Pracodawca może pracownikowi wypowiedzieć umowę o pracę tylko z przyczyn uzasadnionych. Pracownik może je natomiast kwestionować przed sądem pracy.
Pracodawca może korzystać z wypowiedzenia umowy o pracę w miarę swobodnie, ale nie w sposób arbitralny. Kodeks pracy ustala bowiem procedurę wypowiadania umowy zawartej na czas nieokreślony, a także wprowadza ograniczenia i zakazy wypowiadania umów o pracę w okresach ochronnych i dla niektórych kategorii pracowników. Poza tym pracodawcę wiąże obowiązek wskazania w oświadczeniu o wypowiedzeniu przyczyny uzasadniającej jego decyzję.
Pracodawca nie wywiązuje się z tej powinności wówczas, gdy w ogóle nie podaje przyczyny albo gdy nie jest ona dostatecznie sprecyzowana. Innymi słowy podana przyczyna powinna być sformułowana na tyle jasno i konkretnie, aby pracownik mógł ocenić, czy jest ona słuszna i prawdziwa. W orzecznictwie SN przyjmuje się także, że nie może to być przyczyna dowolna, lecz taka, która rzeczywiście motywowała wypowiedzenie (zob. wyrok SN z 15 września 2006 r., I PK 96/2006; niepublikowany). Przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę mogą być natomiast różnorakie i dotyczyć zarówno pracodawcy, jak i pracownika.
Kłopot sprawia jednak to, że kodeks pracy nie odnosi się do jakiejkolwiek przyczyny, lecz wymaga, aby była ona uzasadniona. Jednocześnie nie wyjaśnia, co należy rozumieć przez pojęcie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę. Natomiast nie ulega wątpliwości, że jest to klauzula generalna, która uwzględnia okoliczności różnych przypadków, ale ze swej natury nie podaje konkretnych wskazówek.
Pracodawcy powinni więc z ostrożnością formułować przyczynę, aby nie narazić się na zarzut nieuzasadnionego wypowiedzenia umowy o pracę. Pomocne może być natomiast orzecznictwo Sądu Najwyższego, w którym wskazano liczne przypadki, kiedy wypowiedzenie umowy o pracę jest nieuzasadnione. Generalnie jednak na tle ukształtowanej wykładni można przyjąć, że sytuacja taka zachodzi wówczas, gdy brak jest obiektywnej przyczyny związanej albo z osobą pracownika lub jego zachowaniem, albo z potrzebami pracodawcy.
Wypowiadanie umów zawartych na czas określony nie podlega tej same procedurze, która obowiązuje przy umowach bezterminowych. Jest ona prostsza i zwalnia pracodawcę z obowiązku podania przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie takiej umowy. W konsekwencji pracownik zatrudniony na podstawie umowy na czas określony nie jest chroniony przed utratą miejsca pracy tak samo jak pracownik, z którym zawarta została umowa bezterminowa.
Wprawdzie w dotychczasowej praktyce pojawiały się wątpliwości, czy zawsze wypowiedzenie umowy terminowej musi być uzasadnione, a tym samym czy pracownik może być uprawniony do odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego wypowiedzenia umowy okresowej, to jednak kwestia ta została rozstrzygnięta przez Trybunał Konstytucyjny (zob. wyrok TK z 2 grudnia 2008 r., P 48/07; Dz.U. nr 219, poz. 1409).
TK uznał bowiem, że nie jest możliwe osiągnięcie w przypadku umów czasowych takiego standardu ochrony jak w przypadku umów bezterminowych, gdyż przeczyłoby to celowi wprowadzenia w kodeksie pracy rozróżnienia tych umów oraz usztywniło system prawa pracy. A zatem jeżeli pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas określony nie będzie osiągał zadowalających efektów, pracodawca może dokonać wcześniejszego rozwiązania umowy za wypowiedzeniem bez konieczności uzasadniania swojego stanowiska.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Wielu pracowników nie wie, że przysługują im dodatkowe uprawnienia rodzicielskie. W styczniu z urlopu ojcowskiego skorzystało tylko 75 mężczyzn. Pracujący rodzice boją się o etat i nie korzystają z dodatkowego urlopu macierzyńskiego.
Czy robiąc zakupy, zawsze otrzymujesz paragon z kasy fiskalnej?