Brakuje ogólnokrajowych wytycznych dotyczących terminu przekazywania dotacji inwestycyjnej przedsiębiorcom, którzy założyli firmy dzięki środkom z unijnych programów. Łódzka Agencja Rozwoju Regionalnego zobowiązała się do ich wypłacenia w ciągu 14 dni od podpisania umowy. Natomiast Bieszczadzka Agencja Rozwoju Regionalnego zapisała w swoim regulaminie, że przekaże środki w terminie 7 dni od złożenia przez przedsiębiorcę zabezpieczenia (np. poręczenie dwóch osób).

– Nie narzucamy terminów realizatorom projektu. Każdy z nich powinien określić to w swoim regulaminie i harmonogramie realizacji projektu – mówi Alina Kutkowska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

Katarzyna Łaszczyńska z Agencji Rozwoju Pomorza w Gdańsku podkreśla jednak, że to, kiedy ostatecznie dotacja wpłynie na konto przedsiębiorcy, zależy nie tylko od harmonogramu realizacji projektu przyjętego przez danego operatora, ale przede wszystkim od terminowych płatności dokonywanych przez tzw. instytucje pośredniczące, czyli urząd marszałkowski lub wojewódzki urząd pracy. Urzędy spóźniają się z przekazywaniem pieniędzy operatorom, ponieważ same otrzymują je z opóźnieniem z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR).

– Mieliśmy już w tym roku sytuację, gdy pieniądze z wojewódzkiego urzędu pracy wpłynęły na nasze konto z dwumiesięcznym opóźnieniem – mówi Monika Więckowska z Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Z tego powodu operatorzy zabezpieczają się przed ewentualnymi – niezawinionymi przez siebie – opóźnieniami w przekazaniu dotacji.

– W umowie o przyznaniu dofinansowania zapisaliśmy, że warunkiem przekazania dotacji jest posiadanie przez nas środków na koncie – mówi Małgorzata Ruszelak z Bieszczadzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Monika Więckowska dodaje, że operatorzy, chcąc dotrzymać terminu zapisanego w umowie, niestety opóźniają jej podpisanie.

273 operatorów realizuje projekty dla osób chcących założyć firmę ze środków UE

132 mln euro z programów unijnych już zostało wykorzystane na zakładanie firm