zaloguj się do e-DGP

Nie ma już pieniędzy na migrujących pacjentów

skomentuj

W tym roku na pokrycie kosztów leczenia przyjezdnych pacjentów w NFZ zabraknie 100 mln zł. W 2010 roku szpitale mają szybciej dostać pieniądze za leczenie pacjentów, spoza ich rejonu. Placówka nie może odmówić przyjęcia pacjenta tylko dlatego, że jest on z innego województwa.

Publikacja: 17 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 17 listopada 2009, 08:38

– Po zmianie przepisów decyzja w tej sprawie będzie należeć do prezesa NFZ. Dyrektor oddziału będzie jedynie wnioskował o uruchomienie środków z rezerwy – mówi Dariusz Jarnutowski, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych NFZ.

Jego zdaniem spowoduje to, że pieniądze będą znaczone i faktycznie posłużą do pokrywania kosztów leczenia pacjentów z innych regionów, bez możliwości ich przesuwania na inne cele.

– Dotychczas często pieniądze te były traktowane jako rezerwa do łatania najpilniejszych wydatków oddziału – mówi Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich.

Trzeba przyjąć

Dyrektorzy szpitali podkreślają jednak, że problemy w rozliczaniu kosztów świadczeń udzielanych przyjezdnym pacjentom nie powinny wpływać na dostęp do leczenia.

– W naszej placówce nawet 52 proc. leczonych dzieci pochodzi spoza Mazowsza. Ich rodzice jednak nie mają wyboru i muszą tu przyjechać, bo tylko tutaj ich dzieciom może zostać udzielona niezbędna pomoc – mówi Maciej Piróg, dyrektor instytutu Pomnika-Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu.

Również Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę na to, że problem w rozliczaniu kosztów leczenia pacjentów między oddziałami Funduszu nie może mieć wpływu na dostęp do leczenia. Wyjaśnia, że ubezpieczenie zdrowotne jest oparte na zasadach równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, bez względu na ich miejsce zamieszkania. Poza tym, pacjenci mają prawo wyboru dowolnej placówki, gdzie chcą być leczeni.

Nieopłaceni niebezpieczni

Opóźnienia w rozliczeniu kosztów leczenia przyjezdnych pacjentów to niejedyny problem szpitali w dochodzeniu należności. Od wielu lat nierozwiązaną kwestią pozostaje również sposób rozliczania tych pacjentów, którzy w ogóle nie są ubezpieczeni w NFZ. Chodzi np. o osoby bezdomne. Teoretycznie mogą one wystąpić z wnioskiem np. do wójta czy burmistrza o pokrycie kosztów leczenia. W praktyce bardzo niewielu z nich to robi. W sytuacji gdy wymagają leczenia, bo ich zdrowie lub życie jest zagrożone, z wnioskiem takim występuje szpital, w którym przebywają. Pieniądze na ten cel są zarezerwowane w budżecie państwa. Do szpitali są przekazywane za pośrednictwem NFZ. Na to, żeby jednak trafiły one do szpitala, placówka musi czekać kilka miesięcy, a nawet lat.

W takiej sytuacji był m.in. Wojewódzki Szpital Psychiatryczny w Żurawicy (woj. podkarpackie). Rocznie leczy się tam ponad 4 tysiące pacjentów, z czego duża część to osoby uzależnione od alkoholu, często w ogóle bez prawa do nieodpłatnego leczenia. Od 2006 roku placówka domaga się łącznie zapłaty ponad 400 tys. zł za leczenie osób nieubezpieczonych. Dopiero wyrok sądu spowodował, że pieniądze w końcu do niego trafią.

2 mld zł przeznaczy NFZ w 2010 roku na świadczenia dla pacjentów leczących się poza miejscem zamieszkania

Komentarze: 8

  • 1: dziadek z IP: 83.12.198.* (2009-11-17 05:54)

    Czyli w przypadku braku jakiejś specjalistycznej placówki zdrowotnej w którymś z województw, pacjent chory idzie do św. Piotra ?

  • 2: wiktor z IP: 83.4.247.* (2009-11-17 07:02)

    i to jest ten kolejny cud debili z PO

  • 3: Azis z IP: 212.160.65.* (2009-11-17 07:54)

    to szpitale mają REJONY??? Jakim cudem przecież moja składka idzie do ogolnokrajowego NFZ??? No i dlaczego mam się leczyć u konowała gdy mam zaufanie do jakiegoś porządnego lekarza?? Czemu pieniądze nie idą za pacjentem a za widzimisię urzędniczej maszyny pozbawionej całkowice zdrowego rozsądku i refleksji, no czemu?

  • 4: M. z IP: 217.113.236.* (2009-11-17 08:26)

    A może tak zacząć rozliczać NFZ z pieniędzy wydanych na remonty, bandę nieprzydatnych urzędników, prezesów i managerów? Wydatków na wyjazdy szkoleniowe do drogich hoteli, wyjazdy integracyjne itp., a wszystko to kosztem nas-pacjentów. Nasze składki są roztrwaniane wszędzie tam, gdzie tylko zostaną przesłane - ZUS roztrwania emerytury, NFZ pieniądze na świadczenia zdrowotne. To takie pomysłowe! Jeśli nawet dożyjemy do wieku emerytalnego, który już niedługo będzie się zaczynał koło 80-tki, to i tak szybko umrzemy, bo na leczenie nie będzie pieniędzy. Czysty zysk dla wszystkich, którzy przez tyle lat zbierali nasze składki!! Pogratulować pomysłowości!!!

  • 5: antypo z IP: 88.199.111.* (2009-11-17 08:36)

    chcieliście PO to nie narzekajcie już wkrótce kopacz sprawi, że u znachora będziecie się leczyć! jak przed wojną!

  • 6: wiktor z IP: 83.4.247.* (2009-11-17 09:55)

    no jaktam mlody liberał? Glupawy lemingu z PO.. to ma byc ta Polska Tuska?

  • 7: szok z IP: 84.10.177.* (2009-11-17 11:04)

    Jak to jest, mamy jeden NFZ a nie kilkanaście odrębnych jak było na początku, i są problemy? Jakiego typu? Co na to konstytucjonaliści?

  • 8: edi z IP: 84.10.177.* (2009-11-17 11:06)

    Do Wiktora - a co ma do tego Tusk? Za PISu było inaczej? Za SLD, która rękoma swojego ministra zaczęła psuć ustawę było inaczej? bredzisz chłopie!!!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter