
Samorządowcy jednak przygotowują swój własny projekt ustawy.
W grudniu zespoły, które pracują nad konkretnymi zmiany dla nauczycieli, mają ponownie się spotkać. Związki są przekonane, że proponowane przez nich zmiany zostaną zaakceptowane przez resort edukacji narodowej.
– Do średnich płac nauczycieli nie powinny być wliczane wszystkie wypłaty jednorazowe, w tym m.in. odprawy emerytalno-rentowa, nagroda jubileuszowa, godziny ponadwymiarowe – mówi Andrzej Antolak z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność.
Jego zdaniem średnie płace powinny uwzględniać wyłącznie wynagrodzenie zasadnicze, dodatek motywacyjny, wysługę lat i trzynastkę. Podkreśla, że wtedy wysokość średnich płac określonych w ustawie musiałaby się zmniejszyć.
– System wynagradzania nauczycieli należy uprościć i włączyć kwotę niektórych dodatków socjalnych (np. wiejski) do płacy, zwiększając udział wynagrodzenia zasadniczego – mówi Lilla Jaroń.
Tłumaczy, że na tych zmianach nie stracą nauczyciele, a samorządy będą mogły z łatwością wyliczyć i zapewnić osiągnięcie średnich płac.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: kijtoczymarchewka z IP: 193.200.46.* (2009-11-30 07:30)
Tak...pomieszajcie jeszcze trochę...przecież za mało się dzieje w sferze edukacji... Jakież to wspaniale uczucie móc się podpisać pod kolejnym kretyńskim rozporządzeniem...Największa satysfakcja oczywiście z podpisania się pod drestycznym zwiększeniem pensum...cóż za radość...
2: B - 51 z IP: 91.200.92.* (2009-11-30 07:31)
Pani Hall w siną dall...
3: p... z IP: 83.14.154.* (2009-11-30 07:52)
8 godzin dziennie jak każdy pracujący - czas na lekcje i inne prace w miejscu pracy i skończą się " ale my sprawdzamy prace w domu a w wakacje przygotowujemy się do nowego roku" - fikcja!!! zawsze zastanawiałam się co nauczyciel plastyki, muzyki, wf-u itp. sprawdza w domu ;)
4: kijtoczymarchewka z IP: 193.200.46.* (2009-11-30 08:37)
Szanowny p...
Żaden nauczyciel nie twierdzi, że tydzień w tydzień pracuje 40h...18 'przy tablicy' i resztę w domu...Są tygodnie gdy pracujemy ponad 40, a są i takie-gdy 30-32. Powiedz mi zatem-jesli taki właśnie tydzień wypadnie - sensowne będzie siedzenie w budynku szkolnym i UDAWANIE, że coś się robi? Bo ktoś mi nakaże siedzieć 8h dziennie kiedy nie co tydzień będzie co w tym czasie robić? Zaraz podniosą się głosy: 'opiekujcie się dziećmi', 'prowadźcie dodatkowe kółka' - jasne... jeśli pracujesz w liceum-'dzieci' nie masz, a kółek też nie sposób mnożyć, jeśli w danej placówce pracuje 50 nauczycieli i każdy w dodatku prowadzi lekcję w ramach dodatkowej 19tej godzininy...W końcu wasze dzieci też kiedyś ze szkoły muszą wyjsć..? Niektore wychodzą mając w poważaniu obowiązek szkolny, o czym nie każdy z was chce wiedzieć...
No, ale pewnie tu chodzi o to, żeby zawistna część społeczeństwa mogła zasypiać snem szczęśliwego, że nauczycielom wreszcie każą siedzieć tyle, ile im...
pozdrawiam niezawistnych...
5: Mural z IP: 80.55.175.* (2009-11-30 08:45)
Może tak wystarczyłoby płacić talerzem zupki marki pomyje?Tyle chlebka pleśnieje w śmietnikach!!!Świnie go nie zjedzą,a nauczyciele owszem.Odpowiednio głodni.Tyle rząd się głowi,aby nam było lepiej.
6: ania z IP: 80.55.175.* (2009-11-30 10:38)
Ciekawe jak wylicza się tą średnią dla nauczyciela dyplomowanego. 4,5 tys dobre sobie. Co do pracy od 8 do 16 bardzo dobrze. Tylko ani godziny dłużej, rodzice proszę bardzo do 16, zebrania też. Nie sprawdzi się prac do 16 bo głowę zawracał kolega nauczyciel, dyrektor, uczeń, zostaną w szkole do następnego dnia. Zadnego sprawdzania w domu.
Czy ci, którzy nic nie wiedzą o pracy szkoły mają przymus wymyślania kolejnych bzdur? Kolejnych papierków do wypełniania (biurokracja kwitnie już teraz),kolejnych bzdurnych kontroli. Współczuję dyrektorom na których spadają coraz to nowe pomysły władzy. A w szkołach bieda aż piszczy. Brak pieniędzy na papier do ksero, tonery, środki czystości, książki do biblioteki, opłaty rachunków. Bawmy się tak dalej w pozorowane reformy.
Do p.. zamiast zastanawiać zainteresuj się na czym polega po kolejnych udanych reformach nauczanie muzyki czy plastyki. To już nie jest rysowanie czy śpiewanie z dziećmi. A do tego nauczyciel muzyki czy plastyki w jednej szkole nie uskłada całości pensum bo tych godzin jest mało. Biega od szkoły do szkoły tracąc na to masę czasu.
7: Darek z IP: 79.184.9.* (2009-11-30 11:15)
Szanowna p...
Od niedawna jestem nauczycielem muzyki. Siedem lat pracowałem w fabryce jako pracownik fizyczny (bywało wiele dni, w które pracowałem do wieczora, a w okresie zimowym temperatura na halach wynosiła kilka stopni itp.). Natomiast w szkole muszę poprowadzić każdą lekcję tak aby całą klasę zainteresować tematem, a przy tym realizować założenia podstawy programowej... i tu jest cały ambaras. Bez wcześniejszego przygotowania na daną lekcję na pewno to się nie uda. Moim zdaniem każda praca ma swoje minusy i plusy. Jeśli pani jest tak ciekawa co nauczyciel muzyki robi w domu, niech pani podejmie naukę gry na instrumencie muzycznym. Najlepiej do takiego stopnia żeby umiała pani zagrać coś z muzyki rozrywkowej (DISCO POLO, ROCK, BLUES, JAZZ itp.) a także z muzyki klasycznej (Fryderyk Chopin, Jan Sebastian Bach...). Następnie niech pani podejmie studia pedagogiczne o kierunku pozwalającym uczyć muzyki w szkole... i wtedy wszystko sobie pani wyjaśni. Przy okazji będzie pani grała na instrumencie muzycznym, a to jest coś "piknego"... POZDRAWIAM panią, a szczególnie panią Anię z "6" :-)
8: ja61 z IP: 87.205.94.* (2009-11-30 12:01)
fajnie - praca od 8 do 16,
czyli wywiadówka o 15, albo o 14
posiedzenie rady pedagogicznej do 16 ( a trwają do 20)
dyskoteki szkolne do 16 ( nie będą się odbywać bo dzieci chcą do 20)
zabawa choinkowa dla dzieci do 16(a zawsze do 20 i rodzice chcą do 21)
wyjazd na zawody sportowe - powrót do 16(a wracają i o 22)
konkursy recytatorskie, teatralne itp - do 16
olimpiady przedmiotowe - powrót do 16
wycieczki szkolne - nie 2, 3 dniowe (opieka całą dobę - nikt za to nie płaci)-tylko do 16
zielone szkoły - nie 6,7 dni (opieka całą dobę a nikt za to nie płaci)- tylko do 16
i wiele innych zawalonych i nie zapłaconych godzin pracy przez gminę
bardzo mnie to cieszy, żona będzie zawsze o przyzwoitej godzinie w domu, zajmować się będzie naszymi dziećmi i nie będzie siedziała w pokoju obok nad sprawdzianami i innymi rozkładami, tylko zainteresuje się miłym spędzeniem czasu w gronie rodzinnym
9: OlaP z IP: 81.190.142.* (2009-11-30 12:05)
Widocznie mądrzy Państwo stwierdzili, że praca nauczyciela jest nazbyt atrakcyjna i postanowili trochę zniechęcić część kandydatów do pracy. Wszak wiadomo - potrzebujemy kadry z pasją, a nie tych, którzy szukają spokojnej przechowalni... A ci z pasją pewnie do szkoły i tak pójdą, bo taki wszystko przetrzyma...
10: JW - Legnica z IP: 93.105.84.* (2009-11-30 12:22)
Uderz w stół ... itd. itp. Jeżeli ktoś uczciwie pracuje to nie musi się obawiać zmian. Tych boją się obiboki i pseudo pedagodzy. Argumrnt do 16 i dalej koniec, wyliczają a to brak dyskoteki a to brak wywiadówek i kontaktu z rodzicami. 8-16 to tylko propozycja uczciwej pracy 8-godzinnej, sprawa techniczną jest ustawienie grafiku tak, aby przy 8 godzinnym dniu pracy był czas i na jedno i na drugie. Np raz w tygodniu praca od 11-19 i po kłopocie. Jeżeli muzyk i nauczyciel w-fu nie sprawdzają kartkówek to w ramach swego czasu pracy (za 4- 4m5 tys.) mogą prowadzić chór szkolny, zajęcia z SKS-u itd. Tylko chcieć. Wiemy, że po uzyskaniu tytułu dyplomowanego spoczywa większość na laurach i zero aktywności. Kapitalnym rozwiązaniem byłaby premia motywacyjna wypłacana co miesiąc zamiast takich awansów zawodowych. Kto będzie temu przeciwny. Obijający się nauczyciel dyplomowany.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.