Od ponad dziewięciu miesięcy, dokładnie od 1 lutego 2009 r., w powiatach mogą być realizowane programy specjalne. Mogą w nich brać udział dyrektorzy urzędów pracy, pracodawcy i firmy szkoleniowe. Programy miały być lekarstwem na aktywizację tzw. trudnych bezrobotnych – np. osób długo pozostających bez pracy, albo przez osoby tracące zatrudnienie w ramach zwolnień grupowych. Powiaty nie realizują jednak takich programów. Jak sprawdziliśmy, nie ma ich na przykład w Poznaniu, Tarnowie, Stalowej Woli, Suchej Beskidzkiej, Wałbrzychu czy Rudzie Śląskiej.

Zdaniem dyrektorów urzędów pracy programy nie są atrakcyjne, bo nie dają im nowych specjalnych instrumentów aktywizacji. Nie mają też pewności, czy dzięki wysiłkowi, jaki włożą w realizację programu, uda im się zaktywizować odpowiednią liczbę bezrobotnych.

– Trudno jest realizować program, w którym bierze udział kilka podmiotów – mówi Barbara Borowicz z urzędu pracy w Tarnowie.

Przedstawiciele urzędów pracy podkreślają też, że bez programu specjalnego mogą aktywizować bezrobotnych za pieniądze z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Urzędy pracy są partnerami w wielu projektach unijnych (na przykład poznański) realizowanych przez instytucje zewnętrzne – na przykład fundacje. One jako lider projektu mogą otrzymać pieniądze z PO KL na szkolenia osób bez kwalifikacji i bez pracy.

– Urząd jako partner projektu organizuje szkolenia za pieniądze unijne – mówi Zygmunt Jeżewski dyrektor powiatowego urzędu pracy w Poznaniu.

Programy specjalne są przewidziane w art. 66a ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.). Specyfiką tego rozwiązania jest możliwość łączenia instrumentów rynku pracy, aby dostosować się do indywidualnych potrzeb bezrobotnych i poszukujących pracy. Programy są finansowane z Funduszu Pracy. Starosta może wystąpić do ministra pracy i polityki społecznej o dodatkowe pieniądze ze specjalnej rezerwy. Łączne wydatki na konkretny program nie mogą być wyższe niż 10 proc. środków w powiecie przeznaczonych na aktywizację. Z kolei limit wydatków w przeliczeniu na jednego uczestnika programu nie może przekroczyć dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia.