Na specjalizacje zawodowe oraz staże podyplomowe lekarzy i pielęgniarek w 2010 r. zostanie przeznaczonych 150 mln zł więcej niż w bieżącym roku - zakłada rządowy projekt nowelizacji niektórych ustaw związanych z budżetem, jaki w środę pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja zdrowia.
W 2010 r. podobnie jak w 2009 r. staże i szkolenia lekarzy, lekarzy dentystów oraz pielęgniarek i położnych mają być finansowane z Funduszu Pracy. Zostanie na nie przeznaczone łącznie ponad 717 mln zł.
Rząd chce znieść obowiązek odbywania stażu podyplomowego oraz zmienić zasady odbywania specjalizacji. Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który to przewiduje.
Obecnie medycy otrzymują prawo wykonywania zawodu po zdaniu Lekarskiego Egzaminu Państwowego i zaliczeniu stażu podyplomowego. Stażysta przez 12-13 miesięcy pracuje pod nadzorem innego lekarza, zanim uzyska samodzielność zawodową.
Wynagrodzenia są pokrywane ze środków budżetu państwa. W ocenie resortu zdrowia, likwidacja stażu podyplomowego spowoduje wcześniejsze wejście lekarzy w życie zawodowe, zapewniając przy tym szybszy dopływ kadr do systemu ochrony zdrowia.
Przygotowywana nowelizacja wprowadzi tzw. moduł systemu specjalizacji z jednoczesną likwidacją ich podziału na podstawowe i szczegółowe. Obecnie odbywanie specjalizacji lekarskich reguluje rozporządzenie ministra zdrowia.
1: Simio z IP: 213.25.175.* (2009-11-04 22:18)
Zeby bylo wielu dobrych medykow trzeba ich dobrze wyszkolic. Tym zajmuja sie akademie medyczne i wlasnie staze pod kierunkiem innych lekarzy oraz po zdaniu egzaminu lekarskiego. Slabe przygotowanie do zawodu to wieksze ryzyko pomylek lekarskich i wieksze zagrozenie dla zycia pacjentow. Nie powinno sie skracac czasu przygotowania lekarzy czy pielegniarek do zawodu ze wzgledu na to ze jakosc wyksztalcenia i odpowiednie praktyki powoduja wzrost wydajnosci i mniejsze bledy w sztuce lekarskiej.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.