statystyki

Trudno zdobyć zaświadczenie do wypłaty becikowego

Anna Monkos03.11.2009, 09:30; Aktualizacja: 03.11.2009, 13:18
  • Wyślij
  • Drukuj

Od 1 listopada kobieta ubiegająca się o becikowe musi przedstawić zaświadczenie, że jest pod regularną opieką ginekologa. Uzyskanie takiego dokumentu może być jednak trudne.



Ginekolodzy często nie wiedzą, jak ma ono wyglądać a lekarze rodzinni są zdziwieni, że w ogóle mogą wystawić takie zaświadczenie.

Nowe wymogi przyznawania becikowego to konsekwencja rozporządzenia minister zdrowia. Zgodnie z nim wśród dokumentów składanych przy wniosku o to świadczenie trzeba przedstawić potwierdzenie, że matka dziecka pozostawała pod opieką medyczną od 10. tygodnia ciąży.

W teorii wszystko wydaje się proste. Wydanie dokumentu nie jest dobrą wolą lekarza, ale jego obowiązkiem. I nie może on za nie żądać dodatkowych pieniędzy. Wizyty mają być regularne, co najmniej raz w każdym trymestrze ciąży.

Zaświadczenie o tym może wystawić zarówno lekarz pracujący na kontrakcie z NFZ, jak i praktykujący prywatnie. Lekarz może wypisać dokument samodzielnie lub wypełniając gotowy formularz wydrukowany np. ze strony resortu zdrowia.

Urzędnicy miejskich ośrodków pomocy społecznej, które przyjmują podania o becikowe, doskonale orientują się w nowych przepisach. – Od 1 listopada wymagamy zaświadczenia o badaniach lekarskich – mówi Edyta Zaleszczak-Dyks z MOPS w Gdańsku. A czy kobieta uzyska na miejscu zaświadczenie? – Nie. My ich nie wydajemy. Możemy udzielić kobietom rady, ale wydawanie zaświadczeń to obowiązek lekarzy. Oni posiadają pełne informacje na ten temat – twierdzi Zaleszczak-Dyks.

Czy na pewno pełne? Renata Terlecka z oddziału położniczego w Olkuszu przyznaje, że zaświadczeń nie ma, a lekarze nie mają wiedzy, jak je wystawiać. Również Krzysztof Bestwina, dyrektor szpitala w Turku, przyznaje, że nowe zasady są dla niego niejasne. – Czy to musi być jakiś formalny druk? Może wystarczy dokument, że pacjentka była na wizycie? Wpis w karcie, wystawiona recepta? – dopytuje się dyrektor.

– Czy pacjentka nie powinna takiego oryginalnego druku przynieść ze sobą z miejskiego ośrodka pomocy społecznej? – zastanawia się z kolei Wanda Madej-Roszko, ginekolog ze Szpitala im. Jana Pawła II w Bartoszycach.

Lepiej poinformowane są same pacjentki. – Kobiety, które pytają o zaświadczenia, same przynoszą druki – przyznaje lekarz z jednej z przychodni w Koninie. To niejedyny taki przypadek. A zgodnie z prawem lekarz nie może żądać od kobiety, aby sama dostarczyła druk zaświadczenia.

W teorii uzyskanie zaświadczenia powinno być tym prostsze, iż wystawiać mogą je również lekarze rodzinni. – Wizyty muszą się oczywiście odbyć u ginekologa i być udokumentowane w karcie ciąży. Ale potem na tej podstawie zaświadczenie może wystawić lekarz rodzinny – tłumaczy rzecznik resortu zdrowia Piotr Olechno. Problem w tym, że zarówno kobiety, jak i lekarze nie wiedzą o tej możliwości. – Jak nie będąc ginekologiem, miałbym wystawiać takie zaświadczenia? – dziwi się lekarz rodzinny. – Żadna kobieta jeszcze o zaświadczenie nie prosiła – przyznaje Izabela Trojanowska, lekarz rodzinny z Bytomia.

ABC becikowego

Becikowe w wysokości 1000 zł należy się rodzicom lub prawnemu opiekunowi dziecka, niezależnie od dochodu rodziny. Wniosek o ustalenie prawa do tej zapomogi można składać przez rok od porodu w urzędzie gminy lub w gminnym ośrodku pomocy społecznej.

Do wniosku należy dołączyć:

● dokument potwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się o zapomogę, np. dowód osobisty;

● skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub inny dokument urzędowy potwierdzający datę urodzenia;

● pisemne oświadczenie, że tylko jeden z rodziców i tylko raz pobierze becikowe;

● zaświadczenie lekarskie o przebywaniu pod opieką lekarską co najmniej od 10. tygodnia ciąży (nie dotyczy opiekunów prawnych dziecka i rodziców adopcyjnych).

O dodatkową kwotę 1000 zł mogą ubiegać się rodzice będący w trudnej sytuacji materialnej, a więc gdy dochód na członka rodziny nie przekracza 504 zł netto (583 zł netto, gdy dziecko jest niepełnosprawne).




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 15

  • 1: Po stokroc nie,,,,,.! z IP: 84.29.118.* (2009-11-03 12:46)

    To straszne co ta Kopacz,ktora pojecia nie ma o ministrowaniu,wyprawia.Jakie klody rzuca mlodym rodzicom.Goni ich,zeby latali za swistkami papieru,ktorym mozna sobie tylko czesc ciala wytrzec.Czy nie wystarczylby dokument z urzedu stanu cywilnego (gdzie kazdy noworodek musi byc zarejestrowany),na podstawie ktorego mozna by otrzymac tzw becikowe.Jaka to jest podlosc wobec utrudzonych ciaza i samym porodem matek.A jak ktos nie chodzi w czasie ciazy do ginekologa (a sa takie osoby na polskich wsiach,glebokich prowincjach),to ma byc pozbawiony becikowego.A czy nie chodzi tu o jakies lobbowanie,zeby kobiety korzystaly z prywatnych praktyk ginekologow.Wszak jest faktem powszechnie znanym,ze z uslug ginekologow w panstwowej sluzbie zdrowia niewiele kobiet w czasie ciazy korzysta (oprocz rodzenia).Nie ma co robic ta Pani,wiec wymysla,jak utrudnic mlodym matkom zycie,zamiast im sprzyjac,zeby mialy czas zajac sie malenstwem.

  • 2: antyfedak z IP: 88.199.111.* (2009-11-03 13:07)

    chcieliście PO aw teraz płaczecie?

  • 3: precz z 4 RP z IP: 77.254.219.* (2009-11-03 13:52)

    chcieliście PIS wcześniej to teraz trzeba naprawiać po nich bo taki bajzel zostawili.

  • 4: xyz z IP: 194.126.216.* (2009-11-03 14:16)

    do 3 to nie PiS, to pomysł Kłapaczowej

  • 5: pytam z IP: 80.50.233.* (2009-11-03 14:29)

    To znaczy,że jeśli mułki mają urojenia,że jakaś kobieta jest w ciąży,a nie zgłasza się po jałmużnę becikową to uraczą ją Policją i służbami?Czy w ofierze Bogu i rodem sławienej Maryji musi rozewrzeć swoje łono na środku miasta, by lud wiedział,że w ciąży nie jest?

    Czy nasze iudicum domesticum złożone z aparatu teroru-Policja (za wezwaniem chorych psychicznie j),9 służb specjalnych i sądy rodzinne lub karne będą orzekać o winie lub jej braku? Czy w oczekiwaniu na ciążę ,np.do okresu menopauzy taka niewiasta będzie na podsłuchu,bo na dodatek nie chodzi do Kościoła i nie jest przeciwna aborcji?

  • 6: ucz się zanim spytasz z IP: 150.254.212.* (2009-11-03 15:14)

    ale masz schizę, stary...

  • 7: matka polka z IP: 91.212.84.* (2009-11-07 16:31)

    #5 o bracie, wygooglaj sobie jakiegos psychiatre

  • 8: madagaskar77 z IP: 83.143.161.* (2009-11-10 22:39)

    DO Pana/Pani "Po stokroć nie!"
    chyba wlasnie o to chodzi zeby zmobilizować kobiety zeby chodzily do lekarzy w czasie ciąży, wiec popieram w 100%, opieka prenatalna jest bardzo wazna i czesto walasnie zaniedbywania, taka kobieta we wsi zabitej dechami o ktorej mowisz jak bedzie miala stracić tysiączek to moze sie zmobilizuje i do lekarza pojdzie sie zbadać a dzieki temu moze zdrowie swojego dziecka uratuje a i swoje nie rzadko

  • 9: eve12 z IP: 79.139.5.* (2009-11-25 16:03)

    Do madagaskar77:
    to zagwarantuj takiej kobiecie na wsi zabitej dechami, że skoro nie stać jej na prywatną wizytę u ginekologa, zostanie przyjęta przed 10 tygodniem ciąży w ramach państwowej służby zdrowia. Najpierw sprawdź jakie tam są terminy, a potem życzę Ci powodzenia

  • 10: tatus27 z IP: 87.207.167.* (2009-11-30 13:14)

    ustalaja obiecuja- potem nie wiedza jak sie wymigac z tego, to robia pod gore z zaswiadczeniami jakimis... lekarze, wiem z doswiadczenia, wolaja 100-150 zl za wystawienie zaswiadczenia o tym 10 tyg. ciazy. a wy ludzie nawet nie spraw2dzicie, ze to pisemko moze wystawic lekarz rodzinny. a komu sie nie chce sprawdzic chyba nie potrzebuje tego zasilku. ale na pisanie glupich komentarzy macie czas. dla zainteresowanych- gazetaprawna.pl


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl