Wybitni polscy naukowcy, którzy przepracowali więcej niż pięć lat za granicą, mimo braku habilitacji będą mogli być zatrudniani na stanowiskach profesorskich.
Publikacja: 19 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 19 listopada 2009, 09:55
Część środowiska akademickiego uważa, że zmiany zaproponowane przez rząd nie upraszczają zatrudniania naukowców powracających z zagranicy. Zdaniem profesora Jana Środonia z Polskiej Akademii Nauk należy wprowadzić przepisy, które pozwolą osobom powracającym z Zachodu zachować uprawnienia zdobyte w ostatnim miejscu pracy. Jeśli kierowali oni zespołem badawczym czy katedrą na zagranicznym uniwersytecie, powinni mieć takie prawo również w Polsce.
Aby zostać profesorem, kierownikiem katedry lub instytutu w naszym kraju, trzeba mieć stopień doktora habilitowanego. Tymczasem w wielu państwach Europy Zachodniej, a także w USA, nie ma takiego stopnia.
Profesor Stanisław Karpiński ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego dodaje, że obecnie obowiązujące przepisy dyskryminują osoby powracające do kraju.
– Ci, którzy zrobili karierę za granicą, wracają do Polski, muszą rozpoczynać ją od nowa – podkreśla.
Barbara Kudrycka zapewnia jednak, że władze polskich uczelni będą mogły doceniać dorobek zdobyty w innym kraju. Dodaje, że zostanie wprowadzony tzw. elektroniczny ogólnopolski słup ogłoszeniowy, na którym będą umieszczane wszystkie konkursy na uczelniach wyższych. Dzięki temu każdy będzie mógł się dowiedzieć, jaka szkoła i na jakie stanowisko poszukuje pracownika. Obecnie o konkursach wiedzą tylko pracownicy danej placówki.
Nad założeniami do reformy szkolnictwa wyższego dyskutowali wczoraj posłowie i przedstawiciele środowiska akademickiego podczas sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Większość zaproponowanych zmian została przyjęta pozytywnie.
1: ` z IP: 140.120.209.* (2009-11-19 09:10)
"by zylo sie lepiej" - wszystkim ryskom zbychom donkom no i stachom - zwlaszcza karpinskim - problemy tegoz ostatnigo po powrocie ze szwecji do kraju sa powszechnie znane i, oddajac sprwiedliwosc jego dorobkowi, wyraznie widac, ze proponowane zmiany ida "na pokrycie zapotrzebowania" takich wybitnych jednostek, skadinad - kolegow misow z ministerstwa - wszak w swietle polskiego prawa, nasz bohater nie mial nawet tytulu dr a byl zatrudniony w kraju na stanowisku prof!
2: -ktosik z IP: 95.160.251.* (2010-01-29 23:34)
wraca do kraju z wojaży pokolenie dzieci profesorskich, jako, że są formalne preszkody w przekazywaniu dożywotnich namiestnictw - należy znaleźć jakąś furtkę, oto ona
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.