Pracodawcy mają prawo do 9,3 tys. zł przeznaczonych na szkolenie pracownika. Firmy mające trudności finansowe mogą ubiegać się o refundację kosztów szkolenia. Zdaniem ekspertów trzeba wprowadzić ulgę podatkową dla firm na szkolenie pracowników.
Publikacja: 19 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 19 listopada 2009, 11:40
Jak sprawdziliśmy w urzędach pracy, firmy nie ubiegają się o refundację kosztów szkolenia pracowników. Dotyczy to zarówno refundacji z ustawy zatrudnieniowej, jak i antykryzysowej. Do niektórych urzędów (na przykład w Legnicy, Białymstoku, Stalowej Woli, Suchej Beskidzkiej, Wałbrzychu, Płocku, Świnoujściu, Piotrkowie Trybunalskim i Poznaniu) nie wpłynął nawet jeden wniosek o refundację.
Zygmunt Jeżewski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu, od lat obserwuje brak zainteresowania firm refundacją szkoleń.
– Pracodawcy nie dzwonią, nie przysyłają pism z pytaniami o warunki uzyskania pomocy – dodaje Alicja Śliwińska z Urzędu Pracy w Legnicy.
Część pracodawców tłumaczy, że nie ubiega się o refundację z urzędów pracy, bo w tym lub ubiegłym roku pozyskali na ten cel pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego. Ale takich firm jest niewiele. Zdaniem przedstawicieli pracodawców do zdecydowanej większości firm nie dotarła żadna informacja o tegorocznych zmianach i nowych możliwościach dofinansowania szkoleń i studiów pracowników przez Fundusz Pracy.
– To brak szerokiej informacji na ten temat powoduje, iż bardzo mało firm ubiega się o dofinansowanie – mówi Aleksandra Smyk, menedżer ds. rozwoju zasobów ludzkich DPD Polska.
Dodaje, że jeśli istnieje jakakolwiek kampania, to jest ona raczej niewidoczna.
Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich wskazuje, że szczególnie małe firmy nie są zainteresowane refundacją.
– One raczej zdecydują się na zwolnienie pracownika niż poniesienie nawet 20 proc. kosztów jego szkolenia – mówi Henryk Michałowicz.
Dodaje, że takie firmy potrzebują pracownika, który płynnie rozpocznie pracę i od razu będzie generował dla niej przychody. Nie mają czasu na szkolenia.
– Tak postępuje zdecydowana większość firm także dużych i średnich – mówi Krystyna Łabędzka, dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego w Krakowie.
Dodaje, że firmy wolą zwolnić pracownika niż szkolić go, gdy potrzebne mu są nowe kwalifikacje. W takiej sytuacji zatrudnią nowego pracownika.
Opinie ekspertów znajdują potwierdzenie w statystyce unijnego biura statystycznego Eurostat. W Polsce w 2008 roku 4,7 proc. pracowników, którzy skończyli 25 lat, a mają nie więcej niż 65 lat, brało udział w szkoleniach. Średnia w UE dla 27 krajów wynosi 9,5 proc. Większość krajów unijnych ma więc wyższy wskaźnik, także nasi sąsiedzi. W Czechach wynosi on 7,8 proc., a w Niemczech 7,9 proc. Najwięcej pracowników korzysta ze szkoleń w Islandii – 25,1 proc.
– Żeby zwiększyć liczbę szkolących się pracowników, polskie firmy powinny mieć dodatkowe ulgi, na przykład podatkowe – mówi Krystyna Łabędzka.
1: Julek z IP: 195.117.103.* (2009-11-19 19:31)
i dobrze ,niech się sami szkolą ,bo to tylko wyciąganie kasy.

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?