Sądowy zakaz opuszczania kraju to ukraiński sposób na walkę z szefami przedsiębiorstw, które zalegają z wypłatami wynagrodzeń dla pracowników.
Publikacja: 10 listopada 2009, 19:28 Aktualizacja: 11 listopada 2009, 10:23
Od stycznia do września bieżącego roku sankcję tę zastosowano wobec dyrektorów ponad 2,6 tysiąca firm - podał we wtorek minister sprawiedliwości Ukrainy Mykoła Oniszczuk.
"Decyzję sądu przekazujemy służbom granicznym i staje się ona podstawą do odmowy prawa wyjazdu za granice Ukrainy dla takiej osoby. Nikogo nie interesuje, że ma ona bilet i wizę" - powiedział minister na konferencji prasowej w Kijowie.
Oniszczuk poinformował, że od początku roku do września do ukraińskich sądów nadeszło prawie 9 tysięcy wniosków w sprawie ukarania szefów przedsiębiorstw, którzy nie wypłacają pracownikom wynagrodzeń.
"Rozpatrzono 4800 takich podań, z czego 2682 pozytywnie" - podkreślił.
Zdaniem ministra sądowy zakaz opuszczania kraju jest bardzo "efektywnym środkiem", który przeważnie rozwiązuje problem długów firm wobec pracowników.
1: Jaś z IP: 194.63.132.* (2009-11-11 11:19)
Pomysł znakomity tylko nie do wprowadzenia w Polsce. U nas prawo można naginać w każda stronę. A majac powiązania z Sądem i utosunkowanego adwokata można uzyskać odszkodowanie od państwa.
2: Jednak coś trzeba robić. z IP: 89.79.116.* (2009-11-12 11:14)
Bo i u nas są z tym problemy - myślę, że najpierw pogonić PIP, bo oni chyba zapominają o swoich obowiązkach??
3: tig z IP: 85.128.89.* (2009-11-12 11:56)
u nas powinno się jeszcze bardziej ograniczyć obszar, nie do całego terytorium kraju, tylko do obszaru firmy, do granicy bramy wejściowej do zakładu pracy i dalej zakaz. na szyję powinno się montować obroże z nadajnikiem i ładunkiem detonującym materiał wybuchowy, po przekroczeniu granicy zakładu pracy następuje detonacja i pracodawca ma zawrót głowy, dosłownie urwanie głowy... to powinna być cena standardowa dla tych, którzy nie mają glowy do prowadzenia uczciwych interesów.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.