zaloguj się do e-DGP

PilneKrystyna Szumilas zostaje. Sejm nie zgodził się na odwołanie minister edukacji

statystyki

Gdy łamane są prawa pracownicze

skomentuj

W dobie kryzysu gospodarczego pracodawcy coraz częściej naruszają przepisy kodeksu pracy, m.in. z powodu gorszej kondycji finansowej. W takich sytuacjach podwładni mogą powiadomić Państwową Inspekcję Pracy oraz związki zawodowe, a także złożyć pozew do sądu pracy.

W I półroczu 2009 r. aż o 85 proc. wzrosła liczba pracowników, którym pracodawcy nie wypłacili wynagrodzenia. Ponaddwukrotnie więcej firm łamało też przepisy o zwolnieniach z przyczyn niedotyczących pracowników. Podwładni nie są jednak bezsilni. Mogą liczyć na pomoc instytucji publicznych, społecznych i pozarządowych. Wystarczy zgłosić się do Państwowej Inspekcji Pracy, która ma prawo m.in. ukarać nieuczciwego pracodawcę mandatem lub skierować przeciwko niemu sprawę do sądu. Pomocy udzielają także związki zawodowe i stowarzyszenia (np. antymobbingowe). Pracownik może również sam dochodzić swoich praw przed sądem pracy.

Skarga do PIP

Każdy pracownik, którego prawa są łamane, może zgłosić się do PIP i uzyskać poradę prawną. Są one bezpłatne i udzielane telefonicznie, poprzez korespondencję elektroniczną lub na miejscu, w okręgowych inspektoratach pracy w każdym województwie, a także w ich oddziałach terenowych. Pracownicy mogą złożyć także do PIP skargę na pracodawcę. Mogą to zrobić osobiście lub za pośrednictwem poczty (także elektronicznej) lub faksu. W skardze należy podać imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania osoby, która ją składa, nazwę i adres zakładu pracy oraz jak najwięcej szczegółów dotyczących sprawy (rodzaj nieprawidłowości, zarzuty wobec pracodawcy, daty, godziny). PIP gwarantuje anonimowość osobom, które złożą skargę, jak również utrzymuje w tajemnicy fakt, że przeprowadzana kontrola ma związek ze złożoną skargą. Inspekcja sprawdza też anonimowe zawiadomienia, zwłaszcza jeśli wynika z nich, że naruszenia przepisów dotyczą znacznej grupy pracowników i mają rażący charakter. Najpóźniej po 30 dniach od złożenia skargi pracownik jest powiadamiany o wynikach kontroli.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Gdy łamane są prawa pracownicze.

Komentarze: 7

  • 1: Rozpasanie pracodawców sięgnęło zenitu! z IP: 213.172.175.* (2009-11-16 09:20)

    Przy pomocy Lewiatanu, który wytworzył pracodawcom wspaniałą pozycję na rynku pracy. A PIP, związki zawodowe? No cóż, z doświadczenia wiem, że nie bardzo chcą się zajmować takimi sprawami i bronią raczej pracodawców. A pracownikom radzą: najlepiej dla ciebie będzie, jak się zwolnisz...
    Więc po co te bzdury o tych przywilejach pracownika?
    A dodzwonienie się do PIP graniczy z cudem. Tam nigdy nie odbierają telefonów, albo odkładają słuchawkę. A pracownik nie może wyjść z pracy do PIP, który przyjmuje wyłącznie w godzinach rannych. Bo pracodawca go nie zwolni, a i potem może się mścić za kontakt z PIP-em. No i jest po sprawie.

  • 2: Jaro z IP: 89.228.48.* (2009-11-16 13:41)

    Pracodawca zawsze będzie stroną dominującą. Kary wynikłe z łamania praw pracowniczych przez pracodawców powinne być dotkliwe by nie opłacało się łamać praw pracowników. A wysokość kar finansowych sięgać powinna nawet do wysokości 3 - miesięcznego dochodu firmy.

  • 3: roberto z IP: 93.105.227.* (2009-11-16 18:44)

    jeżeli sprawa jest poważna można zainteresować lokalne media a najlepiej gdy jeszcze mam udokumentowaną nieudolność pip

  • 4: pracownik z IP: 77.65.66.* (2009-11-18 17:35)

    pip dlaczego informuje zakład który chce sprawdzić przed wizytom

  • 5: Waldek L. z IP: 94.254.234.* (2009-11-19 06:07)

    Pracownik ma większe prawa niż pracodawca. Nie ma instytucji która sprawdzi prawdziwość zwolnień L4, udawania, spóźniania pracownika, działanie na szkodę firmy, wynoszenie danych, itd. Za to sądy pracy, PIP itd.. co Wy tutaj ludzie za bzdury wypisujecie wyższe kary dla pracodawców? Wiecie jakie pracodawca ma koszty z 1 pracownika? jeśli zatrudnia ich 50 to ja mu serdecznie współczuje to podpisanie na siebie wyroku. Zatrudnij 10 kobiet każda z nich 2 miesiące wolnego (L4 30 dni, Urlop 22 dni) to masz 50 dni x 10 osób 500 dni nie pracują Twoi pracownicy a ty zatrudniasz zastępstwa, płacisz im składki, płacisz pensje mimo nieobecności. Radzę poczytać sobie ciut więcej niż patrzeć tylko na prawa pracownika!

  • 6: roberto z IP: 93.105.227.* (2009-12-19 10:19)

    czy to prawda że inspektorzy muszą zdradzić pracodawcy nazwisko informatora a to co wygadują o anonimowości to bzdury

  • 7: Pozory praworządności z IP: 87.205.197.* (2010-02-19 09:50)

    To tak ładnie wygląda w artykułach. Szukanie pomocy w PIP i innych isntytucjach jest praktycznie niemożliwie dla wielu uczciwych osób. A ci co są rozpasani na tym żerują! Zarówno z jednej jak i drugiej strony: bo i pracownicy i pracodawcy.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter