Projekt, który zainicjowała UE, w Polsce realizuje m.in. Ministerstwo Edukacji Narodowej i ma zakończyć się - zgodnie z zaleceniem Parlamentu Europejskiego - w 2012 r. W poniedziałek na ten temat odbyło się międzynarodowe seminarium pt. "Wzajemne zaufanie w procesie odnoszenia krajowych systemów kwalifikacji do Europejskich Ram Kwalifikacji".

Jak powiedziała PAP koordynator projektu dr hab. Ewa Chmielecka, Krajowe Ramy Kwalifikacji, mające być opisami efektów kształcenia, spowodują, że pracodawcy na podstawie dyplomów i świadectw będą mogli lepiej poznać kompetencje kandydata do pracy.

"Chodzi o to, że jeśli ktoś przemieszcza się w Europie i chciałby gdzieś się zatrudnić lub kontynuować edukację, to musi wiedzieć jaki jest jego punkt startowy. Musi móc pokazać swojemu ewentualnemu pracodawcy świadectwo tego, co on naprawdę umie, czyli tego jakie są jego kwalifikacje" - powiedziała Chmielecka i podkreśliła, że Krajowe Ramy Kwalifikacji przede wszystkim ułatwią przepływ osób między różnymi miejscami uczenia się i pracy w różnych sektorach, branżach, regionach i krajach.

Krajowe Ramy Kwalifikacji są częścią projektu UE określanego jako European Qualification Framework

Krajowe Ramy Kwalifikacji są częścią projektu UE (zainicjowanego w 2004 r. na podstawie doświadczeń Szkocji i Irlandii i obowiązującego wszystkie kraje UE), określanego jako European Qualification Framework (z ang. Europejskie Ramy Kwalifikacji). Określono w nich osiem poziomów, obejmujących pełną skalę kwalifikacji, od poziomów podstawowych (poziom 1 to np. świadectwa ukończenia szkoły) do zaawansowanych (poziom 8 to np. doktorat). Kraje UE, tworząc Krajowe Ramy Kwalifikacji, mają dopilnować, by wystawiane przez nie indywidualne zaświadczenia o kwalifikacjach (np. dyplomy uczelni) zawierały odniesienie do odpowiedniego poziomu europejskich ram.

"Jeśli np. cech rzemiosła cukierników w Radomiu wydaje świadectwo czeladnicze i ktoś ma to świadectwo i jedzie z nim do Irlandii, to może pójść do odpowiedniego cechu, pokazać je i powiedzieć: a moje świadectwo ma np. numer trzy i wtedy tamten pracodawca rozumie, że ten człowiek ma kwalifikacje zgodne z poziomem trzecim kwalifikacji europejskich" - wyjaśniła Chmielecka.

Krajowe Ramy Kwalifikacji mają także umożliwić potwierdzenie wiedzy i umiejętności bez względu na to, jakim sposobem zostały one osiągnięte (a więc także poza systemem edukacji i szkolnictwa wyższego). "Te poziomy kwalifikacji nie będą dotyczyć tylko kwalifikacji formalnych, zdobywanych w uznanych instytucjach edukacyjnych. Będzie także możliwość, i ten system trzeba stworzyć, aby kwalifikacje uzyskane samodzielnie, w toku np. doświadczenia zawodowego, gdzieś można było potwierdzić" - powiedziała koordynator.

Według Chmieleckiej, potwierdzeniem rzeczywistej wiedzy, umiejętności i doświadczeń pracowników zajmą się upoważnione do tego organy

Według Chmieleckiej, potwierdzeniem rzeczywistej wiedzy, umiejętności i doświadczeń pracowników zajmą się upoważnione do tego organy. Jak mówiła, Polska jest dopiero na etapie wstępnym projektu i jest za wcześnie, by mówić kto będzie upoważniony do wydawania odpowiednich zaświadczeń, ale - jak zaznaczyła - krajowe ramy "zdecydowanie ułatwią zdobywanie nowych kwalifikacji poza systemem edukacji formalnej".

"Proszę sobie wyobrazić kogoś, kto np. jest wykwalifikowanym robotnikiem, którego wiedza, umiejętności i inne kompetencje są znakomite, a nie ma gdzie pójść z tym, żeby dostać świadectwo, że on kimś takim jest, a teraz (po przyjęciu Krajowych Ram Kwalifikacji) będzie mógł" - tłumaczyła Chmielecka i podkreśliła też, że Krajowe Ramy Kwalifikacji dla wielu dorosłych będą zachętą do uczenia się przez całe życie.