statystyki

W jednym postępowaniu syndyk może zarobić nawet 0,5 mln zł

autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz09.11.2009, 14:10; Aktualizacja: 09.11.2009, 14:13
  • Wyślij
  • Drukuj

W związku z kryzysem rośnie zapotrzebowanie na usługi syndyka. Aby wykonywać tę pracę, należy zdać egzamin państwowy, uzyskać licencję zawodową oraz założyć własną działalność gospodarczą.





Osoba, która uzyskała licencję syndyka i prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą, może ubiegać się o wyznaczenie do sprawowania funkcji syndyka masy upadłości, zarządzać nią oraz prowadzić likwidację majątku upadłego dłużnika, który z chwilą ogłoszenia upadłości likwidacyjnej utraci zarząd swoim majątkiem i prawo do rozporządzani nim.

Aby uzyskać licencję syndyka, trzeba spełnić łącznie następujące wymogi: być obywatelem UE, znać język polski w zakresie niezbędnym do wykonywania czynności syndyka, uzyskać tytuł magistra albo równorzędny, mieć nieposzlakowaną opinie, w okresie 15 lat przed złożeniem wniosku o licencję syndyka przez co najmniej trzy lata zarządzać majątkiem upadłego, jego przedsiębiorstwem albo jego wyodrębnioną częścią na terenie Polski, Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub w państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu.

Kandydat na syndyka nie może być karany ani podejrzany lub oskarżony o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub skarbowe, a także nie może być wpisany do rejestru dłużników niewypłacalnych. Do wykonywania czynności syndyka musi też otrzymać zaświadczenie o dobrym stanie zdrowia.

Najważniejszy jest jednak zdany egzamin przed komisją egzaminacyjną powołaną przez ministra sprawiedliwości.

Za wykonywane czynności syndyk otrzymuje wynagrodzenie prowizyjne odpowiadające wykonywanej pracy. Ustala je sąd upadłościowy. Łączna kwota przyznanych mu kwot w jednym postępowaniu nie może przekroczyć 140-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (obecnie to kwota 0,5 mln zł). Wysokość takiego wynagrodzenia aktualizuje prezes Głównego Urzędu Statystycznego.

Sąd upadłościowy może jednak uznać, że wysokość wynagrodzenia syndyka jest niewspółmierna do wykonywanej pracy i wówczas ustali dla niego wynagrodzenie w przeliczeniu na miesiące w wysokości nieprzekraczającej przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w IV kwartale roku poprzedniego. Wówczas syndyk nie może otrzymać łącznie więcej niż 40-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

W wyjątkowych przypadkach wynagrodzenie syndyka może ulec podwyższeniu o 10 proc.

Syndyk ma również prawo domagać się zwrotu wydatków, które poniósł w związku z wykonywanymi czynnościami, ale tylko pod warunkiem że sędzia komisarz je uznał.

Zawody

W cyklu profesje z przyszłości pisaliśmy już m.in. o: tajemniczych klientach, przewodnikach miejskich, architektach światła, kontrolerach ruchu lotniczego, infobrokerach, aktuariuszach, osobistych trenerach sportowych, asystentach osób niepełnosprawnych i ekspertach od zagrożeń publicznych. Więcej: www. gazetaprawna.pl/praca_kariera




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 1

  • 1: guzik z IP: 83.31.109.* (2009-11-10 00:57)

    W Konfederacji Swajcarskiej nie da rady trzy lata zarządzać majątkiem upadłego

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie