W 2010 roku będzie więcej unijnych szkoleń dla tzw. grup trudnych. Większymi środkami będą dysponować powiaty o najwyższej stopie bezrobocia. PARP przyzna dotacje na szkolenia otwarte o tematyce technicznej.
Publikacja: 9 listopada 2009, 03:00
W 2010 roku będzie trudniej otrzymać unijną dotację na szkolenia, ponieważ rośnie konkurencja wśród przedsiębiorców, którzy realizują projekty w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL). Wartość wszystkich złożonych projektów przekroczyła w październiku 57 mld zł, co stanowi 118 proc. wszystkich środków finansowych dostępnych w tym programie.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) chce więc, aby unijna pomoc na rozwój zasobów ludzkich i rynku pracy była lepiej celowana. Ma trafiać w 2010 roku przede wszystkim do tzw. grup trudnych oraz osób tracących pracę.
MRR zobowiązał regiony do premiowania w konkursach tych projektodawców, którzy zdecydują się na pracę z grupami, które najtrudniej aktywizować zawodowo: długotrwale bezrobotnych, kobiet, niepełnosprawnych, osób starszych, a także młodych, wchodzących po raz pierwszy na rynek pracy. Firmy szkoleniowe, które zaproponują im wsparcie, będą premiowane dodatkowymi punktami.
– To są grupy do tej pory wspierane w mniejszym stopniu, niż to wynika z założeń PO KL, bo do nich najtrudniej jest dotrzeć. Projekt dla niepełnosprawnych łatwo jest napisać, znacznie trudniej go zrealizować – mówi Paweł Chorąży, dyrektor Departamentu Zarządzania EFS w MRR.
Wszystkie województwa wprowadziły tzw. kryteria dostępu i kryteria strategiczne dla osób powyżej 45. roku życia i niepełnosprawnych jako jedno z działań wspierających te grupy w projektach w 2010 roku. Ma to poprawić wskaźniki dotyczące ich udziału w korzystaniu z unijnej pomocy szkoleniowej.
Według danych MRR wśród osób, które w I półroczu rozpoczęły uczestnictwo w projektach realizowanych w ramach PO KL, osoby starsze (w wieku 55 i powyżej) stanowiły tylko 3 proc. Nieco lepszy wskaźnik udało się osiągnąć w przypadku projektów szkoleniowych przygotowujących do podjęcia działalności gospodarczej. Osoby w wieku powyżej 50 lat stanowiły 5 proc. wszystkich, które w 2009 roku otrzymały dotację na własny biznes. Najwyższy udział tej grupy wiekowej wśród wszystkich osób, którym przyznano granty, zanotowano w województwie zachodniopomorskim (niecałe 12 proc.), natomiast najniższy – w województwie podkarpackim (2,5 proc.).
W 2010 roku te proporcje powinny się zmienić, ponieważ województwa będą w konkursach dla tzw. operatorów, czyli firm pośredniczących w przyznawaniu unijnych dotacji na biznes, premiować tych przedsiębiorców, którzy podejmą się pracy z trudnymi grupami docelowymi.
– Łatwiej jest pozyskać do projektu osoby przedsiębiorcze, ambitne, z dużych miast, ale Europejski Fundusz Społeczny nie jest dla młodych i prężnych, tylko dla tych, którzy są słabsi – mówi Sylwia Maksim-Wójcicka z Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych.
W 2010 roku w znacznie większym stopniu niż dotychczas województwa będą egzekwowały w projektach wykonanie tzw. wskaźnika zatrudnienia, który do tej pory nie był obligatoryjny.
Unijne wsparcie będzie też bardziej różnicowane geograficznie. MRR chce, aby regiony premiowały w konkursach projekty realizowane poza dużymi ośrodkami oraz w miejscowościach dotkniętych przez spowolnienie gospodarcze.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Potrzeby osób starszych z IP: 91.208.150.* (2009-11-09 07:29)
Osobom starszym potrzebna jest przede wszystkim opieka zdrowotna.
2: gość z IP: 77.236.15.* (2009-11-09 07:48)
Pieniądze Unijne są tylko po to by nabijać kase szkoleniowcą. Z tych tzw, szkole za pieniądze unijne nic nie wynika . Bo nikt nie zapewni takiej osobie prace. Tym bardziej jeżeli jest to osoboa niepełnosprawna . Sale szkoleniowe są wyposażane w stary zdezelowany sprzęt. ,aby zrobić zdjęcia. A szkolenia pożal się boże . Potem dosaniesz papiereki radż sobie sam. Tak samo jest z nowymi pośrednictwami pracy z Fund. UE . Oni nic nie pomagają . Zależy im tylko żeby złowić delikwenta do podpisania papierka. Na tym się kończy. Wiem to autopsi. Lepiej by przeznaczyć te pieniądze na zapomogi tla bezrobotnych , niepełnosprawnych, lub stworzyć autentyczne miejsca pracy. To farsa a nie pomoc.
3: bert_30 z IP: 79.187.141.* (2009-11-09 08:01)
Wierutna bzdura. Jeszcze więcej ograniczeń, żeby firmy powiązane z ministerialnymi urzędnikami dostawały projekty do realizacji... po czym na listach rankingowych są firmy pokroju DGA, SMG/KRC które nigdy nie realizowały pomocy dla najbardziej potrzebujących!!! Następnie projekt realizują małe firmy za marne pieniądze stąd kiepska jakość!!
4: bulba z IP: 83.21.76.* (2009-11-09 09:17)
3: bert_30 -smutna prawda - pospulstwo jest mało wazne !
5: Bezdomność osób starych. z IP: 79.189.32.* (2009-11-09 09:45)
Szkolenie dla osób starszych to fikcja zatrudnienie otrzyma tylko około 1% na okres 6 miesięcy . Rekordziści odbyli już po kilka kursów , jednak z uwagi na swój wiek i schorzenie nie są atrakcyjni dla przedsiębiorców , dalej muszą korzystać z opieki społecznej otrzymując 50 - 100 złotych miesięcznie i talon na zupę .
6: Malwina z IP: 79.191.84.* (2009-11-09 13:17)
Wolę zjeść obiad, niż poddać się torturom 30-latki z machaniem szkoleniowym cv: na górze piszemy imię, nazwisko. Do widzenia szkoleniowcy debile.
7: STARSZA z IP: 78.8.199.* (2009-11-09 16:34)
Zgadzam się z Malwiną.Szkoleniowcy DEBILE .W Łodzi w jednym z ośrodków szkoleniowych na ul.Jaracza "wykłada" facet.Ludzie,to jest kompromitacja.Skończyło się na tym,że zrezygnowałam.Szkoda było mojego czasu.
8: Starcza, aktywna z IP: 83.17.191.* (2009-11-10 15:22)
Nie macie racji. Zależy od jakości kształcenia firmy szkolącej. Uczestniczyłam w szkoleniu i osób starszych, a głównie to chodzi o osoby w wieku aktywności zawodowej. Z odpowiednimi kwalifikacjami trenerzy, pedagodzy, instruktorzy mogą zdziałać cuda z uczestnikami. Natomiast dla emerytów są inne szkolenia pro społeczne. I to też potrzebne. W takich warsztatach również jest ujęta nie tylko profilaktyka medyczna. Jeszcze inny poziom kształcenia jest dla osób niepełnosprawnych. Ogromna rola psychologa, pedagoga, terapeuty itp. specjalistów. Na tym szkoleniu udział brało 100% osób z różnymi niepełnosprawnościami. A pytam się was, kto będzie do ZUS płacił składki, aby ten miał na emerytury, jeśli nie zaktywizujemy np. niepełnosprawnych?!!! Inny problem w tym, że ludzie wolą stać po opiekach po niski zasiłek, niż się zatrudnić. Jak ktoś chce pracować to pracę znajdzie. Gorzej z zarobkami. Bo jeśli są one na niskim poziomie, to jakiż problem na szkoleniach, kursach to powiedzieć. NIE! tylko łatwiej jest gębę poza oczami rozdzierać! I jeszcze jedno, nikt nikomu nie broni zwrócić temu''debilowi'' jak to powyżej ujęto, aby na szkoleniu czegoś nauczył. A gdzie są koordynatorzy na szkoleniach, czy kierownicy, którzy prowadzą tą działalność. Czy nie możecie się odezwać, że coś nie tak. Najwyższa pora zabierać zasiłki nie tylko w OPS za miganie się od dokształcania. Przyjdzie czas, że będziecie musieli sami z własnej kieszeni płacić za kursy, bo unijnych już nie będzie. Kto chce i może powinien pracować, a nie żyć na koszt podatnika! Pozdrawiam.
9: Homosovieticus z IP: 83.22.102.* (2009-11-17 10:44)
Nie chcemy szkoleń tylko likwidacji nepotyzmu i korupcji w polityce zatrudnienia.Niestety występuje to zjawisko nagminnie i toczy ten kraj jak nowotwór.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.