statystyki

Gminy opłacają pobyt mieszkańca w domu opieki

autor: Michalina Topolewska17.11.2009, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Rodziny ponoszą jedynie minimalne koszty pobytu ich członka w domu pomocy społecznej. To powoduje, że obowiązek ten spada na gminy.



Opłata za pobyt osoby w domu pomocy społecznej (DPS) jest równa średniomiesięcznemu kosztowi utrzymania takiej osoby w placówce. Jest dzielona i pokrywana najpierw przez mieszkańca DPS-u do wysokości 70 proc. jego dochodu. Następnie obowiązek współfinansowania ma małżonek oraz dzieci tej osoby, a ewentualną różnicę dopłaca gmina. W praktyce kiedy koszt utrzymania sięga od 2,5 tys. zł do 3 tys. zł w zależności od standardu DPS, to gminy opłacają większość tej sumy.

– Zwykle mieszkaniec, który ma niską emeryturę, płaci średnio 500–600 zł. Natomiast rodzina, jeżeli jej dochód nie przekracza 250 proc. kryterium dochodowego przewidzianego w pomocy społecznej, nie musi ponosić żadnych kosztów – mówi Anna Prusak, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrześni.

Jadwiga Zajączkowska, dyrektor MOPS w Krasnymstawie, dodaje, że właśnie ze względu na te niskie dochody wiele dzieci w ogóle nie ponosi kosztów pobytu swojego rodzica w DPS.

Z takich powodów gminy muszą przeznaczać coraz więcej pieniędzy na utrzymanie swoich mieszkańców w domach opieki. W przypadku Wrześni gmina płaci za pobyt 16 osób w DPS rocznie 200 tys. zł, a np. 810 tys. zł jest przeznaczane na zasiłki okresowe i musi być podzielone między 3 tys. osób.

– W sytuacji gdy rodzina może uczestniczyć w finansowaniu pobytu w DPS, każdorazowo spisujemy umowę. Często są to minimalne kwoty rzędu 200 zł, mamy tylko jedną osobę, za którą całość kwoty opłaca rodzina – mówi Jadwiga Zajączkowska.

Edyta Duchnowska, wicedyrektor MOPS w Starachowicach, dodaje, że gmina, ustalając wysokość finansowego wkładu rodziny, bierze pod uwagę nie tylko jej sytuację majątkową, ale m.in. inne obciążenia lub obecność w rodzinie osoby niepełnosprawnej.

– Jeżeli rodzina w ogóle odmawia współfinansowania i podpisania z nami umowy, pozostaje droga sądowa i złożenie pozwu o alimentację. W większości przypadków udało nam się jednak przekonać rodziny do choćby minimalnego udziału w kosztach bez udawania się do sądu – tłumaczy Edyta Duchnowska.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 3

  • 1: Zibi z IP: 83.168.85.* (2009-11-17 16:40)

    Trzeba urealnić koszty pobytu w DPS-ach. Opłaty w wysokości 2,5 do 3 tys. zł są nadmiernie wywindowane. Podobnie jest z kosztami opieki w rodzinach zastępczych lub kosztami pobytu skazanych we więzieniu. W przeciętnej rodzinie dochód wynosi kilkaset złotych na osobę. Nawet przy uwzględnieniu kosztów opieki i nadzoru w w/w przypadkach, ostateczne koszty są naciągane. Wystarczy sprawić, jakie warunki panują w DPS-ach oraz w celach więziennych, by przekonać się o słuszności moich wywodów !!!

  • 2: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-11-18 10:48)

    Do 1: Niestety, te koszty niesą "naciągane". Wynikają one z ilości osób zatrudnionych w takich instytucjach jak, wszelkie zakłady opiekuńcze, czy więzienia. Bezpośrednie koszty utrzymania dziecka, staruszka czy więźnia, nie przekraczają 25%, reszta "idzie " na pensje personelu. TYLKO RACJONALIZACJA ZATRUDNIENIA MOŻE TE KOSZTY OBNIŻYĆ! Ale kto odważy się to zrobić? Narazie, zamiast ograniczyć liczbę stanowisk administracyjnych, zlikwidowano opiekę pielęgniarską w domach starców! Na dopłaty od "dzieci", nie ma co liczyć, gdyż są to ludzie w wieku emerytalnym, którzy sami ledwie "wiążą koniec z końcem". Pozdrawiam.

  • 3: maciej z IP: 87.206.107.* (2011-04-19 23:36)

    Moja matka jest teraz chora i praktycznie nie jest samodzielna ma 978zł renty mój brat pracuje jako struż ma w zależności od miesiąca zarabia 700 -800 zł(24 godz służba /48 godz wolnego no prawie wolnego opiekuje się mamą) ja zarabiam 1600 a pobyt w DPS to około 2500-3000 tyś nasz miesięczny dochód to 3378zł minus mamy leki , pampersy itp to średnio 350zł i co w takiej sytuacji począć gdy zarabiasz więcej niż 250% jakiegoś tam minimum socjalnego mam się zwolnić z pracy żeby gmina dopłacała do pobytu mamy w DPS to jest chore !!! no jeszcze trzeba za mieszkanie zapłacić itd
    A gdzie idą pieniądze ze składek na ZUSu które tak jak w przypadku mojego śp taty który zmarł 3 miesiące po tym jak przeszedł na emeryturę ,a pracował od 16 roku życia .Te pieniądze które były tam odkładane wystarczyłyby na pobyt w prywatnym sanatorium z dobrą opieką

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie