Rząd chce, żeby niemal każdy ubezpieczony za czas pobytu w szpitalu otrzymywał zasiłek chorobowy w kwocie odpowiadającej 80 proc. podstawy wymiaru. Tak wynika z założeń do projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Pozostali (nieliczni), tak jak obecnie, nadal będą otrzymywać w czasie pobytu w szpitalu 100 proc. zasiłku. Dotyczy to kobiet w ciąży, osób, których niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem w drodze do lub z pracy oraz dawcy komórek, tkanek i narządów.

Propozycja rządu zlikwiduje dyskryminację starszych pracowników, którzy przebywają w szpitalu. Pracownik, który jest tam leczony i ukończył 50 lat, od 15 dnia choroby otrzymuje świadczenie odpowiadające 70 proc. podstawy wymiaru. A pozostali pracownicy, którzy nie ukończyli 50 lat, otrzymają świadczenie w obniżonym wymiarze dopiero od 34 dnia choroby.

– Nie można uzależniać kwoty świadczenia od wieku pracowników, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji, czyli są leczeni w szpitalu – mówi Witold Polkowski z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Ta nierówność wynika z obowiązujących przepisów. Od 1 lutego 2009 r. pracodawcy płacą w ciągu roku za 14 dni choroby pracownika, który ukończył 50 lat. Tak wynika z art. 92 kodeksu pracy. Został on zmieniony nowelizacją ustawy zatrudnieniowej z 19 grudnia 2008 r. (Dz.U. z 2009 r. nr 6, poz. 33). Od 15 dnia choroby zasiłek chorobowy wypłaca ZUS. Pozostali pracownicy, którzy nie ukończyli 50 lat, otrzymują od firmy wynagrodzenie chorobowe przez 33 dni w roku. Od następnego dnia ZUS płaci zasiłek chorobowy.