Tylko osoby długotrwale chore, których stan nie rokuje poprawy, będą mogły otrzymać orzeczenie o stopniu niepełnosprawności na podstawie dokumentacji medycznej, a nie dodatkowego badania. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. Ma wejść w życie od 1 stycznia 2010 r.

Resort pracy chce w ten sposób uszczelnić system orzekania o niepełnosprawności. Obecnie gdy lekarz (przewodniczący składu orzekającego) uzna posiadaną dokumentację medyczną za wystarczającą do wydania oceny stanu zdrowia osoby wnioskującej o orzeczenie, może być ona wydana bez badania. Przepis ten powinien być stosowany w sytuacjach szczególnych. Zdaniem resortu pracy jest jednak nadużywany, bo osoby ubiegające się o wydanie orzeczenia wnioskują o zastosowanie trybu zaocznego, np. ze względów ekonomicznych (mają problem z transportem do miejsca badania). Wydanie orzeczenia może zaś przynieść im korzyści. Umożliwia ono ubieganie się np. o dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego, sprzętu medycznego czy dopłaty do pensji, jeśli niepełnosprawny pracuje.

Po zmianach badania nie trzeba będzie przeprowadzać tylko wtedy, gdy lekarz wyda zaświadczenie o tym, że osoba nie może stawić się na nie ze względu na stan zdrowia.

– To dobre rozwiązanie. Zaświadczenie uwiarygodni rzeczywisty stan zdrowia osoby ubiegającej się o orzeczenie. Obecnie nie możemy sprawdzić, dlaczego nie może ona stawić się na badania, i czy nie jest to przyczyna przejściowa – mówi Bogdan Delikat, przewodniczący Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Rzeszowie.

Jeżeli z przyczyn ekonomicznych osoba wnioskuje o wydanie orzeczenia bez przeprowadzania badania, zespoły mogą informować o tym ośrodki pomocy społecznej.

– Zapewniają one transport chorym. Przeprowadzamy też badania w miejscu pobytu chorych, np. w domach pomocy społecznej – mówi Beata Podleśny, przewodnicząca Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Rybniku.

Podkreśla, że większość osób ubiegających się o orzeczenia nie powinna mieć problemów ze stawieniem się na badanie. Wyjątkiem są osoby chore na nowotwory.

Teoretycznie lekarze mogą uznawać, że ich stan zdrowia umożliwia przyjazd na badania.

– W takich przypadkach trzeba brać pod uwagę także stan psychiczny chorych – dodaje Beata Podleśny.