Zaświadczenie lekarskie, które trzeba od 1 listopada złożyć w gminie, aby otrzymać becikowe i dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka (obydwa po 1 tys. zł), musi być zgodne ze wzorem określonym przez ministra zdrowia. Gminy mają jednak wątpliwości, jakie dokumenty powinny przedstawiać kobiety, które zaszły w ciążę za granicą lub w jej trakcie wróciły do Polski. W związku z tym, że w kraju ubiegają się o becikowe, nie mogą przedstawić zaświadczenia, że również za granicą były objęte opieką lekarską. W innych państwach nie jest ono po prostu wystawiane.

– Traktując dosłownie przepisy, nie możemy uznać innego druku przedstawionego nam przez rodzica, niż ten, który przewiduje rozporządzenie – uważa Anna Koska, naczelnik Wydziału Świadczeń Socjalnych Urzędu Miasta w Opolu.

Z kolei zdaniem Ireny Smudy, naczelnika Wydziału Świadczeń Rodzinnych UM w Zielonej Górze, nawet inna forma zaświadczenia, jeżeli potwierdzi okresy pozostawania pod opieką lekarską, może stanowić podstawę do przyznania becikowego.

Jak wyjaśnia resort zdrowia, taki rodzic może otrzymać becikowe, jeżeli uzyska od polskiego lekarza potwierdzenie, że przyszła matka znajdowała się pod opieką również za granicą. Na tej podstawie lekarz wystawi wymagane zaświadczenie.

– To od lekarza będzie zależeć, jaki dokument powinna przedstawić kobieta. Najważniejsze, żeby miał dowód, że opieka lekarska była sprawowana nie później niż od 10 tygodnia ciąży do porodu i w każdym trymestrze ciąży miała wykonywane co najmniej jedno badanie – mówi Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Marcin Jurek, lekarz ginekolog, tłumaczy, że takim dokumentem może być karta ciąży lub pisemna informacja potwierdzająca odbywanie badań za granicą.

– Nie będziemy stawiać takim rodzicom przeszkód i wymagać dodatkowych dokumentów – dodaje Marcin Jurek.