Tylko połowa z 10 mld złotych na pomoc społeczną i świadczenia rodzinne rzeczywiście trafia do najuboższych rodzin – wynika z danych zebranych przez dr Annę Kurowską z Fundacji FOR.
Publikacja: 6 listopada 2009, 10:00 Aktualizacja: 6 listopada 2009, 12:04
Zresztą często taki obowiązkowy wywiad środowiskowy nie jest przeprowadzany. Drastycznie brakuje bowiem pracowników środowiskowych. – Jesteśmy dwie, a klientów 1500, nie mamy szans sprawdzać, czy składają prawdziwe oświadczenia – mówi Justy- na Malarczyk z kieleckiego ośrodka pomocy społecznej. – A pracownik, który ma pod swoją opieką blisko sto rodzin, żadnej nie jest w stanie skutecznie pomóc – dodaje Jadwiga Frasunkiewicz, kierowniczka MOPS w Turku.
Czasami w wykryciu oszustów pomaga... donos. – Kiedyś nauczyciele powiedzieli nam, że jeden z naszych klientów podjeżdża po dziecko do szkoły fordem. Gdy wzięliśmy go na spytki, najpierw kręcił, że auto należy do brata, ale potem się przyznał. Ale mieliśmy też sytuację, że ktoś sobie kupił działkę i pobierał dalej zasiłek. Miał jednak pecha, bo kupił ziemię obok działki należącej do jednej z pracownic socjalnych – opowiada Lidia Leońska z poznańskiego MOPR.
Bardzo wiele świadczeń jest przyznawanych niezależnie od dochodów. Sztandarowym przykładem jest tu słynne becikowe, czyli zasiłek przyznawany każdej kobiecie, która urodziła dziecko. Tylko w 2008 r. wydatki na ten cel kosztowały budżet 412 mln zł. Co prawda w lipcu posłowie PO zgłosili pomysł ograniczenia becikowego, tak aby nie otrzymywali go najbogatsi, ale na zapowiedziach się skończyło, bo nikt nie pracuje nad projektem nowelizacji ustawy. Kolejnym świadczeniem rodzinnym, które jest przyznawane bez względu na dochody, jest zasiłek pielęgnacyjny. Ten z kolei kosztuje budżet 1,4 mld zł rocznie. Podobnie jest z wypłacanym przez ZUS dodatkiem pielęgnacyjnym, który przysługuje wszystkim emerytom po ukończeniu 75 lat.
Zdaniem autorów raportu „Polska 2030”, aby pomoc państwa rzeczywiście była skierowana do walki z ubóstwem i wykluczeniem, należałoby zrezygnować ze świadczeń, które są traktowane jako uzupełnienie dochodów z pracy. – Trzeba przekierowywać wydatki tam, gdzie one są najbardziej potrzebne, czyli do najuboższych. Jednocześnie wzmocnić system kontroli wydawania pieniędzy przeznaczonych na pomoc społeczną i świadczenia rodzinne i skupić się na polityce zmierzającej do aktywizacji osób korzystających ze świadczeń – mówi Agnieszka Chłoń--Domińczak, była wiceminister pracy.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Ted z IP: 87.206.116.* (2009-11-06 10:23)
Doplaty do prądu dla "najuboższych" to najglupszy pomysl poslów.Większość pieniędzy trafi do cwaniaków i pijaczków,a porządni obywatele wyjdą na frajerów,którzy za to zaplacą!!
2: POLAK z IP: 83.15.161.* (2009-11-06 10:44)
Przychodzą takie wypindrowane babki do Urzędów Skarbowych po zaświadczenia o dochodach że mają 0 !!! A za granicą mężowie zarabiają piękną kase !!! Pożniej dostają pomoc smiejąc sie w oczy tym najbardziej potrzebującym !!!Wstyd !!!
3: cba z IP: 95.50.45.* (2009-11-06 10:51)
jeśli spostrzeżenia pracownika co do majątku nie są brane pod uwagę, a przy przyznawaniu "socjału" decyduje niski "papierowy" dochód (przy tym istnieją nieoficjalne dochody beneficjenta pomocy) to nie ma takiego realnego sposobu by wprowadzić w polsce taki system pomocy społecznej który trafiałby wyłącznie do rzeczywiście potrzebujących
4: benek z IP: 84.38.81.* (2009-11-06 13:25)
kazde oszustwo trzeba zwalczec a co z gigantami takimi jak Stoklosa oszustwo w skarbowce 20 mln zl sprawa przycichla ,potrafia sponiewierac pania z kiosku za5 groszy
5: Paulina z IP: 62.87.242.* (2009-11-06 16:08)
Nie czepiajcie się zasiłku pielęgnacyjnego. Mam niepełnosprawne dziecko i sama je wychowuję. Nie należy mi się zasiłek rodzinny bo przekraczam próg dochodowy (583 na osobę) o 20 zł. Mieszkam w dużym mieście, po opłaceniu rachunków zostaje mi 600 zł na wszystko inne na 2 osoby. Jak zabierzecie mi pielęgnacyjny na dziecko -153 zł- nie będę miała za co kupić mu leki. Nie mogę pracować bo jestem chora na raka. Ale MOPS to nie obchodzi , przekraczam próg dochodowy i nic mi się nie należy !
6: mieszkający na wsi z IP: 78.9.1.* (2009-11-06 16:38)
Najwięcej takich osób to rolnicy. Biedactwa, on pracuje na czarno, ona jeździ za granicę, dwoje dzieci pracuje na czarno i korzystają z wszystkiego, co się da.
Inaczej mówiąc węszą, co jeszcze można wyżebrać bez żadnych pohamowań.
Jest, to mała miejscowość i podejrzewam, że i w szkole wszyscy wiedzą i w MPOS i w kościele, ale udają i dają. A INNI ZA TO PŁACĄ!!!1
7: MB z IP: 79.162.144.* (2009-11-06 17:24)
W naszym kraju nie warto być uczciwym, bo i tak mają nas za złodziei, jak sami są, to myślą, że są wszyscy.
8: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-11-06 17:53)
Opieka socjalna rzeczywiście powinna być bardziej skrupulatna.Ludzie którzy z niej korzystają powinni być dokładnie prześwietleni a nie jeździ autem zarejestrowanym na mame straruszke oboje małżonkowie wiek 40lat całe życie nie pracuja śmieją się tych co uczciwie zarabiają i tu jeśli pracownicy socjalni wykryją że ci ludzie mają dochody to powinni oddać nienależnie pobrane zapomogi.
9: zsz z IP: 88.156.207.* (2009-11-06 19:17)
Od zasiłków pielęgnacyjnych na niepełnosprawne dzieci precz, już i tak skrzywdzicie ich rodziców odbierając im wcześniejsze emerytury .
10: ULA z IP: 77.254.184.* (2009-11-06 20:01)
MOŻE ZAJĄĆ SIĘ LEPIEJ JAKIE PIENIĄDZE IDĄ NA RADNYCH POSŁÓW ITD.TO Z PIENIĘDZY PODATNIKÓW TAK DOBRZE IM SIĘ POWODZI.NA ZACHODZIE O BIEDNEGO SIĘ DBA I MOŻE WYŻYĆ Z ZASIŁKU A TU PATRZĄ JAK DOKOPAĆ BIEDNEMU.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.