Z ostatniej chwiliRutkowski przekazał prokuraturze dowód, który ma świadczyć, że matce Magdy nikt nie pomagał
Niewielu bezrobotnych korzysta z dofinansowania kosztów studiów podyplomowych. Pracodawcy nie chcą bowiem deklarować, że zatrudnią ich po ich zakończeniu.
Publikacja: 10 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 10 listopada 2009, 14:28
W tym roku w Bytomiu sześciu bezrobotnych ubiegało się o dofinansowanie do studiów podyplomowych i tylu je otrzymało. W Gdyni na 24 takie osoby, tylko pięć dostało dofinansowanie, a w Szczecinie na 27 wnioskujących o dopłaty uzyskało je 15. Jest ich tak niewielu, bo bezrobotnym bardzo trudno jest spełnić warunki, od których zależy uzyskanie wsparcia finansowego. Te warunki określone są w par. 35 rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 2 marca 2007 r. (Dz.U. nr 47, poz. 315). Bezrobotny, ubiegając się o dofinansowanie szkolenia (w tym studiów podyplomowych), składa w urzędzie pracy wniosek i dokument uprawdopodobniający uzyskanie odpowiedniej pracy. Ten dokument to oświadczenie przyszłego pracodawcy o zamiarze powierzenia bezrobotnemu pracy po zakończeniu studiów podyplomowych. Oznacza to czasami, że firmy (jeśli studia trwają trzy semestry) muszą wiedzieć, że nawet po upływie półtora roku będą wciąż zainteresowane zatrudnieniem bezrobotnego.
– Trudno wymagać od firm, aby deklarowały, że będą chciały kogoś zatrudnić po tak długim okresie – uważa jednak Agnieszka Chrostowska z Urzędu Pracy w Gdyni.
Dodaje, że jej urząd najczęściej odmawia dofinansowania studiów właśnie dlatego, że wnioskodawcy nie mają oświadczenia od przyszłego pracodawcy.
Zgodnie z rozporządzeniem nie tylko oświadczenie pracodawcy jest dokumentem uprawdopodabniającym zatrudnienie. Może to być także inny dokument wymieniony w regulaminach urzędów pracy dotyczących przyznawania środków na finansowanie studiów. Jednym z warunków przyznawania wsparcia jest więc np. wybór takich kierunków na studiach podyplomowych, których ukończenie zwiększa szanse na podjęcie zatrudnienia. Trudno jednak przewidzieć, kogo pracodawcy będą chcieli zatrudnić za rok, czy półtora.
– Nie prowadzimy prognoz zatrudnienia – mówi Katarzyna Przyborowska z Urzędu Pracy w Szczecinie.
Dlatego także ten warunek jest praktycznie niemożliwy do spełnienia.
Zdecydowanie łatwiej ubiegać się o dofinansowanie nauki jest tym bezrobotnym, którzy chcą rozpocząć działalność gospodarczą. Nie muszą oni przedstawiać oświadczenia od potencjalnego pracodawcy oraz wybierać tylko tych kierunków, które rokują większe szanse na pracę w przyszłości.
– Osoby te mogą otrzymać dofinansowanie, jeśli chcą studiować na kierunku, który jest związany z planowaną przez nich działalnością gospodarczą – mówi Agnieszka Chrostowska.
Od lutego 2009 r. bezrobotny na sfinansowanie kosztów studiów podyplomowych może uzyskać od starosty nawet do 300 proc. średniej płacy.
9,2 tys. zł może otrzymać bezrobotny z urzędu pracy na studia podyplomowe
1: Drogi Rządzie a co Ja będę miał za Waszą legalną z IP: 84.234.1.* (2009-11-10 07:23)
pracę...emerytury nie dostane bo jakiś Donald stwierdzi ,ze znów okradli ZUS ,za nasze obecnie wysokie składki Donald robiąc EURO 2012 obiecuje coraz to niższą emeryturę,ubezpieczenie chorobowe w szpitalu e-- tamm..gdyż Pawlaki moje składki zużyją dla siebie bo sami nie płacą więc bez dodatkowo opłacanego się nie wyleczę! - na chorobowe jak pójdę to mnie ZUS będzie nachodził i wypłaci mi zasiłek z najniższej 80% krajowej!! Renty też nie dostanę o czym świadczą przykłady obecnie prowadzących -więc PO co mi legalnie pracować- po co płacić legalne składki ZUS z których mnie OKRADNIECIE? no niech sam Rząd powie POco - na Wasze Orliki -na WAS a mam Was ...
2: marek z IP: 193.111.236.* (2009-11-10 10:25)
nie tylko na studia podyplomowe ale takze na dobry kurs zawodowy np. profesjonalnej-pełnej księgowości trzeba udowodnić w PUP w calym kraju ze pracodawca zatrudni bezrobotnego po ukończeniu kursu!!! przez niezyciowe przepisy bezrobotny nie ma mozliwosci dokasztalcac sie na biezaco i traci szanse na zatrudnienie. staje sie osoba wykluczona z rynku pracy , poniewaz to co nauczyl sie np. na studiach, wczesniejszych szkoleniach po paru latach jest juz nieaktualne. dlaczego nie obowiazuje w Polsce ustawiczne ksztalcenie osob bezrobotnych tak aby ich wiedz byla aktualna dla potrzeb rynku pracy? Promocja np. osob bezrobotnyc lat 50+ , dlugotrwale bezrobotnych, niepelnosprawnych to tez fikcja na papierze !!! aktywizacja bezrobotnych w zakresie szkolen-stazy itp. zalezy w dalszym ciagu o dobrej woli urzednikow PUP ktorzy w wiekszosci sa gorzej wyksztalceni od bezrobotnych !!!
3: Dobrze poinformowany z IP: 83.12.126.* (2009-11-10 12:14)
Panie Marku! W urzędzie pracy można się ubiegać o kurs, szkolenie lub dofinansowanie studiów, jeśli się dobrze taką potrzebę uargumentuje!! Nie trzeba pieczątek, deklaracji ani udowadniania że ma się na 100 % pracę. W ustawie regulującej te sprawy (Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy - nowelizacja z tego roku) pisze się nie o gwarancji zatrudnienia ale o Uprawdopodobnieniu, a to przyzna Pan nie to samo. Skorzystałem w tym roku z dofinansowania studiów-opisałem po co są mi potrzebne: zero zobowiązań 100 % i "cyrografów". I proszę nie pisać o "PUP w całym kraju" bo nie był Pan we wszystkich ani nawet pewnie nie w 1-2% urzędów. A powtarzanie takich Durnot na podstawie niepełnych informacji czy też przykrego doświadczenia z 1-2 niekompetentnymi urzędnikami nie świadczy dobrze o Panu. Wszystko o czym napisałem do sprawdzenia!!
4: cbcn z IP: 213.25.175.* (2009-11-10 17:14)
Jesli bezrobotni maja szanse na studiowanie kierunku i to finansowane przez urzad pracy lub staroste pod warunkiem ze beda zatrudnieni albo podejma wlasna dzialalnosc gospodarcza to moze warto z takich studiow podyplomowych skorzystac.
5: alice z IP: 89.230.196.* (2009-11-10 18:54)
moj urzad nie wymagal zadnych oswiadczen, deklaracji etc,,, oczywiscie we wniosku bezrobotny okresla dlaczego te akurat studia ,i jest to zapewne podstawa do decyzji pozytywnej , ale to wszystko, tak wynika z moich doswiadczen
6: MB z IP: 79.162.137.* (2009-11-10 20:13)
Bezrobotni nie podejmują studiów podyplomowych z prostej przyczyny, ponieważ Salomon z pustego w pełne nie naleje. Po drugie bezrobotny nie ma gwarancji, że studia podyplomowe ułatwią mu zatrudnienie, a uzupełniające wykształcenie przyniesie zwrot nakładów za zdobytą wiedzę. Wiadome jest również, że uczelnie wypuszczają absolwentów bubli, którzy nie znajdują dla siebie pracy dzięki zdobytej wiedzy, natomiast uczelnie nie gwarantują po ukończeniu studiów zatrudnienia.
7: XXX z IP: 79.187.180.* (2009-12-10 20:54)
Po co bezrobotni maja podejmować studia podyplomowe? moze niech podejma je już zatrudnieni i nie majacy odpowiedniego wykształcenia zgodnego z u8stawą o praciownikach samorzadowych, a najlepiej Ci którzy sa już kierownikami i niechetnie patrzą na dobrze wyszkolonych podwładnych , dziekuje

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować - powiedział premier Donald Tusk.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?