Rząd może kupić nie cztery, ale jedynie dwa miliony szczepionek przeciw wirusowi A/H1N1, za blisko 40 mln zł z rezerw rządowych – ustalił DGP w resorcie zdrowia.
Publikacja: 9 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 9 listopada 2009, 06:20
Negocjacje z firmami farmaceutycznymi w sprawie szczepionki przeciwko A/H1N1 trwają od dawna. Czy są bliskie szczęśliwego finału? Z Ministerstwa Zdrowia docierają sprzeczne informacje. Wiceminister Marek Twardowski zapewnia, że rozmowy są na finiszu i nie wyobraża sobie, by szczepionka nie została kupiona. Jednak wczoraj inny wiceszef resortu Adam Fronczak nie wypowiadał się tak jednoznacznie. – Piłka jest w grze, po stronie firm – mówił.
Ani resort, ani firmy farmaceutyczne nie ujawniają żadnych szczegółów dotyczących negocjacji. Ustaliliśmy jednak, że rozmowy dotyczą dwukrotnie mniejszej ilości szczepionek, niż dotąd zapowiadano. Wynika to ze zmiany systemu dawkowania. Zamiast dwóch dawek szczepionki dziś podaje się już tylko jedną. – Czekamy na wyniki badań skuteczności szczepienia jedną dawką – mówi nasz rozmówca z resortu zdrowia. Jedna dawka kosztuje ok. 5 euro. Za całą partię rząd zapłaciłby 40 mln zł.
Kto dostanie darmową szczepionkę? Nie mogą o tym marzyć pracownicy firm prywatnych. I to nawet jeśli mają kontakt z wieloma ludźmi, pracując np. w kasie supermarketu czy banku. Jak tłumaczy dr Paweł Grzesiowski z Instytutu Leków, WHO zaleca szczepienie pracowników służby zdrowia, kobiet w ciąży, a także służb niezbędnych dla ciągłości funkcjonowania kraju. Tych jest całkiem sporo. To pracownicy PKP, warszawskiego metra, kierowcy miejskich autobusów, pracownicy energetyki, wodociągów, zakładów oczyszczania miasta, a także osoby zajmujące strategiczne stanowiska.
Czy szczepionek wystarczy dla nich wszystkich? Raczej nie. Tylko kobiety w ciąży i pracownicy służby zdrowia to milion osób. Jak tłumaczy rzecznik Ministerstwa Zdrowia Piotr Olechno, kryteria ustalone przez komitet pandemiczny są bardziej surowe. Szczepione mają być dzieci cierpiące na choroby przewlekłe, kobiety w ciąży, ale tylko ze ścisłym zaleceniem lekarskim, żołnierze i służby medyczne. Resort na razie nie zdradza, w jaki sposób przeprowadzi akcję szczepienia. – Jest to przedmiotem negocjacji z firmami – mówi Olechno.
id
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: bibuła z IP: 78.8.106.* (2009-11-09 08:28)
Czy ci, którzy tak walczą o szczepionkę się szczepią???
2: marcin z IP: 135.245.8.* (2009-11-09 09:02)
ja swoją szczepionkę mogę bez żalu odstąpić. Jak dla mnie najlepszym sposobem na uniknięcie epidemi jest wyłączenie telewizora - epidemia przechodzi wówczas niezauważona.
3: Kazik z IP: 89.228.153.* (2009-11-09 10:43)
Brawo P Marcinie...ja jeszcze bym dodał do tego...ubierz dres i buty do marszu i biegu i godzinny marszobieg...+ dużo witaminy C Naturalnej...np. kiwi,cytryna itd...dużo !
4: olek z IP: 213.192.122.* (2009-11-09 13:12)
Gorzały u nas nie brakuje,więc po co ten cały szum medialny?
5: Dana z IP: 77.255.157.* (2009-11-09 14:16)
Jestem b. ciekawa, ile osób zechce się zaszczepić! Każdy, obok zaleceń lekarskich, sam musi podjąć decyzję w tej sprawie. Grono moich znajomych mówi zdecydowane - nie!
ps. na grypę sezonową szczepię się od lat z dobrym skutkiem, a jaka część populacji tak czyni?

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować - powiedział premier Donald Tusk.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?